Widgets Magazine
05:05 17 Lipiec 2019
Model chińskiego modułu orbitalnego „Tiangong-1” na Międzynarodowym Pokazie Lotniczym w Chinach

Gdzie spadnie chińska stacja kosmiczna?

© AP Photo / Kin Cheung
Świat
Krótki link
2011

Chińska stacja orbitalna „Tiangong-1” powinna spaść na Ziemię w marcu. Chiny odrzucają oskarżenia tych, którzy obawiają się zniszczeń przy upadku odłamków i obiecują zatopić stację w bezludnym obszarze oceanu.

We wrześniu 2011 roku Chiny weszły do ​​klubu krajów, które są w stanie wystrzelić w kosmos własne stacje orbitalne. Chińskim pierworodnym został „Tiangong-1” (dosłownie: „Niebiański Pałac 1”), wystrzelony 29 września 2011 roku przy pomocy zmodernizowanej rakiety nośnej „Chang Zheng-2F”.

Masa stacji wynosi 8,5 tony, a wymiary 10 na 3,4 metra.

Od chwili uruchomienia stacja została dwukrotnie odwiedzona przez załogowe ekspedycje z Ziemi. Przeprowadzano na niej eksperymenty i rozwój technologii budowy przyszłych stacji orbitalnych.

Początkowo prace stacji „Tiangong-1” miały zakończyć się do końca 2013 roku, jednak chińscy specjaliści wspierali ją do 2016 roku. Od tego czasu głównymi wiadomościami na temat stacji były plotki o jej niekontrolowanym locie, a co najważniejsze — nieprzewidywalnym upadku w praktycznie każdym obszarze Ziemi.

Twierdzono, że stacja przestała funkcjonować z powodu niemożliwości ładowania akumulatorów z dwóch paneli słonecznych. W marcu 2016 roku chińskie władze przyznały, że stacja zaczęła powoli opadać na Ziemię i ostatecznie wejdzie w gęste warstwy atmosfery.

W 2017 roku doszło do najsilniejszych w ciągu ostatnich 12 lat wybuchów na Słońcu. Na powierzchni gwiazdy pojawiały się niezwykle silne eksplozje, które wywoływały burze magnetyczne na Ziemi.
© Zdjęcie : GSFC/Solar Dynamics Observatory
Nowy raport, opublikowany przez Aerospace Corporation, organizację non-profit, która zbiera informacje techniczne na temat różnych misji kosmicznych, przewiduje, że stacja zejdzie z orbity w marcu 2018 roku — w środku lub pod koniec miesiąca.

I chociaż według przewidywań większa część elementów stacji podczas zejścia spali się w atmosferze, istnieje obawa, że ​​poszczególne części mogą dotrzeć do powierzchni ziemi — w szczególności te, które są wykonane z materiałów ogniotrwałych.

„W historii kosmonautyki nikt nie ucierpiał z powodu upadku kosmicznych odłamków. Zadrasnęło jedną osobę, która na szczęście nie ucierpiała” — wspominają autorzy raportu.

Wejście stacji w atmosferę, oprócz innych organizacji, będą śledzić specjaliści Europejskiego Komitetu Koordynacyjnego ds. Śmieci Kosmicznych, który obejmuje ekspertów z agencji kosmicznych z Europy, Rosji, Chin i Indii.

Zejście z orbity tak dużej stacji oni wykorzystają do porównania i udoskonalenia swoich modeli. „Uwzględniając geometrię orbity stacji, możemy wykluczyć jedynie możliwość upadku fragmentów na szerokościach wyższych od 43 — uważa Holger Krag, szef Centrum Kontroli Śmieci Kosmicznych Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Oznacza to, że zejście odbędzie się w dowolnym punkcie powierzchni Ziemi między tymi szerokościami geograficznymi, które obejmują na przykład kilka krajów europejskich.

Czas i położenie geograficzne zejścia można przewidzieć tylko z dużą niepewnością.

Kwestia sterowania tym zejściem, którą przemilczały chińskie władze, nie jest bezzasadna. Innymi słowy, czy specjaliści w ostatniej chwili mogą skierować stację na zatopienie w słabo zaludnionych obszarach ziemi lub światowego oceanu?

Jonathan McDowell, astrofizyk z Uniwersytetu Harvarda, już w 2016 roku uważał, że Chiny straciły kontrolę nad swoją stacją. „Istnieje prawdopodobieństwo, że ona spowoduje szkody, może spaść na czyjś samochód, dach czyjegoś domu, ale nie spowoduje dużych strat” — powiedział.

Kilka dni temu jeden z czołowych ekspertów kosmicznych Chin Zhu Tsunpen z Aerospace Corporation of Science and Technology zaprzeczył, aby zejście stacji było poza kontrolą.

Trzęsienie ziemi w Meksyku
© AP Photo / Marco Ugarte
„Ona spali się podczas wejścia w atmosferę, a pozostałe części spadną do wybranej części oceanu, nie stanowiąc zagrożenia na lądzie — powiedział ekspert w wywiadzie dla chińskiej gazety rządowej Science and Technology Daily. — Kontynuujemy monitorowanie «Tiangong-1» i zamierzamy pozwolić jej zejść z orbity w pierwszej połowie tego roku”.

Najnowsze oficjalne dane dotyczące orbity stacji pochodzą z 17-24 grudnia. Wtedy perygeum orbity wynosiło 272,6, apogeum — 300,4 kilometrów.

Zobacz również:

IBT: Rosja planuje budowę „hotelu dla turystów kosmicznych” na MSK
Powitanie nowej załogi na MSK
Dokowanie Sojuza MS-07 do MSK
MSK będzie miała nową załogę
Tagi:
kosmos, Tiangong-1, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz