14:11 19 Sierpień 2018
Na żywo
    Pomnik Józefa Poniatowskiego przed rezydencją prezydenta Polski w Warszawie

    „Odwoływanie rosyjskich dyplomatów z Polski to absurd"

    © Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
    Świat
    Krótki link
    Sprawa otrucia Skripala: wydalenie dyplomatów (44)
    24972

    Rozmowy na temat ewentualnego wydalenia rosyjskich dyplomatów z Polski są absurdalne i świadczą o tym, że cała sytuacja wokół sprawy byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala to jedna wielka prowokacja, zmowa i kłamstwo - uważa przewodniczący komisji do spraw międzynarodowych Dumy Państwowej Leonid Słucki.

    Pałac Kultury i Nauki na Placu Defilad w Warszawie
    © Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
    „Zawsze mówiłem, że komentowanie doniesień medialnych to rzecz niewdzięczna. Ale samo w sobie postawienie sprawy w ten sposób jest absurdalne. Co tu mają do rzeczy rosyjsko-polskie kontakty dyplomatyczne? Za co naszych dyplomatów odwoływać? Takie kroki podejmowane są z reguły w przypadku problemów w relacjach dwustronnych, a nie w poczuciu solidarności ze wszystkimi narodami" — powiedział Sputnikowi Słucki.

    Wcześniej w polskich mediach pojawiły się informacje, że Warszawa może podjąć te same kroki co Londyn i wydalić rosyjskich dyplomatów na znak solidarności w związku ze sprawą otrucia Siergieja Skripala. Poinformowała o tym m.in. Dziennik Gazeta Prawna, powołując się na źródła w rządzie.

    Rosyjski deputowany podkreślił, że cała sytuacja wokół „sprawy Skripala" to „jedna wielka prowokacja". I reakcja Polski, w której panują dość wyraźnie antyrosyjskie nastroje, jest kolejnym tego dowodem. Zachód nie urządza silna Rosja, nie urządza konsolidacja narodu wokół silnego lidera narodowego. I dlatego nasi „strategicznie przyjaciele" usiłują wszelkimi dozwolonymi i niedozwolonymi środkami rozhuśtać sytuację, osłabić nasz kraj, w tym również poprzez presję sankcyjną. I w tym celu puszczane są w ruch wszelkie brudne metody — zmowa i kłamstwo" — powiedział Słucki.

    Natomiast członek komisji do spraw międzynarodowych Rady Federacji Sergiej Cekow oświadczył, że napomykając o możliwości wydalenia rosyjskich dyplomatów na znak solidarności z Wielką Brytanią, Polska chce poprzeć sankcje w związku z wydarzeniami, które jej nie dotyczą, to coś nowego w praktyce międzynarodowej.

    „Wiadomo, że Rosja od zawsze wrogo odnosiła się do Rosji, zwłaszcza po rozpadzie ZSRR. Ale to, co oni proponują, to coś nowego w dyplomacji i praktyce międzynarodowej" — zauważył Cekow. Jego zdaniem wiadomo, że na znak solidarności wiele państw przyjęło wspólne z Wielką Brytanią oświadczenie w „sprawie Skripala". „Ale Polska postanowiła iść jeszcze dalej, na znak solidarności chce wydalić z kraju naszych dyplomatów" — dodał polityk.

    Jego zdaniem tego rodzaju oświadczenia charakteryzują nastroje w politycznej wierchuszce Polski, która w swoich działaniach kieruje się negatywnym stosunkiem do Rosji. „Nie ma poważnych, uzasadnionych powodów do podejmowania tego rodzaju decyzji" — przekonuje Cekow.

    Rosyjski polityk nie wyklucza, że „może tak się wydarzyć, że największe pretensje zostaną wysunięte pod adresem właśnie Wielkiej Brytanii, która nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa obcokrajowcom zamieszkującym na jej terytorium".

    „Ogółem wątpię, że Polska pójdzie na taki krok w stosunku do Rosji" — zakończył Cekow.

    Tematy:
    Sprawa otrucia Skripala: wydalenie dyplomatów (44)

    Zobacz również:

    „Relacje Polska-Rosja są trudne”
    Polska jest gotowa poprzeć nowe sankcje wobec Rosji
    Sprawa Skripala to nowa odsłona demonizacji Rosji?
    Tagi:
    dyplomacja, Siergiej Skripal, Leonid Słucki, Wielka Brytania, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz