17:12 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Obchody 10-lecia niepodległości Kosowa

    Czy szykuje się nowy scenariusz bojowy na Bałkanach?

    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Świat
    Krótki link
    1452

    Ambasada Stanów Zjednoczonych w Kosowie ponownie ostrzegła swoich obywateli przed zwiększonym ryzykiem ataków terrorystycznych w tym kraju.

    I choć w dokumencie jako główne przyczyny wskazuje się obchody katolickiej i prawosławnej Wielkanocy, to można założyć, że wydarzenia poniedziałkowe, kiedy został aresztowany i wydalony z kraju szef kancelarii ds. Kosowa i Metochii Marko Djuric, przyczyniły się także do obaw misji dyplomatycznej.

    Nawiasem mówiąc, należy przypomnieć, że podobne ostrzeżenie Departament Stanu USA wydał kilka dni przed morderstwem znanego serbskiego polityka Olivera Ivanovicia 16 stycznia tego roku. 

    Jednocześnie premier proklamowanej republiki Ramusz Haradinaj zareagował na zamiar kosowskich Serbów utworzenia „Stowarzyszenia Gmin Serbskich”, rodzaj podmiotów z uprawnieniami wykonawczymi. Haradinaj ostrzegł, że „cierpliwość Prisztiny nie jest nieograniczona”, na co Marko Djuric odpowiedział, że „staje się jasne, że w Prisztinie kierują ludzie, którzy nie chcą pokoju i przygotowują się do wojny”.

    Według byłego szefa Wojskowej Agencji Wywiadowczej Serbii Momira Stojanovicia słowa Haradinaja należy traktować ostrożnie, ponieważ w Kosowie nic nie dzieje się bez sygnału ze Stanów Zjednoczonych. Ponadto konieczne jest uwzględnienie specyfiki stosunków między dwoma czołowymi politykami separatystycznej republiki — premierem Ramuszem Haradinajem i prezydentem Haszimem Thaci. 

    „Haradinaj jest wojskowym (jest byłym dowódcą polowym Armii Wyzwolenia Kosowa, następnie ZAK — red.). Może zagrozić bezpieczeństwu, a jego słów nie można uznać za puste. Thaci myśli chłodno, chociaż jest także ekstremistą” — powiedział Stojanovic.

    Rozmówca Sputnika jest przekonany, że Serbia powinna odwołać się do społeczności międzynarodowej, aby z deklaracji wojskowych Prisztina powróciła do dialogu.

     „Haradinaj cieszy się poparciem byłych członków ZAK, więc dla pokoju i stabilności jest on bardziej niebezpieczny niż Thaci. Z drugiej strony, Stany Zjednoczone wiedzą, że jeśli „Serbska Lista” (największa organizacja polityczna Serbów w Kosowie) sama stworzy „Stowarzyszenie Gmin Serbskich”, bez ingerencji organów tak zwanej „Republiki Kosowo” się nie obejdzie. Jeśli stowarzyszenie rzeczywiście powstanie 20 kwietnia, to obawiam się, że znowu staniemy w obliczu kryzysu, tym razem bardziej globalnego” — powiedział.

    Kto stanowi główne niebezpieczeństwo?

    Kosowskie siły bezpieczeństwa, które Prisztina zamierza przekształcić w pełnoprawne siły zbrojne, mają nie tylko nowoczesną broń, ale także dostęp do baz KFOR. Większość broni znajduje się w Prisztinie i na południu miasta Kosovska Mitrovica. Pracownicy sił bezpieczeństwa w Kosowie (a jest to 4000 żołnierzy i 2500 rezerwistów) są podzieleni w taki sposób, że kontrolują granice „republiki” we wszystkich kierunkach.

    Jednak, według ekspertów, w przypadku kryzysu najpierw aktywowane będą „uśpione” komórki ZAK, które na terytorium Kosowa mają wystarczająco dużo skrytek z bronią, od czasu operacji terrorystycznych lat 90.. Według niektórych szacunków, w miejscach zamieszkiwania albańskiej ludności na Bałkanach, jest możliwe postawić „pod broń” około 160.000 ludzi, dzieląc ich na cztery grupy: w Kosowie, Macedonii, Czarnogórze i północnej Grecji.

    Jednocześnie generał Stojanovic uważa, że Stany Zjednoczone, rozwiązując własne problemów w regionie, wykorzystują Albańczyków jako „konia trojańskiego” na Bałkanach, kierując się ich chęcią zjednoczenia ziem, które uznają za własne.

    Zobacz również:

    Czy „macedońska wiosna” zagraża Bałkanom?
    Nowa wojna o podział Bałkanów to już nie puste słowa
    Unia Europejska ma apetyt na Bałkany
    Tagi:
    Momir Stojanovic, Bałkany, Kosowo, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz