18:27 28 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
0 501
Subskrybuj nas na

Inwestycje na Krymie pochodzą zarówno z krajów Unii Europejskiej, jak i z Ukrainy - powiedział w wywiadzie dla Ria Novosti dyrektor generalny Korporacji Rozwoju Krymu Oleg Morozow.

Jego zdaniem pieniądze inwestują przede wszystkim firmy z Niemiec, Włoch, Austrii i Turcji. „Inwestuje też Ukraina traktowana w tym zakresie jako państwo przyjacielskie. Chodzi głównie o obywateli Ukrainy, którzy występują w roli rosyjskich inwestorów" — powiedział Morozow.

Dyrektor generalny korporacji na rzecz rozwoju Krymu powiedział, że „bezpośrednio zagraniczny biznes w Krym nie inwestuje", bowiem obowiązuje tryb sankcyjny.

„Ale my wiemy, że za pewnymi de facto rosyjskimi spółkami stoi zagraniczny kapitał. Ich założycielami są także zagraniczne osoby cywilne i prawne. Zwykle osoby chcące zainwestować w Krym powołują do życia „filię" w Moskwie, która jest założycielem spółki inwestującej w Krym" — zauważył Morozow.

Szef korporacji podkreślił, że w ciągu ostatniego roku udało się wielokrotnie skrócić czas między złożeniem wniosku przez inwestora do momentu rozpoczęcia realizacji projektu.

„Optymalny czas od chwili pojawienia się pomysłu do podpisania umowy nie powinien przekraczać 60 dni. U nas ten okres wynosi średnio 128 dni. Jest nad czym popracować" — podkreślił rozmówca. W ubiegłym roku ten okres wynosił 258 dni.

Morozow opowiedział także o utworzeniu specjalnej organizacji „Krym-Kongres", do której zadań należy prezentacja potencjału inwestycyjnego republiki na różnych forach, w tym międzynarodowych. Są plany zaprezentowania organizacji w Parlamencie Europejskim.

Dyrektor korporacji wyraził opinię, że w ciągu ostatnich trzech lat Krym więcej zyskał na sankcjach, niż stracił. Jak powiedział, ograniczenia dotknęły tylko dostępu do międzynarodowego rynku finansów i technologii. „Co się tyczy technologii, nauczyliśmy się rozwijać je samodzielnie (…) Co się tyczy pieniędzy, pojawiło się dzisiaj wiele możliwości inwestowania w gospodarkę wewnętrzną" — powiedział Morozow.

W jego ocenie sankcje będą się utrzymywać jeszcze długi czas, dlatego należy szukać wewnętrznych źródeł, żeby minimalizować ryzyko. „Z drugiej strony sankcje zmuszają nas do refleksji i rewizji tych rzeczy, których od dawna nie produkujemy. Uruchamiamy nową produkcję zastępującą import" — powiedział Morozow.

W listopadzie szef Krymu Siergiej Aksionow oświadczył, że obcokrajowcy nie inwestowali w Krym, kiedy półwysep należał do Ukrainy z powodu „szczególnie skorumpowanych" władz.

Zobacz również:

Dziadek Mróz przyszedł na Krym przez Most Kerczeński
Co czeka Rosję, Ukrainę, Donbas i Krym w 2018 roku
Krym: Spadochroniarze otrzymają nowe uzbrojenie
Tagi:
inwestycje, Krym, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz