Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Oficer greckiej marynarki wojennej Marinos Ricudis

    Grek nagrodzony za odmowę uczestnictwa w bombardowaniu Jugosławii

    © AP Photo / Eurokinissi
    Świat
    Krótki link
    10932

    Serbski Kościół Prawosławny nagrodził orderem Świętego Cesarza Konstantego byłego oficera greckiej marynarki wojennej Marinosa Ricudisa za odmowę uczestnictwa w agresji NATO na Jugosławię w 1999 roku - poinformowała służba prasowa cerkwi.

    Uroczystość wręczenia orderu odbyła się we wtorek w Belgradzie.

    „Po odbyciu kary i po tylu próbach miał odwagę powiedzieć: nie jestem bohaterem, bohaterem jest serbski naród! To zaprawdę odważny, mądry i prawdziwy chrześcijanin. Nam brakuje słów, żeby odwdzięczyć mu się za ten czyn, dlatego zdecydowaliśmy odznaczyć go orderem Świętego Cesarza Konstantego" — oświadczył zwierzchnik Serbskiego Kościoła Prawosławnego patriarcha Ireneusz.

    Orderem Świętego Cesarza Konstantego kościół prawosławny odznacza zarówno osoby duchowne, jak i świeckie za wniesiony wkład w walkę o wolność religii i rozwój praw i wolności człowieka.

    Chrześcijański czyn

    W kwietniu 1999 roku młodszy lejtnant marynarki wojennej Marinos Ricudis odmówił wejścia na pokład niszczyciela „Temistokles" na krótko przed odpłynięciem, żeby nie uczestniczyć w ataku na Serbię. W wielu serbskich źródłach możemy przeczytać, że Ricudis był kapitanem okrętu wojennego, który po wypłynięciu na morze z misją powrócił na jego rozkaz do portu, ale nie jest to zgodne z prawdą.

    Przed wypłynięciem „Temistoklesa" na Adriatyk oficer spotkał się z ówczesnym arcybiskupem Chrystodulosem i duchownym Georgem Metallinosem, który był potem obok niego w sali sądu marynarki wojennej 21 kwietnia 1999 roku. Sam duchowny mówił, że nie znał Ricudisa, i poradził mu, by postąpił zgodnie z sumieniem.

    Greckie media pisały, że oficer prosił o błogosławieństwo w cerkwi. Otoczenie arcybiskupa odmówiło komentarzy na temat tego, czy doszło do spotkania, czy nie. Po spotkaniu Ricudis powiadomił swojego dowódcę i dowódcę statku, a także prokuratora sądu marynarki wojennej, że odmawia wykonania rozkazu.

    Sąd marynarki wojennej skazał go na dwa lata i sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Decyzja sądu została przyjęta oklaskami zgromadzonych. Przed wejściem do sądu krzyczeli Ricudisowi „Brawo" — w Grecji było wtedy dużo antywojennych demonstracji, wieców przeciwko bombardowaniom prawosławnej Serbii.

    Żołnierze serbskiej armii na lotnisku wojskowym w pobliżu Belgradu
    © AP Photo / Darko Vojinovic
    Dowództwo marynarki wojennej zwolniło Ricudisa, ten zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale bezskutecznie. On sam mówił, że zrobił tak, jak nakazywało mu sumienie, dlatego że „prawo Boże jest ponad wszystko".

    Jak pisała strona pentapostagma.gr, „To heroiczny czyn — sprzeciwienie się dyktatowi Nowego Porządku. Marinos Ricudis to dzielny bojownik, nie zgodził się na udział w zbrodni".

    Strona pisała też, że razem z nim dziesięciu innych członków załogi otwarcie oświadczyło, że nie zgadza się na udział niszczyciela w natowskich atakach na Jugosławię, i odmówiło udziału w wyprawie na Morze Adriatyckie. Przywołane zostało jednak nazwisko tylko jednego marynarza — Nikosa Gadrikisa.

    Zobacz również:

    Nowa wojna o podział Bałkanów to już nie puste słowa
    Czy Serbia i Kosowo mają szansę na normalne stosunki?
    Chorwacja chce ogłosić Serbię agresorem
    Tagi:
    NATO, Jugosławia, Grecja, Serbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz