09:24 18 Luty 2019
Nadieżda Sawczenko. Zdjęcie archiwalne

Sawczenko: trzy razy chcieli mnie zabić

© AP Photo / Sergei Chuzavkov
Świat
Krótki link
6370

Nadieżda Sawczenko powiedziała, że próbowano ją trzy razy zabić, a także sprowokować dokonanie przez nią zamachu terrorystycznego.

Jak informuje "1+1", według polityk, za tym stoją ludzie z administracji prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki.

Nadieżdę Sawczenko trzy razy chciano zabić, a także sprowokować dokonanie przez nią ataku terrorystycznego. Powiedziała o tym na briefingu w parlamencie i dodała, że nie tylko uciekła przed śmiercią, ale także sama udawała zaangażowanie wobec prowokatorów, aby sprawdzić reakcję władz i społeczeństwa. W związku z tym posłanka, jak się wyraziła, celowo stworzyła surrealizm.

Sawczenko sprecyzowała, że instrukcje dotyczące jej likwidacji pochodziły z administracji prezydenta i przyznała, że brała udział w wywożeniu broni z okupowanego terytorium oraz prowadziła rozmowy o organizacji zamachu terrorystycznego, ale nazwała to własną operacją specjalną. 

Prokuratura Generalna podejrzewa Sawczenko o przygotowywanie ataku terrorystycznego w Radzie Najwyższej. Wieczorem pojawił się tekst o pociągnięciu Sawczenko do odpowiedzialności karnej. Dokument został opublikowany na Facebooku przez deputowanego Antona Geraszczenko. Tekst głosi, że Sawczenko przygotowywała również obalenie ustroju konstytucyjnego i próbę zamachu na prezydenta i innych przedstawicieli władz.

Kwestię uchylenia immunitetu rozpatruje komisja, a w czwartek rozpatrzą ją parlamentarzyści.

Zobacz również:

Sawczenko do Rady: „Co, obs**liście się?" (wideo)
Sawczenko „chce się poświęcić” dla dobra narodu
Sawczenko trafiła do bazy danych „Mirotworca”
Sawczenko zażądała publicznego przesłuchania z wykrywaczem kłamstw
Tagi:
atak terrorystyczny, prowokacja, Nadieżda Sawczenko, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz