09:37 19 Wrzesień 2018
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z wolontariuszami w sztabie wyborczym w Moskwie

    Putin, Erdogan, Orban - nie srodzy ojcowie swych narodów, a bracia

    © Sputnik . Alexei Druzhinin
    Świat
    Krótki link
    Die Zeit
    3817

    Erdogan, Putin i Orban są wcieleniem nowej formy autorytarnej polityki: lansują się nie jako srodzy ojcowie, lecz jako przyjaciele.

    Pisze o tym niemiecka gazeta Die Zeit. Tę opinię podziela amerykańska historyk i profesor europejskiej historii Holly Case. 

    Szef ukraińskiego MSZ Pawło Klimkin
    © AFP 2018 / AttilaA Kisbenedek
    Według niej jeszcze w latach 90. ludzie myśleli, że czas autorytarnych reżimów wreszcie minął. Jednak obecnie odwrotnie odnosi się wrażenie, że autorytarne struktury wracają. Viktor Orban na Węgrzech opowiada się za „nieliberalną demokracją", Władimir Putin promuje podobny kierunek w Rosji, Recep Tayyip Erdogan rozszerza władzę w Turcji. Zamiast by szukać w tym stare schematy, trzeba dostrzec, co w tym nowego i jakie zaszły zmiany — uważa historyk. Zapewnia, że w przestrzeni anglojęzycznej zakorzenia się wyobrażenie o „nowych autorytarnych przywódcach".

    Jak powiedziała w wywiadzie dla niemieckiej gazety Holly Case, wcześniej autorytarni przywódcy żądali od swoich obywateli większych ofiar, co znacznie różni ich od współczesnych przywódców, w programach politycznych których na razie nie ma punktu wymagającego takiej ofiarności. 

    Tym nie mniej krytycy i opozycja niekiedy są prześladowani i poddawani środkom represyjnym — podkreśla amerykańska profesor. Zresztą w naszych czasach autorytarnym rządom jest trudniej uzasadnić otwartą presję, dlatego częściej są stosowane ukryte narzędzia. Na przykład, ludziom utrudnia się znalezienie pracy. 

    Turcja wyłamuje się z tego schematu, ponieważ po próbie zamachu stanu Erdogan otrzymał możliwość przeprowadzenia masowych aresztowań i zwolnień, uzasadniając to dążeniem do zdławienia w zarodku kolejnych prób puczu. Dlatego we współczesnym świecie również nie można wykluczyć prawdopodobieństwa masowych środków represyjnych, a z wyjątków mogą zamienić się w regułę — ostrzega Holly Case.

    Zauważa, że obecnie autorytarne reżimy nie realizują dużych i ambitnych projektów modernizacyjnych bądź przemysłowych obiecujących ludziom lepszą przyszłość, jak było kiedyś. Nie starają się stworzyć lepszego człowieka ani zmienić swoich obywateli, nie zmuszają nikogo do wejścia do organizacji młodzieżowych lub uczenia się na pamięć tekstów. Odwrotnie stawiają na to, by człowiek czuł się dobrze bez zmian. „Chodzi nie tyle o realizację dużych projektów politycznych, ile o wyjaśnienie, dlaczego nic się nie dzieje i dlaczego to dobrze" — mówi profesor historii. 

    Poza tym wcześniej autorytarni politycy opierali się na charyzmie osobowości i występowali w roli „ojców", natomiast teraz nowych form kultu osobowości nie ma — twierdzi. Nowym autorytarnym przywódcom w pełni odpowiada rola troskliwego przyjaciela. Case pisze, że postać ojca w ostatnich czasach również się zmieniła: obecnie w pierwszej kolejności to ten, który broni swoich dzieci i pilnuje, by nie popadli w tarapaty, a nie ten, który przejawia surowość i każe im, co mają robić.

    Jeśli w ubiegłych dziesięcioleciach ludzie myśleli, że życie przyszłego pokolenia będzie lepsze, to teraz nikt już w to nie wierzy — twierdzi Holly Case. Jednocześnie nowi autorytarni przywódcy na nowo formułują oczekiwania wobec przyszłości. „Decydują o tym, kto i w jakich okolicznościach może się spodziewać poprawy sytuacji — wyjaśnia historyk. — Ci, którzy nie mieszczą się w tych ramach, są wykluczani i marginalizowani". Jednocześnie taka sytuacja zmniejsza presję na rząd, ponieważ nie wszyscy mają podstawy, by spodziewać się poprawy. Można powiedzieć, że nowe autorytarne władze chcą uniknąć odpowiedzialności za mroczne perspektywy przyszłości — podsumowuje Holly Case. 

    Ludzie są uczeni, by nie spodziewać się od przyszłości za wiele. Jeśli wcześniej obywateli byli inspirowani ideami utopijnej przyszłości, to teraz jest wysławiana przeszłość. Najłatwiej byłoby wrócić do tradycyjnych czynników, dlatego we wszystkich nowych państwach autorytarnych można obserwować odrodzenie trzech elementów: struktur patriarchalnych, nacjonalizmu i religii — podkreśliła amerykańska historyk Holly Case w wywiadzie dla Die Zeit. 

    Zobacz również:

    Putin: Sytuacja wokół Krymu niebawem się ustabilizuje
    Putin proponuje stworzenie nowego samolotu naddźwiękowego
    „Putin wygrał bitwę o Krym"
    Z kim Putin utrzymuje tajne kontakty
    Tagi:
    Viktor Orban, Recep Tayyip Erdogan, Władimir Putin
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz