14:11 18 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
7359
Subskrybuj nas na

Rosyjski samolot szturmowy Su-25 zbliżył się tak blisko amerykańskiego myśliwca F-22, że wymusił na pilocie agresywny manewr - powiedział na antenie Fox News rzecznik Pentagonu Eric Pahon. Do incydentu doszło nad wschodnim brzegiem Eufratu w Syrii.

Pahon potwierdził też, że incydent w —przestrzeni powietrznej, który miał miejsce 13 grudnia, trwał 40 minut.

Stacja telewizyjna dodaje, że amerykańscy wojskowi wyrazili zaniepokojenie incydentem w toku rozmów ze stroną rosyjską.

„Największe zaniepokojenie międzynarodowej koalicji zasadza się na tym, że my mogliśmy zestrzelić rosyjski samolot, bo jego działania rozpatrywane były jako zagrożenie dla naszych sił powietrznych lub lądowych" — powiedział Pahon.

Ministerstwo Obrony Rosji przekazało, że amerykański F-22 sam zbliżył się do dwóch samolotów szturmowych Su-25 i zaczął im zawadzać, wykorzystując pułapki cieplne. Resort dodał, że myśliwiec opuścił strefę po tym, jak od tyłu podszedł go rosyjski Su-35 S.

Waszyngton natomiast twierdzi, że Su-25 naruszył uzgodnioną strefę lotów utworzoną w celu uniknięcia niezamierzonych incydentów w powietrzu. Rosyjskie samoloty szturmowe wtargnęły w strefę kontrolowaną przez amerykańskie lotnictwo, co zmusiło F-22 do oddania kilku strzałów ostrzegawczych i oznaczenia swojej obecności.

Zobacz również:

Ilu amerykańskich wojskowych jest w Syrii
Amerykański F-35 „posypał się" podczas lotu
Ekspert: Amerykanie mieli „sprytny schemat”
Tagi:
przestrzeń powietrzna, Su-25, F-22, Stany Zjednoczone, Syria, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz