Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka podczas rosyjsko-białoruskich manewrów Zapad 2017

Łukaszenka przestraszył się wojny

© Sputnik . Evgeny Biyatov
Świat
Krótki link
3644

Aleksandr Łukaszenka występując 22 lutego w Mińsku na uroczystym zgromadzeniu, poświęconym 100. rocznicy powstania Sił Zbrojnych Białorusi, wyraził zaniepokojenie z powodu postępującej militaryzacji Europy Wschodniej.

Mleko
© AP Photo / Christof Stache
„Ma miejsce stopniowa militaryzacja Europy Wschodniej, gdzie rozmieszczane są dodatkowe kontyngenty wojskowe. Właśnie dlatego w tym roku istotnie zwiększą się wydatki wojskowe tych krajów" — powiedział Łukaszenka.

„A przecież były to państwa nie tylko nam przyjazne. Były to nasze kraje braterskie. Jak pamiętamy jeszcze całkiem niedawno tworzyliśmy z nimi wspólny blok obronny — Układ Warszawski. Po rozpadzie Związku Radzieckiego przysięgano nam, że NATO nie będzie rozszerzać się na Wschód — trzeba tylko zlikwidować Układ Warszawski. Zlikwidowano go i wiadomo, kto to zrobił" — podkreślił białoruski przywódca.

„Niszcząc własny kraj (ZSRR — red.), wycofujemy się z tych terytoriów, które kontrolowaliśmy po II wojnie światowej. I co więcej niszczymy naszą przestrzeń obronną. Kraje sojuszu nigdy nie spełnią swoich obietnic, dotyczących nierozszerzania (na Wschód — red.). Tak się właśnie stało. Po tym, jak zrujnowaliśmy swój kraj własnymi rękami zaczęliśmy systematycznie niszczyć cały dorobek Związku Radzieckiego" — powiedział polityk.

Łukaszenka mówił również o „epoce diametralnej zmiany świata", kiedy celowo podważa się klasyczne prawo międzynarodowe i jego podstawę — suwerenność państwa. Według białoruskiego lidera w rezultacie ingerencji najważniejszych graczy geopolitycznych w sprawy innych państw, między innymi europejskich, sprowokowano wewnętrzne konflikty zbrojne.

Zobacz również:

Le Temps: Wojna w Syrii się nie kończy i może się przerodzić w wojnę światową
Światu grozi prawdziwa wojna nuklearna
III wojna światowa: odliczanie rozpoczęte?
Tagi:
Aleksandr Łukaszenka, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz