14:39 17 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
Autor
16322
Subskrybuj nas na

Sejm zaostrzył przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu. Przewiduje się, ze dopiero teraz PiS-owi spadnie poparcie.

Polacy oddali bez szemrania Trybunał Konstytucyjny i handlowe niedziele, przeszła dekonstrukcja wymiaru sprawiedliwości, obecnie trwają machinacje nad ordynacją wyborczą. Ale tego Polacy mogą parlamentarzystom nie wybaczyć. Bo konsumpcja alkoholu to, jak wiadomo, podstawowa wolność każdego obywatela RP. Za ograniczenie tej wolności rządzący na całym świecie płacą wysoką cenę — czy to lewica, prawica czy centrum.

Na czym polega częściowa prohibicja, która właśnie została przegłosowana w Sejmie?

Posłowie dali gminom wolną rękę we wprowadzeniu zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach 22.00-6.00. Będą mogły też decydować, w których punktach sprzedaż alkoholu wycofać. Za tym pójdzie z pewnością również zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, za wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych. O szczegółach również będą mogli decydować urzędnicy samorządowi.

Nowe przepisy mają wejść w życie od przyszłego roku. Może tak być, że od 1 stycznia 2018 spragniony imprezowicz w środku nocy nie dokupi już „towaru" w sklepie pod blokiem — a wszystko w myśl znowelizowanej Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Konstanty Radziwiłł jest dumny z tej zmiany. — Obecnie w Polsce alkohol jest łatwo dostępny i tani, dlatego konieczne są ograniczenia różnego rodzaju. Poczynając od ograniczeń reklamy, poprzez ograniczenia cenowe, czasowe i geograficzne — przekonywał w Sejmie.

„Ograniczanie dostępności fizycznej i ekonomicznej jest uznanym na świecie mechanizmem przyczyniającym się do ograniczenia spożycia alkoholu, w tym przez młodzież" — możemy przeczytać w uzasadnieniu ustawodawcy.

Angela Merkel na plakacie wyborczym
© Sputnik . Grigoriy Sisoev
Według danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, średnio na jednego mieszkańca przypada ponad 10 litrów czystego alkoholu rocznie. W dodatku, w przeciwieństwie do większości innych państw Unii Europejskiej, spożycie w Polsce nadal rośnie. Taka widać już nasza słowiańska uroda. Rządzący jednak nie są tym zachwyceni.

Ustawa przeszła przez Sejm i teraz zajmą się nią senatorzy. Dla konsumentów (niekoniecznie tych uzależnionych, po prostu koneserów dobrych trunków) nowe przepisy mogą okazać się o tyle kłopotliwe, że od marca 2018 większość sklepów w ogóle będzie zamknięta przez dwie niedziele w miesiącu. Projekt zbiegł się bowiem w czasie z postulowanym przez NSZZ „Solidarność" ograniczeniem niedzielnego handlu.

Wprowadzenie częściowej prohibicji od początku budziło kontrowersje. Zwłaszcza, że zgodnie z życzeniem posłów PiS na każdej „flaszce" będzie musiała pojawić się specjalna informacja o składzie i wartości energetycznej. Prócz tego emisja reklam piwa ma zostać przełożona na późniejsze godziny.

Eksperci od profilaktyki uzależnień zgodnie twierdzą: prohibicja to bzdura!

— Ktoś, kto będzie chciał się napić, kupi alkohol do godz. 22, a jeśli nie zdąży tego zrobić, kupi go choćby na stacji benzynowej albo u sąsiadki, tyle że drożej i niekoniecznie legalnie. Proszę zobaczyć, jak wygląda sytuacja z dopalaczami. Są zakazane. Punkty, które je sprzedawały, zostały zamknięte, a spożycie wcale nie spada. Moim zdaniem z problemem picia trzeba walczyć, ale nie tędy droga. Proponowałbym profilaktykę, edukację, a nie zakazy — mówi psycholog Andrzej Gabiński z Ośrodka Terapii Uzależnień „Droga do domu" we Wrocławiu.

Informacje o zakazie internauci już złośliwie komentują za pomocą memów z Aleksandrem Kwaśniewskim — prezydentem, który w powszechnej świadomości zapisał się jako ten, który od alkoholu nie stroni. Czego jak czego, ale tego Polak PiS-owi nie wybaczy.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Likwidacja skonfiskowanego alkoholu w Pakistanie
Oferta specjalna dla singli: dożywotni zapas alkoholu
Trump wrogiem alkoholu i tytoniu
Tagi:
alkohol, Sputnik, Poland, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz