14:18 16 Sierpień 2018
Na żywo
    Ukraińscy piechurzy morscy podczas ćwiczeń wojskowych. Zdjęcie archiwalne

    Po co ukraińskim piechurom morskim amerykańska nazwa?

    © Zdjęcie: U.S. Army/SPC Joshua Leonard
    Świat
    Krótki link
    Andriej Koc
    9280

    Zmiana nazwy, emblematów i zewnętrznych atrybutów już od dawna jest znakiem rozpoznawczym ukraińskiej reformy wojskowej.

    W sieci nie zdążyły ucichnąć dyskusje na temat decyzji Kijowa o przebraniu swoich desantowców w bordowe berety jak w NATO, a media donoszą o kolejnym „rebrandingu”. Tym razem zmiany dotkną flotę, a konkretnie — Piechotę Morską.

    W 2018 roku otrzyma nową strukturę organizacyjną i kadrową oraz, oczywiście, nazwę. Generałowie długo nie myśleli, zapożyczając ją od USA — Korpus Piechoty Morskiej. O tym, czy amerykańskich i ukraińskich piechurów morskich łączy przynajmniej coś jeszcze, oprócz nazwy — w materiale RIA Novosti.

    Aby brzmiało

    Od razy wyjaśnimy, że korpusem w sprawach wojskowych przyjęto nazywać stałą lub tymczasową formację przeznaczoną do rozwiązywania zadań operacyjno-taktycznych. Korpus składa się z organów administracji, dwóch lub pięciu formacji (dywizji, brygad), jednostek i podjednostek różnych rodzajów wojsk. Pod względem liczby personelu (od 30 do 50 tysięcy osób) jest większy od dywizji i mniejszy od armii.

    Stany Zjednoczone są jedynym krajem, w którym Korpus Piechoty Morskiej jest uważany za rodzaj Sił Zbrojnych, na równi z Wojskami Lądowymi, Siłami Powietrznymi i Marynarką Wojenną, oraz Strażą Przybrzeżną. Jest to złożona, masywna i jednocześnie elastyczna struktura, licząca ponad 180 tysięcy osób. Organizacyjnie składa się z trzech dywizji Piechoty Morskiej (25 tysięcy żołnierzy każda), trzech własnych skrzydeł lotniczych, trzech dywizji logistycznych, dywizji rezerwowej, pułków i oddzielnych jednostek administracji, rozpoznania i łączności. Dla operacji zagranicznych Korpusu Piechoty Morskich formowany są korpusy ekspedycyjne, brygady lub oddziały o liczebności odpowiednio do 100 tysięcy, 15 tysięcy i 2 tysięcy.

    Do Korpusu Piechoty Morskiej Ukrainy, jak donoszą mediów, wejdą 36. oddzielna brygada (trzy bataliony bazujące w Mikołajowie, Berdiańsku i Mariupolu) i 137. oddzielny batalion piechoty morskiej (miejscowość Daczne), 406. brygada artyleryjska (Mikołajów), a także 32. oddzielny pułk artylerii rakietowej (wieś Ałtiestowo). Z jednej strony chęć generalicji połączenia artylerii przybrzeżnej i piechoty morskiej w jedną formację jest w pełni zrozumiałe. Po pierwsze, łatwiej jest zarządzać takim połączeniem z jednolitym dowództwem. Po drugie, ten pomysł wyraźnie trafił do Kijowa zza oceanu — nowa formacja pod względem struktury przypomina amerykańską dywizję piechoty morskiej „w miniaturze”. A Kijów bardzo chce przebudować swoją armię zgodnie ze standardami NATO.

    Z drugiej strony, dwie niedokompletowane ukraińskie brygady i oddzielny pułk artylerii trudno nazwać korpusem (w znaczeniu formacji operatywno-taktycznej) nawet bardzo naciągając. Nie należy zapominać, że całkowita liczebność Marynarki Wojennej Ukrainy nie przekracza nawet 15 tysięcy osób. Ostatecznie nowemu tworowi można było dać dawną nazwę — Wojska Obrony Wybrzeża. Ale najwyraźniej brzmiałoby to „niewystarczająco zachodnio”.

    Piechota morska bez okrętu

    Druga sprawa — „Korpus Piechoty Morskiej”. Hollywood bardzo się zatroszczył o to, aby te trzy słowa rysowały w wyobraźni obywatela bohaterskich, „napakowanych” wojowników, uzbrojonych w najnowszą technologię i gotowych na polecenie wujka Sama walczyć w dowolnym miejscu na świecie. Z łatwością pokonują każdego przeciwnika, a jeśli już giną, to obowiązkowo z pełną patosu frazą na ustach. Trzeba jednak przyznać, że również w prawdziwym życiu amerykańscy marines to wykwalifikowani, dobrze wyszkoleni i zmotywowani bojownicy. Mają się czym pochwalić — w historii Korpusu Piechoty Morskiej USA jest wiele głośnych zwycięstw. Ale co to ma wspólnego z ukraińską armią?

    Ktoś może zaoponować, że jest to zbieg okoliczności, a Siły Zbrojne Ukrainy wybrały sformułowanie „Korpus Piechoty Morskiej” bez patrzenia na USA. Ale jak wtedy wyjaśnić, że swój slogan: „Zawsze wierny!” ukraińscy piechurzy morscy zapożyczyli od swoich amerykańskich kolegów? W ramach ogólnej „dekomunizacji” motto radzieckich piechurów morskich „Tam, gdzie my — tam zwycięstwo!” poszło pod nóż, a własnego najwyraźniej nie udało się wymyślić.

    Tu znowu widać rozpaczliwe pragnienie ukraińskich generałów do przyswojenia zachodniej tradycji wojskowej. Przynajmniej w formie, ponieważ w treści, delikatnie mówiąc, nie dają rady. I to nie tylko ze względu na liczebność Piechoty Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy. Obecnie w składzie ukraińskiej floty jest tylko jeden jedyny okręt desantowy — 47-letni „Jurij Olefirenko” (dawniej „Kirowograd”) i niespełna dziesięć śmigłowców. A bez wystarczającej liczby tych „koni roboczych” Piechota Morska staje się zwykłą piechotą.

    Żołnierze ukraińscy pod Donieckiem, 8 grudnia 2014
    © AFP 2018 / Anatolij Stiepanow
    Jedynym możliwym obszarem użycia tych wojsk, wzmocnionych przez artylerię, jest kolejna ofensywa w Donbasie, do której, zdaniem wielu ekspertów, Kijów intensywnie się przygotowuje. Ale wysyłanie piechurów morskich na szturm miast i ufortyfikowanych obszarów to jak wbijanie gwoździ za pomocą mikroskopu. Jednak ich poziom przygotowywania i umiejętności jest wyższy niż „średnia dla szpitala”.

    Zobacz również:

    U wybrzeży Japonii spadł konwertoplan amerykańskich Marines
    Amerykańscy marines zabłądzili w Europie i trafili do... lalek
    Jak żołnierze piechoty morskiej z USA i Korei Południowej przygotowują się do Olimpiady
    Ćwiczenia Piechoty Morskiej Floty Oceanu Spokojnego na Kamczatce
    Rekruci piechoty morskiej Floty Czarnomorskiej w akcji!
    Pentagon analizuje dane o publikacji nagich zdjęć kobiet z Piechoty Morskiej
    Codzienność piechoty morskiej w Rosji
    System „Żołnierz piechoty przyszłości” okazał się za drogi dla Bundeswehry
    Tagi:
    piechota morska, USA, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz