18:26 21 Październik 2018
Na żywo
    Gruzy WTC w Nowym Jorku po zamachach terrorystycznych 11 wrześniaBułgarska niewidoma mistyczka Wanga

    Wanga: „Niewinna krew poleje się rzeką”. Co nas jeszcze czeka?

    © AFP 2018 / Alexandre Fuchs © AP Photo / BTA
    1 / 2
    Świat
    Krótki link
    4478

    W środę 31 stycznia minęło 107 lat od urodzin słynnej niewidomej mistyczki, jasnowidzki Wangelii Pandewej Dimitrowej, znanej na całym świecie jako Wanga, Jasnowidzka Wanga, Znachorka z Petricza, Bułgarska prorokini, Baba Wanga albo Ciotka Wanga.

    Kobieta, która urodziła się w 1911 roku, a zmarła 11 sierpnia 1996 roku, pozostawiła po sobie ogromną ilość niezinterpretowanych proroctw i przepowieni.

    Na temat fenomenu Wangi już za jej życia toczyło się wiele sporów, które nie ucichają po dziś dzień. Faktów, których nie da się wytłumaczyć inaczej, jak cud, jest naprawdę dużo. Na przykład słynna neurobiolog Natalia Biechtieriewa, która zdecydowała się odwiedzić jasnowidzącą, była jeszcze przy bramie jej domu, kiedy Wanga krzyknęła nagle: „Natalia, Natalia, w końcu przyjechałaś!". Dla Biechtieriewej, która przez całe życie zajmowała się badaniami naukowymi, był to szok, tym bardziej, że nikt oprócz niej samej nie mógł uprzedzić mistyczki o wizycie.

    Istnieje pięć potwierdzonych przepowiedni Wangi, które już się spełniły:

    — wybuch II wojny światowej

    — zabójstwo Indiry Gandhi

    — rozpad Związku Radzieckiego

    — zatopienie okrętu podwodnego „Kursk"

    — zamachy terrorystyczne z 11 września w USA

    O wojnie opowiedział jej niezwykle urodziwy „jeździec", którego spotkała przy wiejskiej studni. Osoba ta, widzialna jedynie dla niej, pewnego dnia po prostu pojawiła się w życiu Wangi. Jeździec zwrócił się do kobiety półgłosem: "Wkrótce świat będzie walczyć i wiele osób umrze. Można przewidzieć kto umrze, a kto przeżyje. Nie bój się! Będę z tobą i powiem dokładnie, co masz komu przekazać!" Prorokini przepowiedziała II wojnę światową na rok przed jej wybuchem w Rosji, w 1940 roku.

    Śmierć Indiry Gandhi Wanga zobaczyła w 1969 roku. Świadkowie tej wizji zupełnie nie wiedzieli, co się z nią dzieje: nagle zaczęła krzyczeć coś o ogniu i pomarańczowo-żółtej sukni, która miała zgubić Gandhi, ówczesną premier Indii.

    Piętnaście lat później, 31 października 1984 roku Indira Ghandi szykowała się na spotkanie z aktorem Peterem Ustinovem, w czasie którego zaplanowano również wywiad telewizyjny. Indyjska polityk wybrała na tę okazję  niezwykle efektowne szafranowe sari. Jednak bardzo przeszkadzała jej kamizelka kuloodporna, którą zdjęła, zbierając się do wyjścia. Kiedy wyszła z domu, dwóch z trzech osobistych ochroniarzy przywitało się z nią, a trzeci, młodszy inspektor policji Delhi Beant Singh oddał do niej serię strzałów. Tego samego dnia świat obiegła tragiczna wiadomość —  premier Indii zmarła w szpitalu po 4-godzinnej walce o życie.

    Co do Związku Radzieckiego, to jak wiemy Wanga również miała rację. Nie raz mówiła, że „Związku nie bedzie", a „kraj będzie nazywać się tak, jak za św. Sergiusza" (z Radoneża — red.). Troszkę się jednak pomyliła — Wangelia niejednokrotnie twierdziła, że do tych zmian dojdzie „za 60 lat". Tymczasem jak przekazują jej bliscy, przepowiednia na temat losu kraju pochodzi z około 1979-80 roku. Nie spełniła się również jeszcze jedna ważna jej część: Wanga uważała, że zanim Związek Radziecki się rozpadnie, trzy państwa — Indie, Chiny i Rosja osiągną nowy poziom współpracy.

    W 1980 wygłosiła jeszcze jedną zagadkową frazę — że pod koniec wieku, w 1999 lub 2000 roku Kursk znajdzie się pod wodą. Przepowiednia wywołała ogromne zdziwienie, ponieważ rosyjskie miasto Kursk, leżące na Wyżynie Środkoworosyjskiej oddzielają od najbliższego mu Morza Czarnego tysiące kilometrów… A 12 sierpnia 2000 roku, kiedy świat dowiedział się o tragedii okrętu podwodnego „Kursk", stało się jasne, co miała na myśli Wanga…

    Produkcja kawioru
    © Sputnik . Aleksandr Piragis
    W 1989 roku kobieta miała jeszcze jedną dziwną wizję: mówiła o „amerykańskich braciach", których rozdziobią „żelazne ptaki". Przepowiednia była niezrozumiała aż do 11 września 2001 roku… Zwolennicy Wangi dostrzegli również pewnien szczegół. Prorokini mówiła, że „wilki zawyją zza krzaka i niewinna krew poleje się rzeką". Osoby, ufające mistyczce zwracają uwagę, że „krzak" brzmi po angielsku jak „busz", a do zamachów terrorystycznych z 11 września doszło właśnie w okresie rządów prezydenta George'a Busha.

    Jeśli chodzi o przepowienie Wangi, które się nie spełniły, to bardzo dobrze, że tak się stało.

    Wanga mówiła na przykład, że III wojna światowa wybuchnie w 2010 roku — odpukać, ale jak na razie panuje względny spokój. Wywołać tę wojnę miały dwa wydarzenia — konflikt w Hindustanie i zabójstwa wielu czołowych polityków — co jak wiemy również (i całe szczęście!) się nie spełniło.

    Później północną półkulę Ziemi miały nawiedzać radioaktywne deszcze, czyniąc ją „martwą przestrzenią". Pozostaje jeszcze raz odpukać w niemalowane.

    Wanga wiązała ciężkie choroby mieszkańców Europy z użyciem broni chemicznej, przy czym początek nieszczęść miał przypaść na 2014 rok. Ufff, również pudło.

    A w 2016 roku zdaniem prorokini Europa miała stać się wyludnioną krainą.

    Jak odnosić się do tych wizji — zdecydujcie sami. My będziemy optymistami i wspominając niesamowitą, niewidomą mistyczkę Wangę jesteśmy jej wdzięczni za te błędy i nieścisłości w przepowiedniach.

    Zobacz również:

    Miotacz ognia na wypadek apokalipsy zombie (wideo)
    Media: Pół roku do Apokalipsy
    Śnieżna apokalipsa na Syberii (foto, wideo)
    Apokalipsa nadchodzi: trzy scenariusze rychłego końca świata
    Cztery scenariusze apokalipsy
    Apokalipsa już trwa. Grzech zamieszkał w kościele
    „Apokaliptyczna chmura” nad Szwecją
    Apokalipsa na Księżycu
    Tagi:
    koniec świata, odpady radioaktywne, apokalipsa, katastrofa, broń chemiczna, wojna, III wojna światowa, 11 września 2001, Wanga, Kursk, ZSRR, Indie, Morze Czarne, Europa, USA, Rosja, Bułgaria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz