01:03 20 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
3725
Subskrybuj nas na

Przewodniczący Zakarpacia oznajmił, że „da w pysk" wiceministrowi za słowa o separatyzmie.

Wiceminister ds. terytoriów okupowanych i uchodźców Heorhij Tuka powinien wykonywać swoje obowiązki, a nie rozpowszechniać pogłoski o Zakarpaciu — oznajmił w wywiadzie dla gazety GORDON przewodniczący obwodu zakarpackiego Hennadij Moskal. 

Wcześniej Tuka oznajmił, że w regionie szerzy się „miękki separatyzm", objawiający się dużą liczbą węgierskich paszportów u mieszkańców, obecnością flag innego państwa w urzędach państwowych i użyciem języka zagranicznego podczas oficjalnych wydarzeń. „Z mojego punktu widzenia jest to jedna z dróg tak zwanego miękkiego separatyzmu. Urzędnicy, którzy udają, że tego nie ma, po prostu są nie na swoim miejscu" — powiedział Tuka. 

Moskal w odpowiedzi oznajmił, że na Zakarpaciu nie ma żadnych przejawów separatyzmu, podkreślając, że węgierskie symbole narodowe na Ukrainie nie są zakazane. „Kim jest ten Tuka? W życiu nie był na Zakarpaciu!… Zakarpacia nikt nie okupował. Spotkam go gdzieś w Kijowie i koniecznie wszystko mu powiem w nieliterackiej formie. Niech ten idiota Tuka jedzie i wyzwala okupowane terytoria, a nie roznosi plotki" — powiedział gubernator. 

Moskal podkreślił, że Węgrzy nie stwarzają zagrożenia dla Ukrainy, ponieważ ich liczba stanowi 0,04% ogółu mieszkańców kraju. „Problemów z wspólnotą węgierską nie ma i nie było — to jakiś wymysł. Może Tuka jest agentem FSB i podważa sytuację?" — zauważył.

Co się do nich przyczepiliście? Dam Tuce w pysk, jeśli jeszcze raz wspomni o Zakarpaciu — podsumował Moskal. 

Zobacz również:

Węgrzy masowo opuszczają Zakarpacie
„Węgierskie obywatelstwo dla mieszkańców Zakarpacia”
Na Węgrzech zażądano oddzielenia Zakarpacia od Ukrainy
Tagi:
Georgij Tuka, Zakarpacie, Węgry, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz