22:36 15 Listopad 2018
Na żywo
    Uzbrojeni iraccy dżihadyści. Zdjęcie archiwalne

    Francja chce sama osądzać „swoich” dżihadystów

    © AP Photo /
    Świat
    Krótki link
    993

    Sekretarz Stanu Christophe Castaner powiedział, że Francja musi „przyjąć” swoich dżihadystów z Syrii i Iraku i osądzić każdego z osobna w zależności od popełnionych przestępstw.

    „Według naszych obliczeń może wrócić 258 dorosłych dżihadystów. […] Uważam, że należy ich obserwować, przyjmować ich, zamykać, jeśli popełnili zbrodnie, aby móc określić stopień stwarzanego przez nich zagrożenia” — powiedział Christophe Castaner na antenie stacji radiowej Europe 1, odpowiadając na pytanie o „brak możliwości” władz po ataku terrorystycznym w departamencie Aude. „Wszyscy ponosimy odpowiedzialność” — dodał sekretarz stanu przy premierze.

    W wywiadzie dla Sputnika stanowisko Castanera skrytykował ekspert ds. radykalnego islamu, autor książki „Zrozumieć syryjski chaos” Alexander Delval.

    „Uważam za duży błąd, aby pozwolić powrócić tym, którzy poczuli smak krwi, którzy byli obecni podczas masakr. Ci ludzie to nie tylko radykałowie, to są barbarzyńcy!”

    „To zadziwiające, że nasze demokratyczne kraje zamierzają przyjmować takich ludzi. Poza tym większość z nich nie zostanie zatrzymana, lecz będzie chodzić do psychologów. Tych ludzi nauczono kłamać: w islamskiej propagandzie — nie tylko w Daesh — istnieje cała strategia kłamstw i wojennych forteli, która pozwala nawet przysiąc na Koran, jeśli trzeba oszukać wroga lub niewiernego”.

    Powrót francuskich dżihadystów, którzy pojechali walczyć w Syrii czy Iraku, wywołuje zaniepokojenie we Francji, ponieważ, jak pisze gazeta Le Journal du Dimanche, „70-80 skazanych za terroryzm wyjdzie z więzienia za dwa lata”, ponieważ „powracający” są skazywani średnio tylko na sześć lat więzienia. Nie należy zapominać także o 20 tysiącach ludzi wprowadzonych do kartoteki osób, które stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego za „radykalizację o charakterze terrorystycznym”.

    „Jesteśmy bez broni, nie jesteśmy w stanie «deradykalizować» ludzi, którzy poczuli smak krwi. Można tylko zapobiec temu, by ktoś stał się radykałem, a tych, którzy przekroczyli już granicę, bardzo trudno przywrócić do normalnego życia”.

    Mówiąc o środkach zapobiegawczych, Alexander Delval uważa, że ​​państwo nie przeznacza wystarczających środków na walkę z islamskim terroryzmem we Francji.

    „Czy to normalne, że władze nie przeznaczają wystarczającej ilości pieniędzy, aby umożliwić kilku tysiącom policjantów śledzenie terrorystów? […] Władze nie mają zamiaru zagwarantować naszym obywatelom maksymalnego bezpieczeństwa!

    „Nie przeznacza się wystarczającej ilości pieniędzy na pracę z radykałami. Gdybyśmy wzięli pieniądze przeznaczone na pracę z nielegalnymi imigrantami, na zabezpieczenia socjalne dla nielegalnych imigrantów, którzy w rzeczywistości nie są uprawnieni do ubezpieczenia i wysłalibyśmy te fundusze na opłatę pracy policjantów, tak, aby na każdego radykała przypadało więcej policjantów, być może poprawiłoby się”.

    Zobacz również:

    Dajr az-Zaur: Rosyjskie bombowce zniszczyły punkty oporu dżihadystów
    MO Rosji o „czarnej dziurze”, skąd atakują dżihadyści z ISIS
    Dajr az-Zaur: Dżihadyści z Państwa Islamskiego poddali się
    Tagi:
    dżihadyzm, Francja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz