08:21 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    Atak zimy w Nowym Jorku

    USA poraziła bomba klimatyczna

    © AFP 2018 / Jewel Samad
    Świat
    Krótki link
    21895

    W USA burza śnieżna i rekordowe mrozy doprowadziły do ofiar śmiertelnych. W połowie stanów wprowadzono stan nadzwyczajny. Tej nocy Amerykę Północną nawiedził niż, który już nazwano bombą klimatyczną.

    Po raz pierwszy w historii kraju temperatury spadły poniżej normy, z wyjątkiem Hawajów. Śnieg zasypał nawet południowe stany. Lotniska zostały zamknięte, a drogi sparaliżowane.

    ​Na wschodnie wybrzeże Ameryki spadła śnieżna bomba – tak ochrzczono niż, który objął ogromny obszar od Florydy do Kanady z 58 mln mieszkańców. Liczba zgonów z powodu wyziębienia organizmu oraz w wypadkach zbliża się do 20 osób, a prawie 150 tys. nie ma prądu. Wiatr wiejący z prędkością 110 km/h doprowadził do zerwania linii energetycznych.

    ​W Massachusetts jest najtrudniejsza sytuacja. Zdjęcie strażaka Bobby'ego Lehmanna w hełmie pokrytym grubą warstwą lodu stało się symbolem klęski żywiołowej.

    — Staramy się nie wychodzić z domu. Zgromadziliśmy zapasy na tydzień. Wychodzimy z domu jedynie po to, aby wyprowadzić psa – powiedziała mieszkanka Bostonu Sonia Calderon.

    W szczególnie ciężkiej sytuacji są mieszkańcy wybrzeża, w które uderzył sztorm, jakiego nie widziano od 1921 roku. Ocean wdziera się na ulice miast, wywołując powodzie. Lodowata fala uniosła kontener na śmieci. W jednym z miast samochody dosłownie zamarzły w wodzie, która szybko pokryła się warstwą lodu.

    Władze stanu i miasta Nowy Jork wprowadziły stan wyjątkowy. Na jeden dzień zamknięto szkoły. Metro walczy z przestojami w pracy. Na ulice wyjechał ciężki sprzęt, aby oczyścić je z zalegającego śniegu.

    ​W trzech największych portach lotniczych aglomeracji – Johna Kennedy’ego,  LaGuardia i Newark – odwołano 4000 lotów, tysiące pasażerów godzinami oczekuje na wylot.

    Mróz sparaliżował i środkowy Zachód – Teksas, Missouri. Niż wpływa nie tylko na ludzi, ale i zwierzęta. W kanadyjskiej prowincji Nowa Fundlandia z pułapki śnieżnej uratowano łosia.

    ​Niskie temperatury w amerykańskim stanie Floryda doprowadziły do tego, że iguany zamarzały i spadały z drzew. Według Narodowej Służby Meteorologicznej Miami, temperatura wyniosła +5 C. Przy tak niskiej temperaturze iguany wpadały w odrętwienie i spadały pod koła samochodów i na chodniki dla pieszych. Jaszczurki wpadały w anabiozę, czyli w stan krańcowego obniżenia aktywności życiowej organizmu. Iguany mogą wytrzymać takie temperatury maksymalnie przez dwie doby.

    W weekend mieszkańców wschodniego wybrzeża czekają jeszcze większe mrozy. Narodowa Służba Meteorologiczna poinformowała o nasileniu się opadów śniegu w wielu stanach. W Nowej Anglii może spaść nawet do półtora metra białego puchu. 

    Zobacz również:

    Adriano Celentano kończy 80 lat
    NYT: W kwestii irańskich protestów nie tylko Rosja nie zgadza się z Ameryką
    Idzie nowe. Ministrowie do wymiany
    Tagi:
    mróz, zima, śnieg, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz