18:01 22 Luty 2020
Świat
Krótki link
3116
Subskrybuj nas na

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i jego partnerzy biznesowi zignorowali wymogi niemieckiego ustawodawstwa i odmówili wnoszenia swoich danych do rejestru przejrzystości.

Jakieś dwa lata temu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko stał się jednym z figurantów skandalu, jaki rozpętał się w związku z publikacją „panamskiego dossier" o wątpliwych operacjach z wykorzystaniem rajów podatkowych. W kontekście tego skandalu niemieccy politycy przyspieszyli prace nad stworzeniem rejestru przejrzystości, czego wymagała unijna dyrektywa w sprawie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.

Poroszence i jego partnerom, którzy za pośrednictwem rajów podatkowych są posiadaczami zakładu chemicznego w Niemczech, przyszło wyrzec się anonimowości i wnieść swoje nazwiska do rejestru.

Jak tylko rejestr został udostępniony dziennikarzom, Deutsche Welle skierowała zapytanie, licząc, że dowie się, jakie nazwiska kryją się za spółkami z Cypru i Brytyjskich Wysp Dziewiczych, na które za pośrednictwem niemieckiej Interstarch GmbH zarejestrowano fabrykę będącą częścią grupy „Ukrprominwest-Agro" Poroszenki. Wyjaśniło się jednak, że ukraińscy inwestorzy zignorowali wymogi i żadnych danych do rejestru nie wnieśli, łamiąc tym samym niemiecką ustawę o walce z praniem brudnych pieniędzy.

Sklep sieci Roshen w Kijowie, Ukraina
© AP Photo / Efrem Lukatsky
Według danych gazety zakład Intersgtarch GmbH jest zarządzany przez menedżerów ukraińskiego prezydenta. Na czele rady nadzorczej niemieckiej firmy, zgodnie z dokumentami w niemieckim rejestrze handlowym, stoi dyrektor generalny „Ukrprominwest-Agro" Jewgienij Sajenko. Jego zastępcą jest Andrian Kriaczok — dyrektor firmy „Interstarch Ukraina", która jest współwłaścicielką zakładu Interstarch GmbH i ściśle z nim współpracuje, zwłaszcza w kwestii zbytu produkcji.

Zgodnie z niemiecką ustawą o walce z praniem brudnych pieniędzy, za beneficjenta może zostać uznany nie tylko właściciel znacznego udziału (ponad 25%), ale też osoba „pełniąca kontrolę nad zakładem w taki sposób, że można go za takiego uznać". Kluczowym kryterium określenia końcowego beneficjenta w takich przypadkach jest, jak wyjaśniają prawnicy, wpływ człowieka na mianowanie kierownictwa zakładu.

Mając na uwadze to, że kontrolę nad zakładem pełnią menedżerowie holdingu Poroszenki, można wyciągnąć wniosek, że beneficjantem jest w danym przypadku, zgodnie z ustawodawstwem, ukraiński prezydent, choć jego udział wynosi 24,95%. Tym nie mniej, w ukraińskiej elektronicznej deklaracji podatkowej Petra Poroszenki nie znajdujemy danych o tym, że jest on beneficjentem niemieckiego zakładu. W deklaracji wskazano za to na wyżej wymienioną firmę „Interstach Ukraina", do której należy mniejszościowy udział w Interstarch GmbH.

Za naruszenie wymogu wobec beneficjentów niemiecka ustawa o walce z praniem brudnych pieniędzy przewiduje grzywnę w wysokości nawet 100 tys. euro. A w przypadku ponownego naruszenia — nawet 1 mln euro.

Zobacz również:

„Ukraina nie powinna żyć ponad stan"
Niemcy o Poroszence: Niech się zdecyduje, czy jest prezydentem, czy oligarchą
Bilion dolarów. Tyle wynosi roczny bilans korupcji na świecie
Tagi:
pranie brudnych pieniędzy, afera Panama Papers, Petro Poroszenko, Niemcy, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz