17:30 06 Grudzień 2019
Car Mikołaj II z rodziną

Paryż „umywa ręce" od carskich długów

© Sputnik . Karl Bulla
Świat
Krótki link
6301
Subskrybuj nas na

Paryż zdystansował się od żądań wypłaty przez Rosję carskich długów.

Paryż nie może żądać od Moskwy wypłat z tytułu rekompensaty rosyjskich przedrewolucyjnych obligacji — przekazało Ria Novosti źródło w ministerstwie gospodarki Francji.

Resort wyjaśnił przy tym, że Francja wstrzymuje się przed wszelkimi roszczeniami w tej kwestii wobec strony rosyjskiej, ale nie ma uprawnień, żeby zabraniać swoim obywatelom walki o zwrot długów. „Zawarte między naszymi państwami porozumienie nie pozwala pozbawiać francuskich osób fizycznych, nawet tych, które otrzymały odszkodowanie, prawa do wysuwania żądań z tytułu długów. Państwo nie jest związane żadnymi zobowiązaniami w stosunku do pożyczkobiorców w związku z zawartą pomiędzy Francją i Rosją umową. Spory międzypaństwowe nie mogą mieć miejsca" — przekazał resort finansów.

15 stycznia około 400 tysięcy Francuzów zwróciło się do Międzynarodowej Federacyjnej Asocjacji Posiadaczy Rosyjskiego Długu (AFIPER) z żądaniem spłaty przez Rosję długów anulowanych w 1918 roku dekretem Władimira Lenina. Mowa o 15 miliardach franków (czyli 53 mld euro), które w drugiej połowie XIX wieku zostały zainwestowane w rosyjskie koleje, i nie zostały zwrócone. 

Starszy pracownik naukowy Centrum Badań Europejskich Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Władimir Olenczenko na antenie radia Sputnik podkreślił, że temat carskich obligacji jest już podejmowany nie po raz pierwszy. I to, że Francuzi sięgnęli po tę sprawę właśnie teraz, również jest nieprzypadkowe — uważa politolog.

„Myślę, że aktualizacja tego tematu (właśnie — red.) teraz jest nieprzypadkowa — ma ona podtekst polityczny. 

Francuskie władze są zainteresowane poprawą stosunków z Rosją, oprócz tego we francuskich wypowiedziach słychać niekiedy krytykę pod adresem USA. Dlatego wydaje mi się, że ożywienie tego tematu ma na celu wprowadzenie pewnego impulsu do rosyjsko-francuskich stosunków, który albo odwracałby uwagę, albo stwarzał trudności. To jeden aspekt tej sprawy" — powiedział Władimir Olenczenko.

Zdaniem eksperta Francuzi powinni najpierw domagać się spłaty carskich obligacji od państw UE, które w XIX wieku wchodziły w skład Imperium Rosyjskiego.

„Należy podkreślić, że pożyczki, o których jest mowa, zaciągnięto pod koniec XIX wieku. Miały one zostać przeznaczone na poprawę infrastruktury, która była modernizowana głównie przy zachodnich granicach Rosji. Jednak przecież  po rewolucji 1917 roku od Rosji odłączyła się Polska, kraje bałtyckie i Finlandia, w których prowadzone były właśnie prace infrastrukturalne. Teraz są to samodzielne państwa, jednak wcześniej wchodziły w skład Cesarstwa Rosyjskiego. Dlatego wydaje mi się, ze Francuzi powinni wykonać «inteligentny ruch» i zwrócić się jednocześnie do Finlandii, krajów bałtyckich, Polski,a także Niemiec, ponieważ w tamtych czasach dużą część aktywnej gospodarczo ludności współczesnej Estonii stanowili właśnie niemieccy przedsiębiorcy. Tym bardziej, że teraz te kraje są zjednoczone w Unii Europejskiej. Spróbujcie dogadać się między sobą" — powiedział politolog.

 

Zobacz również:

Francja zaproponowała Rosji „manewr” w ramach mechanizmu sankcyjnego
WSJ: Francja traci zainteresowanie „zamorskim” handlem i zwraca się w stronę Rosji i Chin
Francuscy działacze społeczni domagają się cofnięcia licencji RT France
Tagi:
obligacje, dług, Francja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz