06:42 16 Sierpień 2018
Na żywo
    Wieloprowadnicowy system rakietowy „Grad” podczas strzałów bojowych w obwodzie leningradzkim

    Diabelski rydwan. Jak system „Grad” podbił świat

    © Sputnik . Igor Russak
    Świat
    Krótki link
    Wadim Saranow
    8934

    Prosty, niezawodny i śmiercionośny - 55 lat temu radziecka armia otrzymała wieloprowadnicowy system rakietowy BM-21 „Grad”.

    Czterdzieści 122-milimetrowych pocisków odłamkowo-burzących niszczy wszystko co żywe na powierzchni 2,5 hektara. System ten stał się jednym z najbardziej masowych w historii — w sumie wyprodukowano około ośmiu tysięcy maszyn, nie licząc zagranicznych replik. O tajemnicach sukcesu „Gradu” i doświadczeniu jego bojowego użycia — w materiale Sputnika.

    Dwa hektary piekła

    To, że „Grad” ma wielką przyszłość, wojskowi i inżynierowie rozumieli od razu. Już prototypy znacznie przewyższały poprzednika — wieloprowadnicowy system rakietowy BM-14. Zasięg ognia wzrósł z 9,8 do 20,4 km, liczba prowadnic — z 16 do 40 sztuk. Jak wykazały testy, jedną 20-sekundową salwą „Grad” jest w stanie wykosić żywą siłę wroga na obszarze 2,44 hektara. Stworzony kilka lat później najbliższy zachodni konkurent, niemiecki wieloprowadnicowy system rakietowy LARS-1, był znacznie cięższy, posiadał tylko 36 prowadnic, a jego 110-milimetrowe pociski leciały maksymalnie na 15 kilometrów.

    Imponujące charakterystyki „Grad” wynikały z nowego 122-mm pocisku rakietowego M-21OF z podwójną stabilizacją, który opracowywały jednocześnie trzy biura projektowe. Pocisk obracał się wokół osi podłużnej dzięki znajdujących się pod kątem dysz silnika i ogonowego upierzenia, które otwierało się w locie. Dzięki zaawansowanej mieszance paliwowej prędkość pocisku wzrosła do 690 metrów na sekundę. Przy tym mimo mniejszego kalibru M-21OF zawierał dwa kilogramy więcej materiału wybuchowego niż pocisk TRS-140 z BM-14.

    Nowy wieloprowadnicowy system rakietowy zwiększył nie tylko siłę ognia, ale także mobilność. Na podwoziu Ural-375D maszyna mogła poruszać się po drodze z prędkością 75 km/h. Przydatną opcją dla załogi są elektryczne systemy naprowadzania, w razie awarii dublowane przez mechanizmy ręczne. Zaprojektowana specjalnie dla „Gradu” maszyna transportowo-ładująca 9T254 znacznie uproszczała i przyśpieszała ponowne ładowanie.

    Testowanie wojny

    Po raz pierwszy artylerzyści przetestowali „Grad” w prawdziwych walkach 15 marca 1969 roku podczas chińsko-radzieckiego konfliktu na wyspie Damanskij. Użyto wobec wroga baterię z 12 maszyn. Uważa się, że to właśnie artyleria wieloprowadnicowa zmusiła Chińczyków do ucieczki i ustaliła wynik konfrontacji, choć dokładne straty chińskiej strony od ognia radzieckich systemów są nieznane. Ponadto w ataku na pozycje i rezerwy Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej brały wtedy udział trzy bataliony haubic.

    W wojnie afgańskiej „Gradom” przypadła najcięższa robota. „Maszyna przewyższała artylerię pod względem zasięgu i obszaru rażenia — powiedział Sputnikowi pułkownik Władimir Nikołajew, który służył w jednym z pułków artylerii 40. armii — «Gradami» obrabialiśmy podejścia do baz i obszarów skupienia bandyckich formacji. Strzelaliśmy także bezpośrednim ogniem, przy czym wystarczająco skutecznie. Po salwie na ziemne fortyfikacje z nich zazwyczaj zostawał sam pył. I oczywiście był silny efekt psychologiczny bojowego zastosowania maszyny, którą tubylcy nazwali „Shaitan-Arba”.

    Jednak, według weterana, wojna w Afganistanie ujawniła również słabości BM-21. Skandalicznie żarłoczny silnik „Urala” spalał do stu litrów wysokooktanowej benzyny AI-93 na sto kilometrów. Często podczas wyjścia bojowego paliwo musiało być dostarczane przez helikoptery. Ponadto w warunkach gorącego afgańskiego klimatu silniki benzynowe „Uralów” często się przegrzewały, przez co kolumny rozciągały się na kilometry. Były też inne niedociągnięcia.

    „Ze względu na dylatację pocisków przy maksymalnym zakresie «Grad» jest mało efektywny nawet na równinie, w górach zaś efekt uderzenia jest nawet mniejszy — mówi Władimir Nikołajew. — Zniszczenie celu punktowego z BM-21 jest praktycznie niemożliwe, w związku z tym «Grad» oczywiście ustępował konwencjonalnej artylerii. W ogóle masowe wykorzystanie «Gradów» w Afganistanie moim zdaniem było nieuzasadnione. W celu rozwiązywania lokalnych zadań wystarczyłoby tam kilka maszyn”.

    Kałasznikow od artylerii

    „Grad” był pożądany nie tylko w ZSRR — do początku lat 90. maszyna stała w arsenale armii ponad pięćdziesięciu państw. Jeden z najbardziej udanych epizodów jego użycia w walce miał miejsce podczas wojny domowej w Angoli. W 1975 roku cztery BM-21 zatrzymały duży napór wojsk Narodowego Frontu Wyzwolenia Angoli na Kifangondo. Dwoma salwami kubańskie załogi zlikwidowały ponad 400 bojowników, a kolejne dwa tysiące zniknęła w dżungli po użyciu artylerii.

    W sumie od lat 60. ZSRR wyeksportował ponad dwa tysiące BM-21 i miliony pocisków rakietowych. Taki masowy charakter zapewniała automatyzacja i tańsza produkcja. Korpus pocisku nie był toczony jak poprzednio z metalowej plamki, lecz był wyciągany z blachy stalowej. Powstawanie korpusu amunicji, kontrola masy i geometrii nie wymagały interwencji człowieka. Główną przyczyną globalnego sukcesu „Gradu”, zdaniem ekspertów, jest optymalne połączenie ceny i jakości.

    System «Grad», jak i karabin Kałasznikowa, reprezentuje podstawowe cechy najlepszych rosyjskich broni: prostota, skuteczność, niezawodność i stosunkowo niski koszt — powiedział Sputnikowi wicedyrektor Centrum Analiz Strategii i Technologii Konstantin Makijenko. — Być może zachodnie systemy są bardziej zaawansowane technologicznie, ale wymagają one zupełnie innej skali logistyki i innego personelu. «Grad» zaś dobrze pracował we wszystkich rejonach Afryki i Azji, jego obsługi mógł się nauczyć nawet chłop.

    Obraz systemu laserowego podczas transmisji orędzia prezydenta Rosji Władimira Putina do Zgromadzenia Federalnego
    Ministry of Defence of the Russian Federation
    Ostatni „Grad” zszedł z fabrycznej linii montażowej w 1998 roku. Legendarną maszynę zastąpił wieloprowadnicowy system rakietowy „Tornado-G”. Pomimo niewielkich różnic zewnętrznych, system charakteryzuje się szerszymi możliwościami bojowymi. W szczególności „Tornado” otrzymał 122-milimetrowe pociski kasetowe z odłączanymi głowicami bojowymi i samonaprowadzającymi głowicami kumulacyjnymi. Kabina maszyny wyposażona jest w najnowocześniejszy sprzęt pokładowy i komunikacji, zautomatyzowany system zarządzania ogniem, system nawigacyjny GLONASS.

    Zobacz również:

    DRL: Ukraińscy żołnierze ostrzelali z Gradów okolice Doniecka
    Bojownicy ostrzelali z Gradów uniwersytet w Aleppo. Są zabici
    Syryjscy rebelianci otrzymali z zagranicy nowe rakiety dla „Gradów”
    Ministerstwo Obrony DRL poinformowało o ostrzelaniu republiki z „Gradów”
    Premier ŁRL zdementował informacje o użyciu Gradów
    Tagi:
    Grady, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz