20:32 17 Październik 2018
Na żywo
    Rosyjskie statki kosmiczne „Sojuz” i „Progress” dołączone do MSK

    Jak Rosja może przegonić USA w kosmosie

    © Zdjęcie: NASA
    Świat
    Krótki link
    3474

    Eksperci opowiedzieli, jak Rosja może przegonić USA w kosmosie.

    Wypowiedzi amerykańskiej strony, że przy rezygnacji USA z zakupów od „Roskosmosu” miejsc na rosyjskich załogowych okrętach kosmicznych „Sojuz” i silników do rakiet Atlas 5 rosyjską korporację czeka finansowy krach, to czysta propaganda. Taką opinię gazecie „Gospodarka dziś” przekazał akademik Rosyjskiej Akademii Kosmonautyki im. Ciołkowskiego Aleksander Żelezniakow.

    Siergiej Riazanski
    © Sputnik . Maxim Blinov
    „Przewidywanie «Roskosmosowi» upadku po zerwaniu współpracy ze Stanami Zjednoczonymi to wielka przesada. Oczywiście istnieje pewna zależność Rosji od kontraktów z USA — dyrektor generalny «Energomaszu» przyznaje, że prawie połowę dochodów firmy zapewniają Amerykanie, kupując silniki RD-180 i RD-181, ale USA przeginają, mówiąc, że bez ich pieniędzy nie będziemy w stanie pracować.

    Ze strony Waszyngtonu takie ataki to tylko piarowy krok. Stany muszą «ruszyć» swoich projektantów, którzy poważnie zostają w tyle za nami w rozwoju załogowych statków kosmicznych. Stworzenie silników, które mają zastąpić nasze, również napotyka na pewne trudności. Oznacza to, że ataki na Federację Rosyjską są czystą propagandą. Państwo w żadnych okolicznościach nie dopuści do bankructwa korporacji, która decyduje o sprawach strategicznych bez względu na to, z jakimi trudnościami by się nie borykała” — zaznacza ekspert.

    Amerykańskie media opublikowały artykuł dziennikarza Matthew Bodnera, w którym ten przewiduje „Roskosmosowi” krach finansowy bez pieniędzy USA za silniki rakietowe dla Atlas 5 i miejsca na statkach kosmicznych „Sojuz”. Bodner wskazał na regularne niepowodzenia startów przemysłu kosmicznego Rosji, nazywając je „gigantycznym skokiem w tył”. „Rosyjski program kosmiczny to trudne podtrzymywanie pozytywnego wizerunku” — powiedział dziennikarz.

    „Nie można mówić o nieudanych startach rosyjskich projektów jednostronnie — w Ameryce takich precedensów nie jest mniej. Inną sprawą jest to, że przyczyny tego w Rosji są takie, że po prostu ich nie powinno być. Obrazowy przykład — błędne dane początkowe przy wystrzale z kosmodromu «Wostocznyj».

    Tesla Model S
    © Zdjęcie : Raneko
    Analog «Roskosmosu» w Stanach Zjednoczonych United Launch Alliance rzeczywiście ma wieloletnią serie bezawaryjnych startów. Stany Zjednoczone najczęściej mają problemy z rakietami nośnymi, które dopiero «uczą się latać», w Rosji od dawna używane rakiety nie są od tego ubezpieczone — to jedyna różnica. I według wskaźników awaryjność oba kraje są mniej więcej na tym samym poziomie” — podkreśla akademik.

    Projekty „Roskosmosu”

    We wrześniu 2017 roku prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że Rosja wraz ze Stanami Zjednoczonymi w przyszłości planuje załogowe starty z kosmodromu „Wostocznyj” i badanie odległego kosmosu. I wyjaśnił: „jeśli jakieś mądrale z Waszyngtonie w tym nie przeszkodzą”. Według głowy państwa kosmodrom „Wostocznyj” w najbliższych latach będzie pierwszym prawdziwym cywilnym obiektem tego typu w Rosji i już jest zainteresowanie wspólnymi startami, w tym także w kwestii badania Marsa do 2030 roku wraz z amerykańskimi partnerami.

    Już w 2015 roku Putin określił priorytety rozwoju rosyjskiego przemysłu kosmicznego do 2025 roku. „Amerykanie bez przerwy się miotają. Za czasów George’a W. Busha ogłoszono program lotu na Księżyc. Potem przyszedł Obama, zrewidował ten program, a wszyscy mówili o locie na asteroidy. Teraz mówią o locie na Marsa. Jest jasne, że horyzont projektu marsjańskiego zakreśla się gdzieś na rok 2030 i Obama nie może zaplanować tego, co będzie w tym czasie. My również się miotamy, ponieważ nie ma żadnych zadań narodowych w kosmosie — ani u nas, ani u USA” — powiedział wówczas rosyjski przywódca.

    Wystrzelenie rakiety nośnej Long March-3III z satelitą chińskiego globalnego systemu nawigacyjnego Beidou
    © AP Photo / Xinhua/Qian Xian'an
    „W ostatnich latach «Roskosmos» ogłosił bardzo interesujące i obiecujące projekty. Jest to i wokółksiężycowa stacja, którą planowano zbudować z Amerykanami, i rakieta nośna «Sojuz-5», na bazie której przewidywano produkować superciężkie rakiety. Mówiło się o krajowej stacji orbitalnej i o wielu innych poważnych rzeczach.

    Ale nawet według przybliżonych szacunków dostępnych pieniędzy po prostu nie wystarczy do realizacji wszystkich tych projektów, a na czymś konkretnym «Roskosmos» jeszcze się nie skupił. Korporacja nie może dojść do jednej opinii i zdecydować o priorytetach. To «miotanie się» jest przedmiotem krytyki i najbardziej negatywnym aspektem działalności «Roskosmosu». Właśnie dlatego artykułowi z amerykańską propagandą, krytyczną wobec rosyjskiego programu kosmicznego, nie możemy obecnie przeciwstawić poważnych wyników.

    Teraz do globalnej konkurencji w eksploracji kosmosu przyłączyły się także Chiny — do konkurowania z nimi stanęły Stany Zjednoczone. Ale Rosja z tej «walki» na pewno nie wyjdzie — nie odpowiada to jej strategicznym interesom narodowym”- podsumowuje Aleksander Żelezniakow.

    Zobacz również:

    Business Insider: Rosja przygotowuje się do wojny w kosmosie
    Romantyczny zachód słońca w kosmosie
    Kto najbardziej śmieci w kosmosie
    NBC: Wrogość na Ziemi nie przeszkadza przyjaźnić się w kosmosie
    Tagi:
    kosmos, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz