03:19 26 Wrzesień 2018
Na żywo
    Konsekwencje nalotów w Syrii

    Były szef „Lekarzy bez Granic”: humanitarne interwencje Zachodu są niszczące

    © AFP 2018 / Amer Almohibany
    Świat
    Krótki link
    4481

    W wywiadzie dla szwajcarskiej „Le Temps” współzałożyciel międzynarodowej organizacji „Lekarze bez Granic” Rony Brauman dzieli się poglądami na temat międzynarodowej interwencji w strefie konfliktu.

    Jak stwierdzono w jego ostatniej książce „Wojny humanitarne? Kłamstwa i dezinformacja”, organizując tzw. interwencje humanitarne w Somalii, Libii lub Kosowie, Zachód wykorzystywał kłamstwa i propagandę, aby osiągnąć swoje cele.

    Interwencja może odnieść sukces na niewielkim obszarze, pod warunkiem ograniczenia celów politycznych, do których dąży (do takich przypadków można zaliczyć konflikty w Timorze Wschodnim, Sierra Leone, a częściowo w Kosowie). Jednak we wszystkich tych przypadkach sukcesowi pomagała realna alternatywa — czyli wiarygodna i uznawana przez społeczeństwo władza.

    Jednak „jeśli chodzi o rozległe terytoria, interwencja, której celem jest ustanowienie jakiegoś abstrakcyjnego porządku politycznego, nie może działać” — mówi Brauman. Według „Le Temps” jest to wniosek, który można wyciągnąć z inwazji Zachodu do Iraku, Libii i Somalii.

    Aby wziąć pod uwagę kwestię interwencji międzynarodowej, konieczne jest przestrzeganie dwóch warunków, mówi Brauman. Po pierwsze, należy spróbować wszystkich innych możliwych prób osiągnięcia pokoju. Po drugie: wojna musi mieć uzasadnioną szansę na sukces. „Jednakże, jeśli weźmiemy przykład Libii, wojna została tam wybrana jako pierwszy środek, a tylko potem w jakiś sposób wymyślono uzasadniające ją powody” — uważa.

    Odnosząc się do wojny w Syrii i innych krajach arabskich, Brauman jest przekonany, że najlepszą rzeczą, jaką Zachód mógł zrobić, to pozwolić arabskim rewolucjom dokonać się samodzielnie. „Powiedzieć, że Arabowie są naszymi mniejszymi braćmi i potrzebują, aby poprowadzić ich za rękę drogą emancypacji, oznacza ich poniżenie” — przekonany jest działacz. 

    Dziś, gdy syryjski konflikt z próby zamachu stanu stał się prawdziwą wojną, Brauman uważa za konieczne, aby postawić na Rosję, aby go rozwiązać, ponieważ „jest to jedyna siła zagraniczna, która wzięła inicjatywę w swoje ręce”, choć jej działania w Aleppo i Gucie „jasno pokazują, do czego może doprowadzić w przyszłości nienawiść i gniew”.

    „Jesteśmy zmuszeni przyznać, że doświadczamy pewnego rodzaju intelektualnego zamieszania związanego z Syrią. Jednak, jak stwierdził Hubert Verdin (były szef francuskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych), my, ludzie Zachodu, powinniśmy uświadomić sobie, że nie mamy już możliwości tworzenia systemu politycznego, według naszych zachcianek” — konkluduje Brauman.

    Zobacz również:

    Lekarze bez Granic: W ataku na syryjski szpital zginął lekarz
    „Lekarze bez Granic” odmówili przyjęcia pieniędzy od Unii Europejskiej
    Lekarze bez Granic: UE naruszyła zobowiązania, podpisując umowę z Turcją
    Lekarze bez Granic potwierdzają: zbombardowano szpital w Jemenie
    Tagi:
    interwencja humanitarna, konflikt, Lekarze bez Granic, Rony Brauman
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz