20:46 23 Luty 2020
Świat
Krótki link
2152
Subskrybuj nas na

Rebecca Sommer jest założycielką i kierownikiem niezależnej grupy roboczej „Uchodźcy i Prawa Człowieka” działającej w Berlinie i wspierającej uchodźców w Europie. W wywiadzie dla gazety „DoRzeczy” Sommer skrytykowała politykę migracyjną UE.

W rozmowie ze Sputnikiem Deutchlandem pani Sommer wyjaśniła, za co pochwaliła Polskę i jakie jest jej zdanie na temat europejskiej polityki migracyjnej.

 — Pani Sommer, niestety przytoczyliśmy niedokładne cytaty z Pani wywiadu z jedną z polskich gazet (DoRzeczy). Nie chce więc Pani w żadnym razie „przenosić się do Polski ze strachu przed uchodźcami”. Co Pani zamiast tego powiedziała?

— Zapytano mnie: „Co chciałaby Pani powiedzieć mojemu krajowi i Polakom?” I odpowiedziałam: „Nie przeginajcie w waszej konfrontacji naruszeniami prawa międzynarodowego ze strony UE”. W tym przypadku chodziło o narzucenie z zewnątrz norm dotyczących relokacji uchodźców. Każdy kraj i każdy naród ma prawo do tego, aby samodzielnie wybierać gości, których chcą przyjąć. Żadne państwo nie powinno rezygnować z prawa do samostanowienia. Powiedziałam także, że mam poczucie, że w Europie dominują interesy tworzenia „JEDNEJ Europy”.

Żaden naród, żadna grupa — ani Włosi, ani Francuzi, ani Niemcy, ani Polacy — nie będzie w stanie przetrwać jako nacja, jeśli nie będzie w rozsądny sposób bronić swoich interesów. Ponadto powiedziałem polskim dziennikarzom: „Coraz więcej uchodźców przybywa z krajów muzułmańskich, ponieważ oni wciąż są tam prześladowani. Cierpi z tego powodu na przykład wielu chrześcijan i przedstawicieli innych mniejszości, którzy dobrze się adaptują do naszego, zachodniego systemu wartości i z waszą pomocą mogą się dobrze przystosować”.

 — Co ma wspólnego z tym pojęcie emigracji?

— Zaraz powiem. W drugiej części wywiadu powiedziałam: „Znam ludzi, którzy myślą o emigracji: na przykład do Polski, Chorwacji czy Ameryki”. To jedyna rzecz, którą o tym powiedziałam. Nie miałam na myśli siebie.

 — Czy wątpi Pani, że do Niemiec przyjeżdżają ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy?

Uchodźcy przed wejściem do agencji ds. imigrantów w Malno
© REUTERS / TT News Agency/Stig-Ake Jonsson
- Oczywiście, że nie, ponieważ ja sama pomagam uchodźcom! Znam ludzi, którzy i tak muszą tu zostać. Przyjeżdżają tutaj, ponieważ potrzebują ochrony. Nie znam żadnego jazyda, który chciałby powrócić do swojej ojczyzny. Ponieważ tam grozi im niebezpieczeństwo. Nie znam żadnej osoby o nietradycyjnej orientacji seksualnej, która chciałaby wrócić, ponieważ w tych krajach obserwuje się coraz silniejszą islamizację. Nie znam żadnej kobiety, która rozwiodła się ze swoim mężem lub uciekła przed „zbrodnią honoru”, która mogłaby lub chciałaby wrócić. Ci ludzie muszą tu zostać. Ale ci ludzie też chcą i starają się integrować i nie próbują tworzyć tak zwanych „równoległych społeczeństw”.

Chciałabym, żebyśmy przyjęli nowe prawa, zanim będziemy wpuszczać kogokolwiek. Kiedy uchodźcy specjalnie wyrzucają swoje paszporty, a i tak nadal mają prawo do pozostania tutaj. Lub weźmy na przykład temat wieku. Partie oburzają się i mówią, że jest to sprzeczne z prawem międzynarodowym. W takich przypadkach myślę tylko: „Czy wy zwariowaliście?”

 — Dlaczego ludzie, Pani zdaniem, tak bardzo pragną do Niemiec?

— Ponieważ bardzo szybko mogą tu dostać mieszkania, a duże rodziny nawet dom. A także dlatego, że po prostu mają tutaj rozrywkę — muzyka czy sport. Albo uczą się — uchodźcy mają wszystko opłacone. Dużo się mówi o zasiłkach Hartz IV — dla wielu jest to dobre, przede wszystkim dla tych, którzy mają rodziny. Dostają na każde dziecko o wiele więcej pieniędzy i nawet nie muszą pracować. Podkreślam: jest wielu uchodźców, którzy naprawdę szukają pracy. Chcą integrować się w naszym społeczeństwie, w tym poprzez pracę. Ale większość z nich przyjechała tu nie dlatego, że podoba im się nasza demokracja czy nasza pogoda, albo dlatego, że tak bardzo im się podobamy, Niemcy.

 — Jak Pani pracuje z uchodźcami?

— Nasza sieć działa w całym Berlinie. Mamy honorowych członków, którzy już od wielu lat pomagają uchodźcom. W ten sposób powstają naprawdę przyjazne relacje z dziećmi, a nawet całymi rodzinami. Wśród nich są rodziny, które naprawdę się zintegrowały — nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale znam wielu ludzi, którzy opuścili swoją ojczyznę z powodu ubóstwa. Udało im się uzyskać dokumenty uchodźców. Wśród nich są ludzie, których naprawdę lubię. Chociaż są też tacy, którzy mnie rozczarowują, ponieważ nie chcą stać się społecznie niezależni i widzę, jak przekazują tę postawę swoim dzieciom.

 — Pani Sommer, ale nie chce być Pani postrzegana jako prawicowy populista?

— Nie, oczywiście, dlaczego? Nadal pracuję z uchodźcami. Mam muzułmańskich przyjaciół, ale są to „światowi” muzułmanie, którzy już dawno temu stali się Niemcami. Wyrobiłam sobie bardzo krytyczne stanowisko, przede wszystkim do tematu integracji: w końcu jeśli ktoś tutaj pracuje i mówi naszym językiem, to wcale nie znaczy, że dana osoba jest naprawdę zintegrowana. Uważam za właściwe, że ludzie starają się zachować własną tożsamość i kulturę. Ale nie powinno to odbywać się naszym kosztem, kiedy ci ludzie gardzą nami lub uważają nas za „niewiernych”, których należy nawrócić na islam.

Do Niemiec przyjeżdża wielu uchodźców z „hidżabami w głowach” — mają obsesję na punkcie tych idei. Dosłownie każdego dnia muszę rozmawiać z uchodźcami o Koranie i zaczynam myśleć: to nie my dyskryminujemy uchodźców, lecz oni nas i to mnie bardzo martwi. Codziennie się z tym zderzam i wszystko to powtarza się dzień w dzień. Są przekonani, że ewolucja nie istnieje, ponieważ nic o niej nie napisano w Koranie. I uważają, że kobieta musi być posłuszna mężczyźnie.

 — Będzie Pani nadal pracować z uchodźcami, nawet pomimo podobnych doświadczeń i podobnych myśli?

— Kocham ludzi, także uchodźców. Tak, kontynuuję i będę kontynuowała swoją działalność, ale ostrożniej. Uważnie patrzę, komu pomagam. Kieruję grupą roboczą „Uchodźcy i Prawa Człowieka” i koordynuję pracę nauczycieli języka niemieckiego. Niezwykle ważne jest, abyśmy kontynuowali tę pracę. Ponieważ jeśli zostawimy tych ludzi samych z ich problemami, będą nadal tworzyć własne „równoległe społeczeństwa”. Ponadto jest wielu uchodźców, którzy naprawdę potrzebują naszej pomocy i którzy naprawdę starają się zintegrować z naszym społeczeństwem.

Zobacz również:

Asad: kiedy wrócą uchodźcy, kto odbuduje Syrię oraz o bazach wojskowych na terenie kraju
„Financial Times”: Ukraińcy zaleją Polskę i Niemcy jak uchodźcy z Syrii
Pod Moskwą syryjscy uchodźcy rozpoczęli naukę rosyjskiego
Mali uchodźcy położyli się na torach na znak protestu
Wideo: Uchodźcy zaszyli sobie usta na znak protestu przeciwko zburzeniu obozu w Calais
Tagi:
uchodźcy, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz