00:15 16 Listopad 2018
Na żywo
    Zakład Kizner w Udmurcji

    Jadowita spuścizna. Do kogo trafiła broń chemiczna ZSRR

    © Sputnik . Iliya Pitalev
    Świat
    Krótki link
    Andriej Koc
    1371

    Dokładnie 90 lat temu władze ZSRR ratyfikowały Protokół genewski o zakazie używania na wojnie gazów duszących, trujących lub podobnych oraz wszelkich cieczy, materiałów lub analogicznych sposobów, a także środków bakteriologicznych. Jednak nikt nie zakazał ich produkcji.

    Po 1991 roku na całym ogromnym terytorium byłego Związku Radzieckiego pozostało wiele magazynów i fabryk.

    40 000 ton

    Prace nad stworzeniem broni chemicznej w Rosji rozpoczęły się w 1915 roku. Była to symetryczna odpowiedź Niemcom, które aktywnie rozpylały gazy trujące nad polami bitew podczas I wojny światowej. Szybko zbudowano trzy fabryki – w Iwanowo-Wozniesieńsku, Moskwie i Kazaniu. Do wiosny 1916 roku armia otrzymała około 150 tys. pocisków chemicznych, a do końca roku w zakładach syntezowano niemal 4 tys. ton ciekłego chloru, chloropikrynu, chlorku sulfurylu i fosgenu. Jednak strona rosyjska nie używała gazu na masową skalę, bo okazał się on zbyt „kapryśny” i uzależniony od pogody. Stare dobre pociski artyleryjskie z konwencjonalnym wypełnieniem były skuteczniejsze.

    W Związku Radzieckim bronią chemiczną od 1925 roku zajmował się Zarząd Wojskowo-Chemiczny Armii Czerwonej. II wojna światowa nieco spowolniła prace w tej sferze, ale w trakcie zimnej wojny i wyścigu zbrojeń ZSRR i USA masowo gromadziły zapasy bojowych środków trujących. Do 1990 roku na terenie Związku Radzieckiego było około 40 tys. ton broni chemicznej (ponad 4 mln pocisków artyleryjskich i rakietowych). Ten ogromny arsenał w 80% składał się z środków paralityczno-drgawkowych sarinu, somanu, VX i wielu innych. Reszta to środki z grupy parząco-trującej: luizyt i mieszanki gazu musztardowego z luizytem.

    W postradzieckiej Rosji cała broń chemiczna była przechowywana w siedmiu dobrze chronionych przedsiębiorstwach w miastach Kambarka (Udmurcja), Szczuczje (obwód kurgański) i Poczep (obwód briański), osiedlach Gornyj (obwód saratowski), Leonidowka (obwód penzeński), Mirnyj (obwód kirowski), Kizner (Udmurcja). Rząd postanowił pozbyć się śmiertelnego ładunku. 2 maja 1996 roku prezydent Borys Jelcyn podpisał ustawę federalną „O zniszczeniu broni chemicznej”. Zapasu utylizowano bezpośrednio w przedsiębiorstwach. W Leonidowce, Szczuczje, Poczepe i Kiznerze trzeba było zbudować dodatkowe zakłady.

    We wrześniu 2017 roku prezydent Rosji Władimir Putin polecił, aby zniszczono ostatni pocisk chemiczny w trakcie wideo mostu z przedsiębiorstwem Kizner w Udmurcji. Pocisk z gazem VX został zutylizowany na żywo. Prezydent nazwał to wydarzeniem historycznym i podkreślił, że Rosja wypełniła swoje zobowiązania dotyczące zniszczenia broni chemicznej przed terminem. W przedsiębiorstwach, gdzie ją utylizowano, zostanie uruchomiona inna produkcja. W Kiznerze będzie produkowany przede wszystkim proch.

    Zapomniana trucizna

    Dokument potwierdzający zniszczenie broni chemicznej przez Rosję został podpisany przez dyrektora generalnego Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej Ahmeta Üzümcü.

    — Niektóre bojowe środki chemiczne powstały i były produkowane w przedsiębiorstwach w Nukusie w Uzbekistanie w drugiej połowie XX wieku – powiedział ekspert ds. wojskowości Igor Nikilin, były członek komisji ONZ ds. broni chemicznej i biologicznej. – A w 1999 roku cały lub prawie cały zapas zniszczyli specjaliści wojskowi z korpusu inżynieryjnego armii USA. Według naszej klasyfikacji wojska chemiczne. Przypuszczam, że część zabrali ze sobą – dodał.

    Zdaniem ekspertów w Związku Radzieckim broń chemiczną i jej prekursorów opracowywano i produkowano w Kazachstanie, na Ukrainie, w krajach bałtyckich. Po rozpadzie Związku Radzieckiego wszystkie wchodzące w jego skład republiki, które z czasem przyłączyły się do Konwencji o zakazie broni chemicznej, zniszczyły swoje zapasy, zamknęły lub przekwalifikowały laboratoria i przedsiębiorstwa. Proces kontrolowali międzynarodowi obserwatorzy z OPCW. Jednak chemiczne rozbrojenie nie zawsze przebiegało bezproblemowo. Kryzys w siłach zbrojnych w byłych radzieckich republikach, spowodowany przez niedofinansowanie i ogólnie zgubne  „liche lata 90.”, doprowadził do tego, że niebezpieczna broń czasami nie była przechowywana we właściwy sposób i mogła „wyciec” z magazynów. Lub zapominano o niej.

    17 czerwca 2004 roku w miejscowości Toporiwci (rejon nowosielicki obwodu czerniowieckiego Ukrainy) lokalni mieszkańcy wykopali z ziemi skrzynkę z 76 mm pociskami. Pirotechnicy, którzy przyjechali na miejsce, ustalili, że 16 odnalezionych pocisków jest wypełnionych śmiercionośnym kwasem cyjanowodorowym. Wywieziono je na specjalny poligon i zniszczono. Ale pytanie, kto i po co je zakopał i ile jeszcze takich „skarbów” spoczywa w ziemi, pozostaje otwarte.

    A w 2009 roku na poligonie wojskowym Saryszagan w obwodzie karagandyjskim (Kazachstan) znaleziono magazyn bezpańskich pocisków chemicznych. Na początku lat 2000 Rosja, która dzierżawiła ten obiekt wojskowy, przekazała Kazachstanowi znaczną jego część. W tym czasie ani Moskwa, ani Astana nie miały środków na to, aby zbadać w całości to terytorium o powierzchni dwóch Holandii. Według lokalnych ekologów poligon może być źródłem jeszcze większej ilości takich niespodzianek. Jednak raczej nie da się użyć tej broni chemicznej w bezpośrednich celach wojskowych. Bez przestrzegania specjalnych warunków przechowywania, szybko przestaje być zdolna do użytku.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Strefa Gazy: Wielki Marsz Powrotu
    Kolonializm made in England (część 5). Skradzione pokolenia
    Marsz Rozgniewanych Rodziców
    Tagi:
    broń chemiczna, Russia, ZSRR, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz