22:01 18 Listopad 2019
Reprezentacja USA na Olimpiadzie w Soczi

Co będzie źródłem zagrożeń i destabilizacji na świecie w 2018 roku

© Sputnik . Aleksiej Kudenko
Świat
Krótki link
6230
Subskrybuj nas na

Na temat źródeł ukraińskiego kryzysu, jego wpływu na sytuację międzynarodową i szans na jego rozwiązanie w 2018 roku snuje rozważania politolog i niezależny publicysta Konrad Rękas.

Polska chora na Rosję
© Sputnik . Władimir Trefiłow
 — Prezydent Putin podczas ostatniej wielkiej konferencji dość sprytnie, zresztą swoim zwyczajem, odniósł się do kwestii udziału amerykańskiego wprost w formacie mińskim, czy w tym, co właściwie format miński powinno dawno zastąpić. Sugestie te należy odczytać bardzo wyraźnie, że niech nareszcie ten, kto narozrabiał, czyli Amerykanie, weźmie odpowiedzialność za to, co się dzieje na Ukrainie, a nie zasłania się rękoma skądinąd bogu ducha winnych Europejczyków, czy też zostawia to wszystko samym Ukraińcom, którym wcześniej powiązano ręce, żeby sami czegoś nie rozwiązali i nie wybrnęli z kłopotów, w które zostali z zewnątrz wpędzeni. Stany Zjednoczone jednak do rozwiązywania kłopotów, które same robiły, się nie palą. Ostatecznie nie po to się podpala świat, żeby go potem gasić.

Co więcej same USA są podzielone. Podział ten sprowadza się do tego, gdzie zacząć strzelać najpierw. W sytuacji, kiedy nieco została odsunięta ekipa jastrzębi wojny — republikanów takich jak McMacain, demokratów jak Clinton —  osłabła ta frakcja, chcąca najpierw postrzelać na Ukrainie, czy w państwach bałtyckich, a najlepiej do Rosjan.

W górę poszły te frakcje, które chciałyby rozpętać III wojnę światową od Bliskiego Wschodu lub też od Dalekiego Wschodu, albo od Syrii i Libanu, albo od Korei i Chin. Wszystko to razem się zazębia, ściera, nakłada się na kryzys wewnętrzny w Stanach — na permanentne oskarżenia, na kolejne kryzysy bezpośrednio dotyczące Donalda Trumpa, na oskarżenia, już teraz permanentne, wielu liderów głównych partii o molestowanie seksualne. Nakłada się to na kolejne propozycje w rodzaju a to odebrania prezydentowi Donaldowi Trumpowi prawa wyłącznego dysponowania bronią jądrową, a to odwrotnie, zwiększenie jego wpływów w tym kierunku.

Ameryka szarpie się, rozdarta między poszczególne fronty, które sama zaogniła. Jej polityka staje się coraz bardziej chaotyczna i nieobliczalna.

Jeśli główne mocarstwo świata zaczyna miotać się jak wściekły buldog po globusie, to nie dość, że bałagan się powiększa, to jeszcze w końcu kogoś rzeczywiście może ugryźć. I wścieklizna rozleje się po całym globie.

Niebezpieczna sytuacja kryzysu w 2018 roku będzie narastać, zwłaszcza kryzys wewnętrzny. A jak wiadomo, prezydent Trump nie ma żadnego lekarstwa na kryzys wewnętrzny poza cięciami na przykład wydatków publicznych, czyli pogłębianiem kryzysu i rozwarstwienia społecznego w Stanach Zjednoczonych. A najlepszą ucieczką od kryzysu jest wojna. Najlepszą ucieczką od oskarżeń publicznych wobec prezydenta jest znów wywołanie wojny.

Mieliśmy do czynienia kiedyś w Europie z powstaniem pseudopaństwa w Kosowie tylko dlatego, że prezydent Bill Clinton był za szybki w rozporku wobec Moniki Lewinsky. Możemy mieć w tej chwili wojnę w dowolnym miejscu na świecie tylko dlatego, że prezydent Trump będzie chciał uciec oskarżeniom swoich przeciwników w Kongresie, a jak wiadomo, żaden Kongres nie przegłosuje impeachmentu wobec dowódcy amerykańskich sił zbrojnych w czasie wojny.

Zagrożeń dla pokoju i ładu na świecie w 2018 roku będzie dużo i jeszcze więcej, ponieważ mają to samo źródło. Tym źródłem zagrożeń i destabilizacji światowej jest polityka amerykańska, jest polityka Waszyngtonu, jest osobista polityka Donalda Trumpa.

Zobacz również:

Trump: Wywiad USA cieszy się, że uratował Rosjan
USA: 200 mln dolarów na modernizację baz w Europie Wschodniej
Tagi:
podsumowanie roku, Monika Lewinsky, Bill Clinton, Donald Trump, Półwysep Koreański, kraje bałtyckie, Korea Północna, Syria, USA, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz