19:32 22 Styczeń 2019
E-papieros

Palisz e-papierosy? Musisz to wiedzieć

© Fotolia / Nito
Świat
Krótki link
1149

Badania przyniosły niejednoznaczne rezultaty - ogólnie rzecz biorąc dym tytoniowy okazał się być bardziej szkodliwy dla płuc i całego organizmu człowieka, jednak opary z papierosów elektronicznych zawierają wiele kancerogenów.

Liquidy o zapachu wanilii i cynamonu są najbardziej toksyczne i niebezpieczne ze wszystkich płynów nikotynowych do e-papierosów.

Doszliśmy do wniosku, że płyny do elektronicznych papierosów mają bardzo bogaty skład chemiczny i wiele z nich zawiera substancje, które są bardziej toksyczne i niebezpieczne od samej nikotyny. Mamy nadzieję, że nasza metoda analizowania składu tych liquidów pomoże odpowiednim organom w podjęciu właściwych działań, mających na celu ograniczenie ich sprzedaży — powiedział Robert Tarran z Uniwersytetu Karoliny Północnej w Chapel Hill (USA).

W ciągu ostatnich dwóch lat w związku z ogromną popularnością e-papierosów uczeni zaczęli interesować się tym, czy posiadają one dobroczynne właściwości, o których zapewniają producenci i w jakim stopniu są one mniej szkodliwe dla zdrowia od zwykłych „fajek".

Badania przyniosły niejednoznaczne rezultaty — ogólnie rzecz biorąc dym tytoniowy okazał się być bardziej szkodliwy dla płuc i całego organizmu człowieka, jednak opary z papierosów elektronicznych zawierają wiele kancerogenów (czynników rakotwórczych) i toksyn — wydzielają m.in. formaldehyd i acetaldehyd, a ich stężenie rośnie, kiedy spirala grzałki od papierosa się nagrzewa. 

Jak mówi Tarran, obecnie istnieje 8 tys. różnych liquidów do e-papierosów, z których każdy oprócz nikotyny i dwóch rozpuszczalników — gliceryny i glikolu propylenowego ma w swoim składzie unikalny zestaw sztucznych aromatów i innych „wspomagaczy". Wszystkie te substancje mogą ze sobą współoddziaływać oraz ulegać modyfikacji przy podgrzewaniu i ulatnianiu dymu, a ich wpływ na organizm człowieka jest jeszcze praktycznie nieznany.

Tarran i jego koledzy opracowali metodę, która pozwala bardzo szybko i z dużą dokładnością ocenić toksyczność takich wkładów. Uczeni umieszczają najpierw w specjalnych probówkach komórki płucne i komórki tkanki łącznej człowieka, a potem przepuszczają przez każdą z nich dym z papierosa elektronicznego.

Jeśli te opary zawierają toksyczne substancje to wzrost i podział komórek w tych mikroprobówkach zostanie spowolniony. Pozwala to określić potencjalną „zabójczą moc" wszystkich badanych wkładów do e-papierosów.

Korzystając z tej metody naukowcy porównali 148 aromatyzowanych płynów, popularnych wśród „waperów" w USA i nazwali najbardziej toksyczne z nich.

Co ciekawe absolutnie wszystkie liquidy do e-papierosów — również te bez smaku i zapachu spowalniały wzrost komórek. Zdaniem naukowców świadczy to o tym, że produkty rozkładu glikolupropylenowego i gliceryny mogą być szkodliwe dla człowieka same w sobie.

Z kolei toksyczne i kancerogenne właściwości samych wkładów bardzo się między sobą różniły. Niektóre z nich, jak na przykład płyn o zapachu jagód niszczył komórki tylko nieznacznie szybciej, niż same rozpuszczalniki, a inne aromaty takie jak wanilia, banan i cynamon powodowały ich masową śmierć nawet w najmniejszych koncentracjach.

Co ważne, zwiększone stężenie wszystkich tych substancji prowadziło do szybkiego wzrostu liczby martwych komórek. Świadczy to o tym, że wszelkie aromatyzowane liquidy są niebezpieczne dla zdrowia e-palacza.

Obecnie zespół Tarrana i amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) tworzą obszerną bazę danych na podstawie właściwości wkładów do e-papierosów. Ta informacja — jak mają nadzieję naukowcy pomoże przekonać polityków i obywateli, że sprzedaż papierosów elektronicznych i liquidów należy regulować tak samo, jak handel zwykłym tytoniem.

Zobacz również:

Orangutan pali papierosa (wideo)
Jeden papieros dziennie wystarczy, żeby zabić
Silny wiatr zmiótł z balkonu kobietę palącą papierosa
Papierosy „light” wywołują szczególnie agresywny rodzaj raka płuc
Tagi:
e-papieros, papierosy, rak, zdrowie
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz