09:02 20 Luty 2019
Wyrok sądowy

Nie zdołał udowodnić przed sądem, że żyje

© Depositphotos / Belchonock
Świat
Krótki link
288

Mieszkaniec rumuńskiego Vaslui, 63-letni Konstantin Reliu, uznany za zmarłego w 2016 roku, nie był w stanie udowodnić w sądzie, że żyje, i anulować wydanego przez pomyłkę świadectwa zgonu, informują rumuńskie media.

Jak podaje agencja Agerpres, mężczyzna przegrał proces, ponieważ zbyt późno złożył pozew i według prawa teraz już nie istnieje.

„Zgodnie z dokumentami, ja nie żyję, chociaż jestem żywy. Nie mam żadnego źródła dochodu, a ponieważ jestem uznany za zmarłego, to nie mogę podjąć żadnej pracy, nic w tym kraju nie mogę zrobić” — powiedział Reliu w piątek po rozprawie sądowej.

Relius wyjechał z Rumunii do Turcji do pracy w 1992 roku. Z powodu kłótni z rodziną stracił wszelki kontakt z krewnymi. W 2013 roku jego żona zwróciła się do sądu z prośbą o uznanie jej męża za zmarłego, ponieważ nie otrzymywała od niego żadnych wieści. Roszczenie kobiety było spełnione w 2016 roku.

W 2018 roku władze tureckie odkryły, że dokumenty Reliu, zgodnie z którymi znalazł się na terytorium Turcji, są przeterminowane i deportowano go do Rumunii. Po wjeździe do kraju okazało się, że został uznany za martwego. Jak zauważyły rumuńskie media, aby przywrócić sprawiedliwość, mężczyzna będzie musiał złożyć kolejny wniosek do sądu.


Zobacz również:

Bułgaria i Rumunia dołączą do Schengen?
Ostrzeżenie przed burzą. Rumunia i Ukraina „idą” na Naddniestrze
Bukareszt: Rogozin z pełną premedytacją leciał nad Rumunią
Rumunia: tysiące protestujących ustawiło się w kształt flagi UE
Żołnierze NATO trenują w Rumunii
Tagi:
sąd, śmierć, Rumunia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz