Widgets Magazine
01:28 21 Sierpień 2019
Szanghaj, Chiny

Pozbyć się śmieci, zlikwidować zło. Jak Chiny walczą z korupcją

© Sputnik . Iliya Pitalev
Świat
Krótki link
Władimir Ardajew
3221

Władze Chin wypowiedziały wojnę korupcji - teraz także na szczeblu regionalnym. Media poinformowały, że Pekin zamierza rozprawić się z triadami, głęboko zakonspirowanymi chińskimi grupami mafijnymi, istniejącymi od niepamiętnych czasów. Jaka jest walka z korupcją we współczesnych Chinach - w materiale RIA Novosti.

Zniszczyć mafię wszędzie 

Lider Chin Xi Jinping ogłosił ogólnokrajową kampanię na wielką skalę, mającą na celu wyeliminowanie korupcji na poziomie lokalnym. Według chińskich przywódców korupcja na szczeblu lokalnym wyrządza szkodę autorytetowi Partii Komunistycznej. I uniemożliwia spełnienie ambitnej obietnicy Xi, że do 2020 roku całkowicie wyeliminuje ubóstwo w kraju.

Malediwy
© AP Photo / Kelly Shannon
W kampanii bierze udział trzydzieści najwyższych organów partyjnych i państwowych Chińskiej Republiki Ludowej, a prowadzona jest ona głównie na poziomie prowincji. Na zamkniętym posiedzeniu Centralnej Komisji Kontroli Dyscypliny sekretarz generalny ostrzegł o spisku pomiędzy liderami triad i tymi lokalnymi urzędnikami, którzy są pogrążeni w związkach z mafią. To, powiedział, podważa wiodącą rolę partii. W związku z tym, jak powiedział Xi Jinping, konieczne jest, aby zniszczyć i „Tygrysy”, i „Muchy” — to znaczy nie tylko dużych łapówkarzy w centrum, ale i małych na prowincji.

„Głównym hasłem antykorupcyjnym Komunistycznej Partii Chin jest: „Pozbyć się śmieci, zlikwidować zło”. W opublikowanych dokumentach nic nie mówi się o zakończeniu walki z „Tygrysami”: mowa nie o przeniesieniu akcji na poziom regionalny, ale o jej rozszerzeniu aż do tego poziomu. Teraz władze zamierzają polować na zorganizowane grupy przestępcze bezpośrednio w prowincjach, a nie wyłapywać ich stołecznych patronów” — mówi Konstantin Syrojeżkin z Instytutu Studiów Strategicznych Kazachstanu.

Teraz Pekin oficjalnie ogłosił kampanię przeciwko korupcji w prowincjach, przeciwko sojuszowi zorganizowanej przestępczości z władzami.

Triady czy po prostu zorganizowana przestępczość?

Mówiąc o ekspansji walki z korupcją, prawie wszystkie chińskie media wymieniają triady — tajne społeczności przestępcze o wielowiekowej historii. W II wieku p.n.e. zjednoczone grupy piratów i handlarzy niewolników zjednoczyły się, tworząc trzy duże zbrodnicze konglomeraty pod wspólną nazwą "Cień Lotosu". Później na ich bazie powstały organizacje religijne, patriotyczne, oddziały partyzanckie, które walczyły z najeźdźcami z Mandżurii.

„Triady są wciąż żywe, choć znacząco się zmieniły. Jednak, nie zawsze udaje się udowodnić ich istnienie, na tyle te tajne społeczności są odizolowane od świata. Działają w Chinach, Hong Kongu i innych krajach, gdzie istnieją duże chińskie diaspory” — mówi Konstantin Syrojeżkin. W Rosji takie grupy zajmują się wyrębem lasu i przemytem na Dalekim Wschodzie.

„Wcześniejsze, prawdziwe triady zostały zniszczone w czasie rewolucji kulturalnej za Mao Zedonga. W dobie reform one odżyły, ale już pod nową postacią. Korzystając z wielu cech tradycyjnej przestępczości, już nie były związane z tymi społecznościami genetycznie. Współczesne triady są raczej zwykłymi organizacjami przestępczymi — nie chronią interesów pewnych grup ludności, nie odgrywają takiej roli w skali kraju, nie są oparte na wartościach religijnych. To zwykłe bandy, charakteryzujące się wysokim poziomem organizacji i konspiracji” — precyzuje Wasylij Kaszyn.

Triadami są również nazywane organizacje przestępcze, które znajdują się w chińskich okręgach. Im i ich patronom teraz wypowiedziano wojnę.

Tło polityczne

„Do czasu, kiedy Xi Jinping doszedł do władzy, poziom korupcji w tym kraju po prostu był bez precedensu. Praktycznie każdą nominację lub awans można było kupić. Łapówkarstwo przeniknęło także do wojska. Każda rodzina wysokiego urzędnika władała imperium biznesowym wartym miliardy dolarów. Na przykład, kiedy aresztowano członka Stałego Komitetu Biura Politycznego Zhou Yongkanga, zamrożono aktywa jego otoczenia o wartości 14 miliardów dolarów. Perspektywa utraty kontroli nad państwem i pełnego rozchwiania systemu była całkowicie realna. Polityka Xi pozwoliła przywrócić zarządzanie krajem, wyeliminować najbardziej widoczne przejawy korupcji, stworzyć niezbędne elementy kontroli i odnowić przywództwo"- powiedział Kaszyn.

Zachodnia prasa tradycyjnie oskarża władze chińskie o systematyczne łamanie praw człowieka, represje i arbitralność sądową. Teraz wypowiada się obawy, że kolejny etap walki z korupcją będzie nieuchronnie realizował cele polityczne — to jest będzie stosowany selektywnie. I doprowadzi to do nowej fali represji.

„W ramach prowadzonych kampanii wyroków politycznych nie było, wszyscy byli skazany za konkretne przestępstwa korupcyjne. Chociaż widać tło polityczne tych czy innych głośnych spraw, ponieważ do więzień trafili głównie ludzie ze środowiska poprzednika Xi, Jianga Zemina, to nie ma żadnych wątpliwości, że ukarano naprawdę skorumpowanych urzędników"- zapewnia Konstantin Syrojeżkin.

Według niego, wokół kampanii antykorupcyjnej w Chinach narosło wiele mitów, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością — na przykład, gdy opinia publiczna jest informowana o masowych rozstrzelaniach na stadionach. Sinolog przypomina, że od połowy lat 1990-ych, egzekucje publiczne w Chinach zakazane są przez prawo, a w przypadkach korupcji zwykle wyroków śmierci się nie wydaje: nawet tak wysokiej rangi łapówkarze jak Zhou Yongkang i Bo Xilai, otrzymali wyroki dożywocia, a nie rozstrzelanie. A karę rozstrzelania w Chinach zastąpiono śmiertelnym zastrzykiem.

Czy możemy się czegoś nauczyć od Chin?

Chińczycy walczący z korupcją mają wspaniałą technikę pracy, na przykład, w zakresie metod zbierania danych o aktywach podejrzewanej korupcji. Można zapożyczyć niektóre elementy ustawodawstwa, na przykład: jeśli u urzędnika znajduje się nieruchomość, której pochodzenia nie można wyjaśnić, służy to jako podstawa do postawienia go przed wymiarem sprawiedliwości i zajęcia aktywów. Jednak ogólnie system jest tak represyjny, że trudno go zastosować w Rosji, uważa Wasylij Kaszyn.

„Pierwszą rzeczą, jaką można przejąć od Chińczyków jest systematyczna walka z korupcją, a drugie, to odwaga pociagnąć do odpowiedzialności nawet najważniejsze osoby w państwie, jeśli są one naprawdę winne. I wreszcie, dać każdej kampanii znaczącą wartość edukacyjną — w Chinach potrafią to robić”- podsumował Konstantin Syrojeżkin.

Zobacz również:

„Sofię" przerosło pytanie o korupcję na Ukrainie
Były prezydent Brazylii został powtórnie skazany za korupcję
Bilion dolarów. Tyle wynosi roczny bilans korupcji na świecie
Tagi:
walka z korupcją, Xi Jinping, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz