Świat
Krótki link
111164
Subskrybuj nas na

Tak zwany raport kremlowski USA ma na celu dyskredytację prezydenta Rosji Władimira Putina i osób z jego otoczenia w przededniu wyborów prezydenckich. Odpowiedź Moskwy będzie stanowcza - powiedział we wtorek rosyjskim mediom wiceszef komisji ds. obrony i bezpieczeństwa Rady Federacji Franc Klincewicz.

„Kremlowski raport ma na celu wzbudzenie skrajnie negatywnego stosunku do kierownictwa Rosji, prezydenta, stworzenie trudności w przededniu wyborów" — powiedział Klincewicz.

„Raport przestudiujemy, ale bez wątpienia, myślę, że działania odwetowe zostaną podjęte, i będą one stanowcze, ale tylko w zakresie obejmującym rosyjskie interesy. Nie będziemy, tak jak Ukraina, strzelać sobie w nogę" — uważa Klincewicz.

Departament Skarbu USA opublikował wcześniej „raport kremlowski", w którym wymieniono nazwiska urzędników i biznesmenów z otoczenia rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

Na liście znalazło się 210 osób, w tym 96 biznesmenów, których majątek oceniany jest na sumę ponad jednego miliarda dolarów, a także 114 wysokich rangą urzędników i dyrektorów przedsiębiorstw państwowych.

Zobacz również:

Ławrow, Miedwiediew i Pieskow na amerykańskiej "czarnej liście"
Kreml o „raporcie kremlowskim” USA
Były szef Pentagonu wezwał do opracowania planu na wypadek wojny z Rosją
Tagi:
czarna lista, Departament Skarbu USA, Franc Klincewicz, Władimir Putin, USA, Rosja, Moskwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz