20:52 15 Lipiec 2018
Na żywo
    Widok na Pomnik Zatopionych Okrętów w Sewastopolu

    Dlaczego Krym „nie utonął we krwi"

    © Sputnik . Władimir Astapkowicz
    Świat
    Krótki link
    81001

    W czasie przesłuchania w sprawie zdrady państwowej byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza generał pułkownik Michaił Kowal, pełniący niegdyś obowiązki ministra obrony Ukrainy, oświadczył, że w 2014 roku Krym mógł „utonąć we krwi" - podaje „Ukrinform".

    Kowal uważa, że pełniący wówczas obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow prawidłowo zareagował na sytuację na Półwyspie.

    „Gwarantuję wam na dwieście procent, że jeśliby doszło do pierwszego wystrzału, Krym utonąłby we krwi" — oświadczył Kowal.

    Były deputowany Andriej Senczenko opowiedział wcześniej, że Turczynow „miał pokusę" poświęcenia wyborów i zaprowadzenia stanu wojennego w związku z sytuacją na półwyspie. W tym przypadku Turczynow najprawdopodobniej nadal rządziłby państwem. Senczenko opowiedział, że pełniący obowiązki szefa państwa wydał wojskowym rozkaz otworzenia ognia w Kerczu, ale ci odmówili jego wykonania.

    Krym wszedł w skład Rosji w wyniku przeprowadzonego na półwyspie w marcu 2014 roku plebiscytu, na którym przytłaczająca większość mieszkańców poparła zmianę przynależności państwowej półwyspu.

    Kijów uważa Krym za „tymczasowo okupowane terytorium". Moskwa niejednokrotnie podkreślała, że jego mieszkańcy dokonali wyboru w pełnej zgodzie z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych. Jak powiedział Władimir Putin, kwestia Krymu jest „ostatecznie zamknięta".

    Zobacz również:

    Gruziński snajper oskarżył o zabójstwa dwóch ukraińskich polityków
    Ukraina znalazła winnych „zagarnięcia Krymu"
    Sobczak w USA: „Nie uda się tak po prostu oddać Krymu”
    Tagi:
    Ołeksandr Turczynow, Krym, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz