02:24 18 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Wiec neonazistów w Niemczech

    „Po Kaliningradzie wyrzekłam się neonazizmu"

    © AP Photo/ DPA/Maurizio Gambarini
    Świat
    Krótki link
    1127

    Dlaczego dziewczyna z neonazistowskiej rodziny zmieniła prawicowe otoczenie?

    25-letnia Heidi Benneckenstein wywodząca się z rodziny zapalonych neonazistów była wychowywana w duchu wyobrażeń nacjonalistycznych. Decydującą okolicznością w jej dzieciństwie była propaganda nazistowska i obozy letnie, w których dzieci były musztrowane jak w wojsku. Niedawno Benneckenstein zaprezentowała w Berlinie nową książkę pod tytułem „Moje życie w rodzinie neonazistowskiej". Korespondent Sputnika był obecny na prezentacji.

    „Z zewnątrz wyglądaliśmy jako normalna rodzina — powiedziała autorka na prezentacji swojej książki w rozmowie z prowadzącą berlińskiego Salonu Literackiego Brittą Gansebohm. Jednak za przyzwoitą fasadą kryła się straszna przepaść narodowego socjalizmu — mówi Benneckenstein: „W domu mieliśmy wiele książek o narodowym socjalizmie: książki odpowiednich skrajnie prawicowych wydawnictw, książki o niemieckich zwyczajach ludowych, o II wojnie światowej, o działaczach nazistowskich — na przykład, o Rudolfie Hesse".

    Heidi Benneckenstein dorastała w Bawarii, jej rodzina mieszała niedaleko Monachium. Ojciec był urzędnikiem służby celnej i neonazistą z przekonania. Zaprzeczał Holocaustowi, wysyłał córkę do obozów namiotowych prawicowych organizacji ekstremistycznych oraz wmawiał jej, by nie wierzyła nauczycielom w szkole i systemowi edukacji w ogóle: „Na przykład, kwestionowanie Holocaustu. Poza tym dzieciom w rodzinach neonazistów od samego początku wmawia się, że nauczyciele przeszli reedukację i opowiadają głupoty. Właśnie w ten sposób zachowywał się mój ojciec". Nauczycieli ojciec Heidi uważał za część „systemu".

    „System" z nazistowskiego punktu widzenia

    „Przez system rozumie się państwo, które rzekomo nie chce, by rozpoznaliśmy ogromne kłamstwo: zmowę żydowsko-amerykańską. Celem państwa jest poddanie nas wszystkim rodzajom wpływu żydowskiego i amerykańskiego. Takie rzeczy opowiadało się nam, dzieciom". Według słów Benneckenstein jej babcia w linii ojca była członkinią młodzieżowej organizacji narodowo-socjalistycznej Związek Niemieckich Dziewcząt. Była nastawiona antysemicko — podkreśla młoda kobieta. I bardzo rasistowsko. Wpoiła to mojemu ojcu. Cały czas ze wzruszeniem opowiadała o tamtych czasach: jaka to była wspaniała organizacja, jakie wspaniałe mieli mundury, czym się zajmowali. Była z tego bardzo dumna".

    Heidi powiedziała, że opowiadania babci o wojnie zostawiły jej uraz na całe życie. „Bardzo bałam się wojny. Mieliśmy na półkach mnóstwo książek o II wojnie światowej, więc dokładnie wiedziałam, jak wygląda wojna. Moi rodzice nawet trzymali w piwnicy zapasy na wypadek wojny".

    Obóz nazistowskich skautów: Śpiewali zakazane piosenki

    Na prezentacji, która odbyła się w berlińskim centrum kultury Admiralspalast Britta Gansebohm przeczytała fragmenty z książki Benneckenstein o tym, jak małej Heidi zrobili pranie mózgu w nacjonalistycznych obozach letnich: 

    „Kiedy ojciec uznał, że jestem wystarczająco dorosła, zaczęli mnie wysyłać do tajnych obozów letnich organizowanych przez Związek Młodzieży Wiernej Ojczyźnie (BHJ) lub Niemiecka Młodzież Wierna Ojczyźnie (HDJ). Na pierwszy rzut oka te obozy wyglądały jak spotkania skautów, lecz w rzeczywistości chodziło o przygotowanie w duchu militaryzmu dzieci narażanych niekiedy na przeciążenie fizyczne. Jako dzieci zbieraliśmy się na święto przesilenia letniego, siedzieliśmy przy ognisku, śpiewaliśmy zakazane piosenki nazistowskie, odbywaliśmy kilkukilometrowe marsze przez las i używaliśmy nazistowskich zwrotów i powitań".

    „Ciągle byliśmy poddawani sadystycznym torturom. Na apelu z okazji podniesienia flagi nawet w najzimniejszą pogodę musieliśmy stać po półgodziny na baczność. Śledzili i kontrolowali każdy nasz krok. Panowała srogość wojskowa i dyscyplina". Benneckenstein opowiedziała, że w takich obozach zostali wyszkoleni liczni słynni neonaziści, w tym muzyk Frank Rennicke, którego kandydaturę w 2009 roku NPD wysunęła na stanowisko prezydenta federalnego. 

    „Rodzice dzieci będących członkami Niemieckiej Młodzieży Wiernej Ojczyźnie (NPD) pochodzili nie z ubogich lub średnich warstw społecznych" — mówi Benneckenstein. „Wielu z nich było cieszącymi się autorytetem osobami z uniwersyteckim wykształceniem z środowisk z najwyższymi dochodami i najlepszym wykształceniem: inteligenci, profesorzy, dentyści. Czyli dorośli fanatycy. Kiedy dzisiaj myślę o tym, nie mogę pojąć, jak można oddać dzieci do takiej organizacji".

    W 2009 roku Wolfgang Schäuble, który sprawował wówczas stanowisko ministra spraw wewnętrznych wprowadził zakaz działalności organizacji Niemiecka Młodzież Wierna Ojczyźnie, a rok później ten zakaz potwierdził Federalny Sąd Administracyjny. Zakaz był był uzasadniony bliskością organizacji do socjalizmu narodowego, zwłaszcza wczesnego Hitlerjugenda zbudowanej na ideologii „krwi i gleby" oraz rasowej teorii socjalistów narodowych a także rozprzestrzeniem antysemickich poglądów.  

    Przełom w światopoglądzie Heidi nastąpił w Rosji

    Benneckenstein mówi, że w latach 90. jej ojciec z przyjaciółmi, jednym z których był duży wydawca z środowiska neonazistowskiego, budował osiedla dla rosyjskich Niemców. Pieniądze na budowę pochodziły z datków, a osada znajdowała się na terytorium obwodu kaliningradzkiego. Benneckenstein wspomina: „Wydawało mi się, że było tam bardzo pięknie. Mogliśmy tam wszędzie swobodnie chodzić". Wydarzyło się tam coś, co zapoczątkowało zmianę poglądów Heidi:

    Flaga rosyjska i amerykańska
    © Sputnik. Sergey Pyatakov
    „Pamiętam, że zawsze panicznie bałam się Rosjan — koniec końców byli obrazem wroga. W okolicach Kaliningradu zauważyłam mężczyznę, który siedział na schodach kościoła. Miał metalową protezę zamiast nogi — być może był inwalidą wojennym. Popatrzyłam na niego z ciekawością, ponieważ w Niemczech czegoś takiego nie widziałam — wówczas uśmiechnął się do mnie. Bardzo sympatycznie i przyjaźnie. Myślę, źe zachwiało to cały mój światopogląd". Od tamtego czasu jej nazistowski światopogląd już nie był taki niezłomny. Utorowało to drogę do wyjścia z prawicowego środowiska. Po kłótni wyprowadziła się z domu rodziców i poznała swojego przyszłego męża, autora i wykonawcę piosenek z środowiska prawicowego, ale mniej fanatycznego zwolennika prawicowych poglądów. Obaj przeszli program organizacji «EXIT», która pomaga wszystkim chętnym w wyjściu z środowiska prawicowo-ekstremistycznego. Obecnie Heidi Benneckenstein i jej mąż kierują organizacją Pomoc po zerwaniu z przeszłością Bawaria (Aussteigerhilfe Bayern) zintegrowaną z «EXIT».

    Swoją książką Heidi Benneckenstein chce zwrócić uwagę na „niebezpieczeństwo, które niesie światopogląd nacjonalistyczno-szowinistyczny". Teraz pracuje jako wychowawczyni i informuje rodziców o zagrożeniach związanych z subkulturą prawicową.  

    Heidi Benneckenstein „Niemiecka dziewczynka. Moje życie w neonazistowskiej rodzinie" ((Heidi Benneckenstein: „Ein deutsches Mädchen. Mein Leben in einer Neonazi-Familie"), wydawnictwo  Klett-Cotta Verlag, 252 str. 3. wydanie, październik 2017.

    Zobacz również:

    KE może ukarać kraje bałtyckie za przyzwolenie na neonazizm
    Europa „nagle odkryła", że nazizm na Ukrainie nie jest wymysłem Rosji
    Jedna trzecia mieszkańców Łotwy uważa, że w kraju odradza się nazizm
    Tagi:
    neonazizm, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz