18:40 14 Listopad 2018
Na żywo
    Molestowanie seksualne w pracy

    „Rosyjski Harvey Weinstein"

    © Fotolia / Photographee.eu
    Świat
    Krótki link
    0 100

    Szef Komisji Spraw Zagranicznych Leonid Słucki został oskarżony o molestowanie przez producentkę kanału telewizyjnego „Dożd" Darię Żuk i korespondentkę rosyjskiej sekcji BBC Faridę Rustamową. Kobiety złożyły skargi do Komisji Etyki Dumy Państwowej.

    Członkowie Komisji Etyki Dumy Państwowej po rozpatrzeniu 21 marca skarg dwóch dziennikarek — producentki telewizji „Dożd" Darii Żuk i korespondentki rosyjskiej służby BBC Faridy Rustamowej ws. molestowania seksualnego ze strony szefa Komisji Spraw Zagranicznych Leonida Słuckiego, nie znaleźli naruszeń w jego zachowaniu i poradzili kobietom, by udały się na policję.

    Po posiedzeniu w tej sprawie szef komisji Otari Arszba powiedział, że w zachowaniu Słuckiego nie dopatrzono się żadnych naruszeń. Przy rozpatrywaniu skarg dziennikarek zwrócono uwagę na fakt, że kobiety oskarżyły polityka o molestowanie właśnie w czasie kampanii wyborczej — podkreślił.

    Słucki został oskarżony o molestowanie przez producentkę kanału telewizyjnego „Dożd" Darię Żuk i korespondentkę rosyjskiej sekcji BBC Faridę Rustamową. Kobiety złożyły skargi do Komisji Etyki Dumy Państwowej. Przeciwko Słuckiemu publicznie wystąpiła również zastępczyni redaktor naczelnego kanału RTVI Jekateria Kotrikadze, jednak nie skierowała oficjalnej skargi do organu niższej izby parlamentu.

    Członkowie Komisji Etyki nie znaleźli naruszeń w zachowaniu deputowanego i poradzili kobietom, by udały się w tej sprawie na policję. Rustamowa i Żuk oświadczyły, że nie widzą w tym sensu, ponieważ w rosyjskim prawie nie ma artykułu, zakazującego molestowania.

    Sam Słucki nazwał oskarżenia „oszczerstwem" i podkreślił, że próby zrobienia z niego „rosyjskiego Harveya Weinsteina" przypominają tanią prowokację i są z góry skazane na klęskę. Na swoim Facebooku przeprosił wszystkie kobiety, którym „nieświadomie przysporzył jakichkolwiek zmartwień".

    W związku z tym incydentem wiceprzewodnicząca Komisji ds. Rodziny, Kobiet i Dzieci Dumy Państwowej Oksana Puszkina powiedziała, że będzie dążyć do tego, aby w rosyjskim prawie znalazło się pojęcie molestowania w miejscu pracy.

    W środę poinformowano, że rosyjska stacja RBK odwołuje swoich dziennikarzy, naświetlających działalność Dumy Państwowej, ponieważ nie zgadza się z opinią Komisji Etyki ws. Słuckiego. Później zerwanie współpracy z Dumą Państwową ogłosił także kanał „Dożd", „Echo Moskwy", „Wiedomosti" oraz inne media. Gazeta „Kommiersant" oświadczyła z kolei, że stawia kropkę we współpracy z deputowanym jako źródłem informacji oraz z Komisją Etyki, ponieważ wyznaje inne poglądy moralne.

    W czwartek przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin powiedział, że bojkot ze strony szeregu mediów to ich prawo, a niższa izba rosyjskiego parlamentu jest otwarta na współpracę z dziennikarzami. Dodał również, że konsekwencją takiej decyzji jest pozbawienie dziennikarzy prawa do wejścia na teren budynku na podstawie stałej akredytacji.

     

     

    Zobacz również:

    W żandarmerii molestują
    Do czego prowadzi molestowanie w pracy
    Paryżanki masowo skarżą się na molestowanie ze strony handlarzy i migrantów
    Szwecja: Coraz więcej skarg związanych z przemocą seksualną
    Raport: W Donbasie przemoc seksualną stosuje się jako tortury
    „Odpowiedzialność za eskalację przemocy spoczywa na Ukrainie"
    Tagi:
    oskarżenia, śledztwo, przemoc, molestowanie, Duma Państwowa FR, Leonid Łucki, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz