Warszawa+ 19°C
Moskwa+ 13°C
Na żywo
    Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl odwiedził Antarktydę

    Czego chce były metropolita Filaret?

    © Zdjęcie : Patriarchat Moskiewski
    Świat
    Krótki link
    Igor Silecki
    0 0 0

    List głowy nieuznanego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego w Moskwie jest pierwszym krokiem do przezwyciężenia rozłamu.

    W ten sposób list Filareta odebrali uczestnicy Archijerejskiego Soboru Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, który odbywa się w Moskwie. Jednak sprzeczne komentarze i interpretacje treści listu nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić: czy doszło do sensacji?

    Zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego Filaret
    © Sputnik . Stringer
    Zwierzchnik Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego Filaret

    Prasa jednak postrzega sam fakt pojawienia się listu od Filareta do Archijerejskiego Soboru Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego jako sensację, a nawet epokowe wydarzenie. List założyciela Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej nieuznawanego Patriarchatu Kijowskiego zawiera słowa o przebaczeniu i przezwyciężeniu schizmy kościelnej na Ukrainie.

    Stanowisko Soboru wyraził szef służby prasowej patriarchy Cyryla, protojerej Aleksander Wołkow.

    — List od byłego metropolity kijowskiego i całej Ukrainy Filareta otrzymał patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl. Zwraca się do niego i Episkopatu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej 16 listopada 2017 roku. List ten zawiera prośbę o przywrócenie kontaktów z «chrześcijanami — jak tam napisano — należącymi do ukraińskiego rozłamu kościelnego». A także prośbę o anulowanie wszystkich decyzji — w tym o zniesienie ekskomuniki.

    Co ważne, kluczowe zdanie tego listu jest następujące: «Przepraszam za wszystko, czym zgrzeszyłem słowem, uczynkiem i wszystkimi moimi zmysłami, a także z serca szczerze wybaczam wszystkim». Oczywiście taki list Archijerejski Sobór przyjmuje z zadowoleniem, widzi w tym krok w kierunku przezwyciężenia rozłamu, do przywrócenia kontaktów kościelnych ze strony tych, którzy w ciągu tych lat oderwali się od jedności Kościoła — powiedział protojerej.

    Warto zauważyć, że list został napisany w języku rosyjskim. Zamiast oficjalnej formy — prosty arkusz papieru. Na dole podpis: wasz współtowarzysz Filaret. Bez określania godności i stanowiska kościelnego. W Moskwie Filaret jest uznawany nie za ukraińskiego patriarchę, lecz za schizmatyka, został ekskomunikowany i rzucono na niego klątwę. Dlatego gdyby podpisał się tak, jak nazywany jest na ojczyźnie, listu nikt by nie rozpatrzył, nie wspominając już o publiczne odczytaniu listu na Archijerejskim Soborze.

    Rzecznik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego arcybiskup Eustraty (Zoria) przyznał: pismo jest autentyczne. Jednocześnie podkreślił, że Filaret nie „pokajał się” przed Cyrylem. „Patriarcha nie ma powodu, aby «kajać się przed Rosyjskim Kościołem Prawosławnym», ponieważ nie jest winien niczego, za co jest oskarżany. A przebaczanie i proszenie o przebaczenie osobiście jest obowiązkiem każdego chrześcijanina” — napisał na Facebooku.

    Jak zaznaczają obserwatorzy, Archijerejski Sobór, na którym zebrali się wszyscy naczelni hierarchowie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, jest najwyższym organem kierowania Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, a także sądem kościelnym najwyższej instancji, ma prawo rozwiązać najszerszy krąg zagadnień. Nic dziwnego, że Filaret wysłał swój list do patriarchy właśnie teraz, aby można go było odczytać przed wszystkimi archirejami.

    Ale czy list oznacza skruchę i prośbę o przebaczenie? Nigdzie nie wskazano, że Filaret żałował swojej schizmatyckiej działalności i zamierza powrócić pod skrzydła Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Co więcej, na stronie schizmatyckiego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego anonsowano konferencję prasową Filareta, na której zamierzał opowiedzieć się „za dialogiem z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym w sprawie uznania autokefalii Ukraińskiego Kościoła”. Chociaż i tu istnieje sprzeczność: źródła zarówno w Kijowie, jak i w Moskwie twierdzą, że o autokefalii (całkowita administracyjnej niezależności od innych kościołów) nie było mowy.
     Filaret jest byłym metropolitą kijowskim, który „wszedł w schizmę”, a w 1992 roku założył tzw. Patriarchat Kijowski Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (nie mylić z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego). Światowe prawosławie nie uznaje Kijowskiego Patriarchatu. Przy tym Filareta popierają kijowskie elity polityczne, które w ten sposób podkreślają niezależność części ukraińskich wierzących od Patriarchatu Moskiewskiego.

    Na stanowisku szefa „schizmatyków” Filaret wielokrotnie wyrażał ideę stworzenia „równoległej, samowystarczalnej rodziny kościołów” — poprzez zjednoczenie nieuznawanych przez prawosławie wspólnot. W 2014 roku poparł zwolenników „Euromajdanu”, krytycznie wypowiadał się o przywództwie Rosji. Filaret wziął udział w „śniadaniu modlitewnym” z prezydentem USA Barackiem Obamą, gdzie nagrodził senatora Johna McCaina Orderem św. Włodzimierza I stopnia. Komentując konflikt w Donbasie, poparł działania ukraińskich sił bezpieczeństwa, mówiąc, że „wszyscy terroryści muszą zostać wyeliminowani”. Później oświadczył, że „źródło zła jest w tych ludziach, którzy żyją w Donbasie”.

    Tak czy inaczej Archijerejski Sobór Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego przyjął obecny apel Filareta jako krok w kierunku pojednania. Utworzono specjalną komisję w celu koordynacji dalszej negocjacji.

    Zobacz również:

    Cerkiew jedyną nadzieją Ukrainy
    Poroszenko: Ukraińska cerkiew powinna być niezależna od Moskwy
    Tagi:
    Nieuznany Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego, Ukraińska Prawosławna Cerkiew Patriarchatu Moskiewskiego, Rosyjska Cerkiew Prawosławna, metropolita Filaret, Filaret (Denysenko), Ukraina, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz