00:50 02 Październik 2020
Świat
Krótki link
1235
Subskrybuj nas na

Stres, zmęczenie, odwodnienie – trzy filary, na których opiera się pojawiający się znikąd ból głowy. Inne czynniki mogą pogorszyć stan, na przykład hałas, ale o jednym z nich 90% ludzi nawet nie podejrzewa.

Problemy z sercem
© Fotolia / Bits and Splits
Chodzi o jedzenie i napoje, które poprzez zawarte w nich składniki chemiczne mogą regulować wydzielanie hormonów lub w innym sposób wpływać na nasze samopoczucie. W tym przypadku jest to uzależnione od indywidualnych predyspozycji, bo dane pożywienie w różny sposób wpływa na nasze organizmy.

W każdym razie oto lista 6 produktów, których należy unikać, jeśli migreny i bóle głowy często nam dokuczają.

Dojrzałe sery

Takie sery jak cheddar, camembert, ser niebieski i szwajcarski choć wyglądają smakowicie, zawierają zbyt wiele kwasu aminowego tyraminy. W większości przypadków organizm nie ma problemu z jego przetworzeniem, ale przy deficycie enzymu odpowiedzialnego za ten proces aminokwas może gromadzić się we krwi, co prowadzi do wzrostu ciśnienia. Ta substancja prawdopodobnie jest związana z wydzielaniem hormonu stresu noradrenaliny, co wraz z podniesionym ciśnieniem tętniczym prowadzi do smutnych konsekwencji dla głowy. Jednak jeśli nie chcecie całkowicie zrezygnować z sera, należy wybierać mniej dojrzałe gatunki, bo koncentracja tyraminy wraz z upływem czasu zwiększa się.

Przetworzone mięso i ryby

Powracając do tematu czasu, konserwy rybne lub przetworzone mięso też zawierają większe ilości tyraminy niż świeże produkty mięsne. Kiełbasy, salami, parówki, ryba marynowana a nawet kawior mogą wywoływać migreny. Stan pogarsza koncentracja w przetworzonym mięsie dużej ilości azotanów i azotynów z konserwantów. Przyczyniają się one do rozszerzenia ścian naczyń krwionośnych, co powoduje wzrost przepływu krwi do mózgu. W niektórych przypadkach to wystarczy, by wywołać ostry ból głowy.

Kiszona kapusta i kimchi

Rosyjskie i koreańskie tradycyjne dania znalazły się na tej liście nie przez przypadek. Wspólny mianownik to podniesiona koncentracja tyraminy. Powoduje to proces kiszenia. W tym momencie wielu z nas powinno zastanowić się nad spożywaniem tylko świeżych produktów, ale weźmiemy pod lupę jeszcze kilka napitków.

Kawa
© Fotolia / DN6
Kawa

Pomimo tego, że kofeina jest w składzie wielu leków zwężających naczynia krwionośne przeciwko bólom głowy, niektórzy ludzie uważają, że kawa, herbata i inne zwierające kofeinę napoje mają zupełnie odwrotne działanie. Oficjalne stanowisko naukowców w tej kwestii jest takie: sama w sobie kawa nie powoduje bólów głowy, ale przerwa lub całkowita rezygnacja z jej spożywania może powodować migreny. Nawiasem mówiąc, za normę uważa się 200 mg kofeiny lub około dwie dwustumililitrowe filiżanki kawy dziennie.

Wino

Czysto z praktycznego punktu widzenia wszyscy jesteśmy zaznajomieni z tym, że wino może pogorszyć nasze samopoczucie rano. Jednak niewiele osób wie, dlaczego tak się dzieje. Po pierwsze, wino, podobnie jak inne alkohole, osusza organizm. Od razu można zapomnieć o lekkiej głowie przy odwodnieniu. Po drugie, czerwone wino zawiera flawonoidy ze skórki winogron, które nadają mu charakterystyczny wytrawny i cierpki smak.  Wpływają one na stan naszej głowy rano po nocnej libacji poprzez zmianę poziomu niektórych substancji chemicznych w mózgu. Dobra wiadomość: można ograniczyć ryzyko migreny, wybierając wina o mniejszej zawartości garbników, np. Cabernet lub Merlot.

Suszone i przejrzałe owoce

Listę zamykają nasycone tyraminą owoce i warzywa, które zostały wysuszone lub trafiły na stół przejrzałe. Oprócz znanego nam już przeciwutleniacza, „wysuszone” owoce, np. winogrona lub figi, zawierają siarczyny (konserwant), które, choć na razie nie udało się powiązać ich z bólami głowy, podejrzewa się o negatywne działanie. Jeśli w przerwach między atakami migreny nagle wybierzecie się na zakupy, to przeczytajcie skład i, po znalezieniu w nim siarczynów, odłóżcie towar na półkę.

Tagi:
migrena, nauka, żywność, ciekawostki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz