Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 23°C
Na żywo
    Cisi zabójcy na parapecie

    Cisi zabójcy na parapecie

    © Depositphotos / HASLOO
    Świat
    Krótki link
    1263

    Niektóre rośliny domowe są szkodliwe, a nawet zabójcze. Chodzi nie tylko o alergię.

    Nadwaga
    © Zdjęcie : Pixabay
    Można się nimi poważnie zatruć lub wpaść z śpiączkę. Jakich kwiatów doniczkowych należy unikać i dlaczego w materiale Sputnika.

    Kaktusy

    Mięsiste łodygi i liście kaktusów pokryte są kolcami, których powierzchnia – z kolei —  jest usiana mikroskopijnymi ząbkami i haczykami. W środowisku naturalnym takie kolce zabijają nieostrożne zwierzęta. Dla człowieka ich dotknięcie też jest niebezpieczne. Z łatwością przenikają przez ubranie i wbijają się głęboko w tkanki, łamiąc się. Ich usunięcie jest bardzo bolesne, a czasami nawet niemożliwe: fragmenty mogą pozostać w organizmie i wywołać stan zapalny.

    Kaktusy zawierają ponad 120 różnych alkaloidów w soku komórkowym. Wiele silnie wpływa na układ nerwowy zwierząt, wywołując podniecenie, paraliż, drgawki, halucynacje. Na przykład, u trichocereusa młode, rosnące pędy zawierają meskalinę halucynogenną. W warunkach naturalnych służy ona do ochrony, gdy kolce jeszcze nie uformowały się, a roślina jest wrażliwa.

    Pachnące kwiaty

    Konwalie, bez, czeremcha, wrzosowate, rododendron, lilie i inne kwiaty wydzielające silny zapach mogą wywoływać wymioty i poważne zatrucia. Olejki eteryczne w ich składzie mogą być źródłem złego samopoczucia: od bólu głowy po stan odurzenia narkotycznego.

    — Głównym źródłem zapachu bzu jest syringin, będący substancją z grupy glikozydów. Z łatwością zamienia się on w cyjanowodór, który w dużym stężeniu w powietrzu powoduje zatrucia. Stopień zatrucia zależy od dawki, indywidualnych predyspozycji organizmu ludzkiego lub zwierzęcego, częstotliwości wietrzenia pomieszczeń – powiedział Paweł Krestow, dyrektor Ogrodu Botanicznego Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk. 

    Szczególną ostrożność z pachnącymi kwiatami powinni zachować alergicy. Ich organizmy mogą niewłaściwie zareagować na całe spektrum substancji w składzie olejku eterycznego produkowanego przez kwiaty.

    Psiankowate

    Mysz laboratoryjna w rękach naukowca
    © Fotolia / Efmukel
    Do tej rodziny roślin należą m.in. bieluń, lulek czarny, ziemniaki, pomidory i bakłażany. Z części jadalnej trzech ostatnich roślin trucizna została wyeliminowana w procesie selekcji. Dekoracyjni przedstawiciele rodziny roślin z rzędu psiankowców, na przykład psianka koralowa, dobrze wygląda w doniczkach na parapecie. Jednak jej owoce, liście i łodyga zawierają truciznę tzw. solaninę, która powoduje silne zatrucia. W dużych dawkach atakuje centralny układ nerwowy i niszczy czerwone krwinki. Objawy zatrucia to duszności, wymioty, drgawki, kołatanie serca, dezorientacja. Jeśli zatrucie jest poważne — utrata przytomności i śpiączka.

    Wilczomlecz

    Trujące rośliny wydzielające sok mleczny. W domach bardzo popularne są figowce i gwiazda betlejemska. Ich sok zawiera bardzo niebezpieczne dla człowieka i zwierząt alkaloidy. Powodują one reakcję alergiczną, której stopień zależy od wieku i indywidualnych cech organizmu.

    Obrazkowate

    Najbardziej znanym przedstawicielem tej rodziny jest difenbachia. W okresie kwitnienia wypuszcza kwiatostan typu kolbiastego pseudancjum. Difenbachia zawiera toksyczne alkaloidy, związki cyjankowe, szczawian wapnia w liściach, kwiatach, korzeniach.

    Kiedy liście są uszkodzone, komórki difenbachii – idioblasty – wydzielają kryształy szczawianu wapnia i enzymów proteolitycznych. Przy kontakcie ze skórą, powodują ostry ból. Ale jeśli trafią na błonę śluzową w jamie ustnej, wywołają obrzęk, nacisk na krtań, problemy z mówieniem. Wówczas należy szybko skontaktować się z lekarzem.

    Zobacz również:

    Tajemnica porwania brytyjskiego „Herculesa” ujawniona?
    Lotnisko Chopina wprowadza ciszę nocną
    Czerwony śnieg spadł w Gruzji
    Tagi:
    trucizna, kwiaty, ciekawostki
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz