04:36 19 Sierpień 2018
Na żywo
    Rowerzysta

    Po Syberii w - 40. Rowerem. W wieku 60+

    © Depositphotos / Dolfilms
    Świat
    Krótki link
    3260

    „Podróżowanie zimą jest trudne technicznie. Proste staje się skomplikowane. Jest to bardziej interesujące”.

    „Never Never” – tak nazwał swoją wyprawę po zimowej Syberii francuski rowerzysta Yves Chaloin. Pomimo anormalnych mrozów, Francuz postanowił przejechać Syberię Wschodnią na rowerze. Nieustraszony podróżnik opowiedział Sputnikowi o swojej miłości do Syberii zimą, nieprzewidzianych sytuacjach po drodze, a także dał kilka rad swoim następcom.

    1 grudnia 61-letni Yves Chaloin z Maurienne rozpoczął podróż, o której od dawna marzył: 3200 km po jednym z najzimniejszych regionów na świecie w samym środku zimy. Wyprawa, obliczona na dwa i pół miesiąca, startowała w Jakucji i miała się zakończyć z Magadanie, nad brzegiem Morza Ochockiego.

    Zafascynowany Rosją w 2012 roku, gdy latem pokonał trasę ze wschodu na zachód, Yves postanowił wrócić, ale tym razem zimą.

    — Syberia jest niezwykłym miejscem i, oczywiście, jednym z najtrudniejszych. To ogromne wspaniałe lodowe królestwo. Sama nazwa Syberia zawsze drażniła moją wyobraźnię – mówi podróżnik w wywiadzie dla Sputnika.

    Temperatura w Republice Sacha w Syberii Wschodniej spada do — 65 stopni. To niewątpliwie wyzwanie, ale Yves twierdzi, że czuje się dobrze.

    — Podróżowanie zimą jest trudne technicznie. Proste staje się skomplikowane. Jest to bardziej interesujące, a ponadto lubię zimowe krajobrazy – opowiada.

    Przyroda Syberii jest bardziej olśniewająca o tej porze roku.

    — Chwile całkowitego zachwytu, gdy widzisz na wiele kilometrów przed sobą, możesz obserwować wschód i zachód słońca – zwierza się francuski podróżnik.

    Pomimo zimna, Yves spotkał się z ciepłym przyjęciem ze strony lokalnych mieszkańców. Wspomina „administracje przedszkola”, którzy czekali na niego na poboczu, aby „nakarmić go w cieple”.

    Surowy klimat nie oszczędza: rowerzysta wielokrotnie przedziurawił opony. Z powodu „problemów technicznych” musiał zrezygnować z pomysłu zatrzymania się w Ojmiakonie, najzimniejszym mieście na kuli ziemskiej.

    — Przy temperaturze – 40 stopni nie mogłem usunąć usterki na poboczu. Musiałem zatrzymać samochód i przewieźć rower do najbliższego pomieszczenia (do kawiarni, osady). Ale na odcinku, którym właśnie jechałem, nie było ruchu! Przedziurawienie opony w tym miejscu jest bardzo niebezpieczne: można zamarznąć – mówi Yves.

    Nie tylko rower cierpi z powodu mrozu.

    — Trudno ochronić twarz, zwłaszcza oczy. Maska zamarza, rzęsy też. Między nimi tworzy się lód, sklejają się, a ja niemal nic nie widzę – kontynuuje podróżnik.

    Rower wybrał bez wahania: jest miłośnikiem tego sportu, odbył wiele wypraw rowerowych, a w 2002 roku nawet dookoła świata. Wybierając się w tę podróż, Yves nie stawiał sobie celu „ani pobicia rekordu, ani stania się sławnym”.

    — Ciekawi mnie podróżowanie wszędzie, w każdych warunkach, opanowanie każdej możliwości tego sportu, najtrudniejszej. (…). Od wielu lat jeżdżę na rowerze o każdej porze dnia i nocy oraz o każdej porze roku – mówi. Jak dodaje, bywają „ciekawe spotkania”.

    Swoim „następcom” Yves radzi, aby przygotowali się zarówno fizycznie, jak i materialnie. Jest zadowolony z jakości wyposażenia i odzieży zimowej, które nabył w Jakucji. Poleca innym podróżnikom, aby zaopatrywali się na miejscu.

    — Tutaj kupujesz nie produkty marketingowe, a odpowiednie ubranie. Tutaj ważna jest ochrona przed chłodem, a nie moda. Ponadto tu nie jest to tak drogie – podkreśla.

    20 stycznia Yves planuje wyruszyć z Jakucji do Chandygi samochodem i zabrać wreszcie swój rower, „rozsądnie czekający tam na właściciela”. Następnego dnia wyruszy na „główny odcinek swojej podróży”.

    Podróż Yvesa Chaloina będzie fabułą filmu w reżyserii Cédric Bejeanin, który zamierza dokończyć dokument o rowerzyście o tej samej nazwie, co jego podróż po Syberii „Never Never”. Scenariusz filmu został napisany przez żonę Ivesa Olivię, również podróżniczkę, która często towarzyszy mężowi. Tym razem podróżuje nie rowerem, a z kamerą, aby, po dołączeniu do niego w Jakucji, uwiecznić większą część jego podróży. Olivia opisuje podróż męża na Facebooku.

    Zobacz również:

    3700 km rowerem przez śniegi Syberii. Rozmowa z Krzysztofem Suchowierskim
    Główny architekt Moskwy: rekonstrukcja „Łużników" to przykład wzorcowej pracy
    Dokąd udać się po skarby?
    Tagi:
    rower, zima, podróż, ciekawostki, Yves Chaloin, Russia, Jakucja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz