06:08 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Amerykańscy wojskowi rozmieszczają system rakietowy Patriot na poligonie w Polsce

    „Swoim biznesem zbrojeniowym Amerykanie wystawiają Polskę na pierwszy ogień"

    © AFP 2017/
    Świat
    Krótki link
    40965

    Swoim biznesem zbrojeniowym USA wywołują w Europie napięcie i wystawiają Polskę na niebezpieczeństwo - powiedział agencji Ria Novosti wiceprzewodniczący komisji obrony i bezpieczeństwa Rady Federacji Franc Klincewicz.

    Podległa Pentagonowi Agencja Współpracy Bezpieczeństwa Obronnego (DSCA) przekazała wcześniej, że Stany Zjednoczone postanowiły dostarczyć Polsce systemy antyrakietowe Patriot na sumę ok. 10,5 mld dolarów.

    „Zawierając z Polską transakcję USA dążą do realizacji co najmniej dwóch celów. To niewątpliwie biznes. Amerykanie na wszelkie możliwe sposoby forsują sprzedaż swojej broni sojusznikom. Przypomnę, że nie tak dawno podobna propozycja została złożona Japonii" — powiedział senator.

    Nie obeszło się rzecz jasna bez czynnika wojennego — dodał Klincewicz.

    „Konsekwentnie realizowana jest koncepcja błyskawicznego globalnego ataku na Rosję, którą rozpracowują Stany Zjednoczone, i Polska w tej koncepcji odgrywa określoną rolę — rolę, przepraszam za porównanie, bałwana w starym polskim preferansie" — powiedział rosyjski deputowany.

    Nie wiadomo przy tym, po co właściwie jest to wszystko Polsce potrzebne. Przecież wiadomo, że w danym przypadku to ona jest celem ataku odwetowego — zauważył Klincewicz.

    „Niestety stwierdzam, że sytuacja w centrum Europy staje się coraz bardziej napięta. Każdy nowy biznes Amerykanów niesie ze sobą nowe zagrożenie dla świata" — podkreślił senator.

    Zobacz również:

    USA ściągają na granicę z Rosją „elitarne” jednostki
    Amerykańskie Patrioty już wkrótce w Polsce
    Amerykańska firma wystawiła na sprzedaż MiG-29
    Tagi:
    Pentagon, Franc Klincewicz, Rosja, Stany Zjednoczone, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz