20:40 22 Wrzesień 2018
Na żywo
    Ił-38

    Rosjanie polują na amerykańskie okręty podwodne

    © Sputnik . Georgiy Zimarev
    Świat
    Krótki link
    Andriej Koc
    5997

    Trzy samoloty patrolowe dalekiego rozpoznania, wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych Ił-38 z rykiem silników odrywają się od pasa startowego na lotnisku Nikołajewka i kierują się w stronę morza. Ich cel – wykryć i zniszczyć okręty podwodne umownego przeciwnika, który – według scenariusza – ukrywa się w pobliżu linii brzegowej.

    Pracownik w biurze Laboratorium Kaspersky'ego w Moskwie
    © Sputnik . Kirill Kallinikov
    „Iljuszyny” rozchodzą się wachlarzem nad powierzchnią wody i stawiają boje sonarowe. Nie minęło nawet pół godziny, a jedna z nich „słyszy” odgłos śrub. Samoloty zawracają, obierają kurs bojowy i przygotowują „poważniejsze” argumenty – bomby i torpedy samonaprowadzające. W grudniu 2017 roku w Kraju Nadmorskim odbyły się ćwiczenia lotnictwa morskiego. Załogi Ił-38 wykryły i zniszczyły cele podwodne. W manewrach wzięły udział też samoloty Tu-142, myśliwce MiG-31 i śmigłowce pokładowe Ka-27.

    Praktycznie nie jest możliwe wykrycie okrętu podwodnego, który rozwija małą prędkość i płynie na dużej głębokości. Łatwiej jest znaleźć igłę w stogu siana. Główną bronią okrętów podwodnych jest skrytość. Dlatego do ich wykrywania używa się różnorodnych i imponujących metod, kilometr po kilometrze przeczesując się obszar poszukiwań. Lotnictwo morskie jest jednym z „oczek” gęstej „sieci”, które rozstawiają marynarze, by pojmać okręty podwodne przeciwnika.

    Dla Floty Oceanu Spokojnego, broniącej ciągnącej się po horyzont linii brzegowej rosyjskiego Dalekiego Wschodu, takie „połowy” są czymś powszechnym. Gdzieś tutaj ukrywa się w głębinach 10 z 18 amerykańskich atomowych okrętów podwodnych typu Ohio, przenoszących około jednej trzeciej całego arsenału jądrowego USA. Kontrola nad ich przemieszczaniem się jest jednym z ważniejszych zadań Floty Oceanu Spokojnego (zresztą jak i innych flot). Ponadto lotnictwo „odpędza” wrogie jednostki od swoich „strategów”.

    Aktualnie rosyjska flota posiada 46 samolotów Ił-38 i 8 ulepszonych Ił-38N. Do 2020 roku 28 maszyn powinno zostać zmodernizowanych. Te samoloty są przeznaczone do samodzielnych lub wspólnych z jednostkami do zwalczania okrętów podwodnych poszukiwań i niszczenia tych maszyn, wywiadu morskiego, operacji poszukiwawczo-ratunkowych, ustawiania min. Ponadto Flota Północna i Flota Oceanu Spokojnego posiadają po eskadrze Tu-142 — morskich samolotów dalekiego rozpoznania i zwalczania okrętów podwodnych, powstałych na bazie bombowca strategicznego Tu-95. Każdy „myśliwy” przenosi na swoim pokładzie cały arsenał, który pozwala wyśledzić i zniszczyć cel.

    — Wszystkie te samoloty są bardzo mobilne, mogą rozwijać duże prędkości i pokonywać duże odległości w krótkim czasie – powiedział w rozmowie z RIA Novosti admirał Władimir Komojedow, były dowódca Floty Czarnomorskiej Rosji. – W zasadzie załoga może zauważyć płynący na małej głębokości okręt podwodny. Ponadto używane są specjalne boje o różnym przeznaczeniu – podczerwone, sensoryczne, pasywne, aktywne, autonomiczne — do pracy na różnych głębokościach itp. Czyli załoga samolotu jest przygotowana na spotkanie z każdym celem – zapewnił.

    Jak dodał, lotnictwo morskie nie jest „na telefon”. Nie wchodzą w grę takie sytuacje, gdy przypadkowy rybak dzwoni do sztabu floty i informuje, że zobaczył peryskop. Działania w zakresie zwalczania okrętów podwodnych są planowane i przeprowadzane regularnie. Samoloty morskie otrzymują kwadraty, które od czasu do czasu „zaśmiecają” bojami.

    — Wyobraźcie sobie, że siedzimy przy stole. Stół to rejon patrolowania. Samoloty do zwalczania okrętów podwodnych metodycznie rozrzucają po nim boje – wyjaśnił Komojedow. – W tym obszarze mogą być okręty przeciwnika, a może ich nie być Ale obowiązkowo trzeba to sprawdzić. W patrolowaniu uczestniczą nie tylko samoloty, ale też siły nawodne okrętowej grupy poszukiwawczo-uderzeniowej, śmigłowce z sonarami, a nawet satelity. Posiadamy aparaty przeszukujące wodę do pewnej głębokości z orbity. Zatem zagrożeniu z głębin przeciwstawiają się różne siły, ale pod jednym dowództwem. Dowódca zgrupowanie ma jeden sztab, który prowadzi poszukiwania na mapie. Pozostaje on w łączności z okrętami oraz samolotami. Patrole odbywają się regularnie. Nazywamy te prace utrzymaniem sprzyjającego reżimu operacyjnego w strefach odpowiedzialności floty – dodał rosyjski admirał.

    Algorytm działania samolotu do zwalczania okrętów podwodnych jest dość prosty. Po zrzuceniu boi w swoim obszarze, maszyna zaczyna poruszać się po okręgu, gromadząc dane z aparatury. Po uruchomieniu sygnału ostrzegawczego, wskazującego na obecność niezidentyfikowanych okrętów podwodnych, załoga przekazuje jego współrzędne jednostce do zwalczania okrętów podwodnych lub na swój okręt podwodny. Równocześnie monitoruje inne boje, aby w miarę włączania się alarmów wyjaśnić przybliżony kurs wrogiego obiektu. Ten proces przypomina grę w okręty – jeśli uda się „ranić” przeciwnika, dalej wiadomo, jak „strzelać”, żeby go „dobić”.

    Ponadto te samoloty mogą same atakować cele podwodne. Ił-38 i Tu-142 są uzbrojone m.in. w torpedy AT-1 i AT-2, rakietotorpedy APR-1, APR-2 i APR-3, bomby głębinowe, miny. Zmodernizowany Ił-38N został wyposażony w nowy system celowniczy i nawigację, które znacznie zwiększają precyzyjność ataków. Pierwsze samoloty do zwalczania okrętów podwodnych zrzucały bomby dosłownie na oko.

    — Jednak głównym zadaniem lotnictwa morskiego jest wykrywanie celów i przekazywanie o nich informacji innym – powiedział Władimir Komojedow. – Nikt nie poradzi sobie z okrętem podwodnym lepiej niż inny okręt podwodny. Również Amerykanie to wiedzą. W północnym Atlantyku i w Oceanie Spokojnym rozmieszczono system obserwacji akustycznej za pomocą sensorów pasywnych wielkich przestrzeni oceanicznych SOSUS. Amerykanie mogą „usłyszeć” nasz okręt podwodny, nie wychodząc z gabinetu. Jednak nie jest to najbardziej wiarygodna metoda. Z tego powodu starymi sposobami podpływają do naszych brzegów. A dopóki to robią, nasze lotnictwo morskie będzie miało pełne ręce roboty – podkreślił admirał.

    Zobacz również:

    Nazarbajew: Moja współpraca z Putinem jest fenomenem
    Chiny budują trzeci lotniskowiec
    Gruzja zaocznie skazała Saakaszwilego na trzy lata więzienia
    Tagi:
    Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej, okręt podwodny, Russia, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz