01:22 20 Lipiec 2018
Na żywo
    Rosyjska przeciwokrętowa rakieta X-35UE (3M24)

    Nowa ukraińska rakieta okazała się radzieckim pociskiem

    CC0
    Świat
    Krótki link
    7230

    Pierwszy pocisk manewrujący ukraińskiej produkcji okazał się w rzeczywistości radzieckim KR X-35U przeznaczonym do przeciwokrętowego kompleksu „Uran" - pisze „Rossijskaja Gazieta".

    Testy, o których z dumą obwieścił Kijów, to zaledwie próba makiety bez systemu sterowania, konstruktorzy sobie z nim nie poradzili.

    O testach nowej broni poinformował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Ołeksandr Turczynow. Jak zapewnił, nowa broń jest dziełem ukraińskich rusznikarzy.

    Przetestowany pocisk jest dzieckiem doświadczalno-konstruktorskiej pracy „Neptun". Pod tym szyldemUkraina usiłuje opanować produkcję rosyjskiego pocisku manewrującego X-35U, opracowanego już w czasach ZSRR — wyjaśnili specjaliści wojskowi. Radziecki rząd planował uruchomić produkcję X-35 w charkowskim zakładzie lotniczym. Tam też najwyraźniej pozostał pełny pakiet dokumentacji konstrukcyjnej dotyczący rakiety.

    Sądząc po opublikowanym nagraniu, test rakiety ograniczył się do odpalenia, i miał na celu sprawdzenie pracy silnika wykorzystującego paliwo stałe i wyjście rakiety z silosu. W czasie takiego testu silnik turboodrzutowy pozostaje wyłączony, a sama rakieta przedstawia sobą zaledwie makietę bez systemu sterowania. System ów stał się głównym problemem w czasie prac Ukraińców nad doświadczalną przeciwokrętową rakietą „Neptun". Trudności stwarza przede wszystkim aktywna radiolokacyjna głowica samonaprowadzająca, bo państwowe zakłady nie dysponują potrzebną wiedzą i technologiami. Warto przypomnieć, że prace nad rosyjską X-35 utkwiły w miejscu na pięć lat właśnie z powodu problemów z aktywną radiolokacyjną głowicą samonaprowadzającą, choć biuro konstrukcyjne, Zakład Naukowo-Przemysłowy „Radar-MMS" posiadał niezbędne kompetencje".

    Testy rakiety Olcha
    © Zdjęcie : The Presidential Administration of Ukraine/Mykola Lazarenko
    Głowicę samonaprowadzającą dla „Neptuna" opracowuje kijowska prywatna spółka „Radioniks" posiadająca skromne doświadczenie modernizacji systemów sterowania rakiet lotniczych i przeciwlotniczych, przy czym nigdzie nie można znaleźć danych świadczących o odniesionych przez nią sukcesach. O trudnościach z „Neptunem" mówili też ukraińscy wojskowi. Pod koniec 2016 roku dyrektor centrum naukowo-badawczego Sił Zbrojnych Ukrainy pułkownik Andriej Donczak przyznał się: „Prędkość prac nad kompleksem rakietowym „Neptun" pozostawia wiele do życzenia. Problem stwarza przede wszystkim głowica samonaprowadzająca".

    Jak mówi Aleksander Turczynow, nowa rakieta będzie wykorzystywana do rażenia celów na lądzie. W tym celu zostanie wyposażona w system nawigacji inercjalno-satelitarnej z odbiornikiem GLONASS/GPS. Sądząc po kompleksie rakietowym „Wilcha", ukraińscy inżynierowie skorzystają z amerykańskiej aparatury dostępnej w wolnej sprzedaży.

    Kompleks „Neptun" ma powstać w trzech wariantach: bazowania naziemnego, morskiego i powietrznego. Konstrukcją samobieżnej wyrzutni czteroprowadnicowej zajmuje się Charkowski Zakład Sprzętu Trasnportowego. Rosyjski mobilny kompleks „Bał" wyposażony jest w osiem X-35.

    Zobacz również:

    MiG-31 w stratosferze (wideo)
    Rosja stworzy bezprzewodowe rakiety
    Żołnierz uniwersalny: Śmigłowiec Mi-35 (wideo)
    Tagi:
    Rada Bezpieczeństwa Ukrainy, Aleksander Turczynow, Ukraina, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz