23:49 19 Czerwiec 2018
Na żywo
    Ukraińskie wojska ostrzeliwują pozycje powstańców w rejonie Awdijiwki

    Donbas: Dlaczego ukraińscy żołnierze strzelają do siebie nawzajem?

    © AP Photo / Max Black
    Świat
    Krótki link
    17611

    Analityk skomentował strzelaninę jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy w Donbasie.

    DRL poinformowała o stratach Sił Zbrojnych Ukrainy od bratobójczego ognia. Starcia między zwierzchnikami resortu siłowego wpisują się w paradygmat, który Kijów realizuje w stosunku do Donbasu, powiedział na antenie radia Sputnik analityk polityczny Władysław Gulewicz.

    W zdobytych przez Siły Zbrojne Ukrainy przedmieściach Gorłówki w pobliżu miejscowości Hładosowe dochodzi do starć między zwierzchnikami resortu siłowego, powiedział RIA Novosti przedstawiciel dowództwa operacyjnego proklamowanej w trybie jednostronnym DRL.

    Ukraińscy wojskowi zaczęli strzelać z moździerzy. Ogień prowadzony jest z kontrolowanej przez siły bezpieczeństwa części Zajcewa — Żowanki. Powstańcy nie ingerowali w sytuację.

    3 grudnia zastępca dowódcy Operacyjnego Dowództwa DRL Eduard Basurin oświadczył, że w starciach między jednostkami Sił Zbrojnych Ukrainy w Gładosowie i Trawniewoju z 22 listopada zginęło 17 wojskowy, a 11 osób zostało rannych.

    „Przy tym wszystkie straty ukraińscy wojskowi ponieśli wyłącznie z powodu wewnętrznych sprzeczności. Armia DRL nawet nie próbuje ingerować” — dodał.

    Wcześniej okazało się również, że strona ukraińska układa miny wokół okupowanych miejscowości. Na jednej z nich eksplodowała ciężarówka z żołnierzami ze 128. brygady Sił Zbrojnych Ukrainy. Od wybuchu na minie zginęło trzech ukraińskich żołnierzy.

    O zajęciu przez ukraińskie wojska miejscowości Gładosowie i Trawniewoje, które znajdują się w strefie neutralnej, pod koniec listopada poinformowało dowództwo DRL. Później zajęcie miejscowości potwierdziło również ukraińskie wojsko. Misja OBWE wysłała w ten obszar patrol. Przy tym dowództwo DRL poinformowało, że zwierzchnicy resortu siłowego, grożąc bronią, przeszkadzali w komunikacji cywilów i obserwatorów. Sami członkowie misji OBWE oświadczyli, że nie mogą dostać się do miejscowości Trawniewoje, ponieważ wojskowi nie rozminowali drogi.

    Analityk polityczny informacyjno-analitycznego tygodnika „Godzina Pik” Władysław Gulewicz na antenie radia Sputnik skomentował sytuację.

    „Starcia w pobliżu Gładosowa wpisują się w ten paradygmat, który Kijów realizuje w stosunku do Donbasu. Ukraińskie władze nie są zainteresowane całkowitym rozwiązaniem tego konfliktu — w przeciwnym razie wszystkie te radykalne grupy nacjonalistyczne, które znajdują się na linii frontu, wróciłyby w pełnym składzie do Kijowa ze swoimi nastrojami i z bronią w rękach. Oczywiście dla prezydenta (Petra) Poroszenki jest dość niekorzystne uzyskanie tysiąca bojowników, którzy są mu przeciwni” — powiedział Władysław Gulewicz.

    Jego zdaniem obecna taktyka Kijowa jest w pełni oczekiwana.

    „To, że ukraińskie jednostki przesuwają się i zajmują miasteczka w «szarej strefie» — to ich ulubiona taktyka, zwłaszcza, jeśli na miejscach w składzie danej formacji jest wielu przedstawicieli organizacji ekstremistycznych. Oczywiście w pełni zapewnić bezpieczeństwo ludności tych miejscowości nie są w stanie ani władze Doniecka, ani tym bardziej władze Kijowa, które też do tego nie dążą. Kijów już od dawna, od praktycznie czterech lat, trzyma się ideologii dehumanizacji mieszkańców Donbasu, stosując w stosunku do mieszkańców Donbasu obraźliwe nazwy, a nawet ta ludność, która mieszkają na terenach kontrolowanych przez Kijów, nie jest traktowana jako lojalna” — podkreślił Władysław Gulewicz.

    Zobacz również:

    DRL grozi ukraińskim wojskom odwetem
    DRL potwierdza likwidację dywersantów w Ługańsku
    DRL: sytuacja w Donbasie bliska zerwania wszystkich umów
    Putin omówił z liderami DRL i ŁRL wymianę jeńców z Kijowem
    Tagi:
    Siły Zbrojne Ukrainy, DRL, Donbas, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz