04:57 19 Wrzesień 2018
Na żywo
    Syryjskie miasto Duma

    „Prowokacja w Syrii ma odciągnąć uwagę od ośmieszenia się Wielkiej Brytanii"

    © AP Photo / Syrian Civil Defense White Helmets
    Świat
    Krótki link
    Śledztwo w sprawie otrucia Skripalów (60)
    11912

    Prezydenci USA i Francji omówili „atak chemiczny" w syryjskiej Dumie.

    Prezydenci USA i Francji omówili kwestię „ataku chemicznego" w syryjskiej Dumie. Politolog Araik Stiepanian w wywiadzie dla radia Sputnik podzielił się przypuszczeniem odnośnie planu, który może kryć się za tą prowokacją. 

    Prezydent USA Donald Trump i prezydent Francji Emmanuel Macron wymienili się danymi potwierdzającymi użycie w Syrii broni chemicznej — głosi komunikat Pałacu Elizejskiego.

    „Prezydent Emmanuel Macron wczoraj 8 kwietnia omówił z prezydentem USA sytuację w Syrii. Prezydent Republiki Francuskiej zdecydowanie potępił ataki chemiczne przeciwko ludności Dumy we Wschodniej Gucie 7 kwietnia. Prezydent republiki i prezydent USA wymienili informacje i dane analizy potwierdzające użycie broni chemicznej" — czytamy w dokumencie. 

    Amerykański i francuski przywódcy także porozumieli się o wspólnej odpowiedzi na rzekome użycie broni chemicznej na terytorium Syrii.

    Obaj przywódcy zdecydowanie potępili nieludzkie ataki w Syrii z użyciem broni chemicznej i porozumieli się, że reżim (prezydenta Syrii Baszara) Asada ma być pociągnięty do odpowiedzialności za regularne naruszenie praw człowieka. Porozumieli się odnośnie wymiany informacją o charakterze tych ataków i koordynacji twardej wspólnej odpowiedzi na nie — czytamy w oświadczeniu Białego Domu. 

    Wcześniej Ministerstwo Obrony Rosji odpowiedziało na doniesienia o rzekomym użyciu broni chemicznej w Syrii.

    Zdecydowanie zaprzeczamy tej informacji i ogłaszamy gotowość do niezwłocznego wysłania rosyjskich specjalistów od ochrony radiacyjnej, chemicznej i biologicznej w celu zbioru danych, które potwierdzą sfabrykowany charakter tych oświadczeń po wyzwoleniu miasta Dumy z rąk terrorystów — czytamy w oświadczeniu resortu. 

    Donald Trump zresztą już skrytykował Rosję i Iran za wsparcie „zwięrzęcego Asada", o czym napisał na Twitterze. 

    Odpowiedzialny sekretarz Akademii Problemów Geopolitycznych Araik Stiepanian w wywiadzie dla Sputnika powiedział, co może kryć się za takim oświadczeniem.

    Protesty w Kijowie
    © Sputnik . Stringer
    „Za tą prowokacją stoi plan Waszyngtonu odnośnie przeprowadzenia ataku rakietowego w Syrii. Prowokacja była przygotowywana od dawna. To kolejna kropla w świetle ogólnej rusofobicznej histerii. Dlatego głośne oświadczenie Trumpa, że ukarze winnych, świadczy o tym, że zdają sobie sprawę: w warunkach utraty Wschodniej Guty Amerykanie całkowicie tracą sens pobytu w Syrii i próbują na wszelkie sposoby powstrzymać ofensywę syryjskiej armii. Dlatego grożą atakiem rakietowym na Damaszek i syryjską infrastrukturę. Uważam jednak, że otrzeźwiające oświadczenie Sztabu Generalnego sił zbrojnych Rosji powstrzyma ich. Nasi wojskowi ostrzegli, że rakiety lecące w kierunku Damaszku, zostaną zestrzelone" — podkreślił Araik Siepanian.

    Jego zdaniem ta prowokacja a „sprawa Skripala" (otrucie byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii w brytyjskim Salisbury, o które Londyn natychmiast bezpodstawnie oskarżył Moskwę) są bezpośrednio związane.

    Prawdopodobnie tym głośnym oświadczeniem Trump chce uspokoić swoje wojownicze otoczenie. Albo też ma jakiś plan B. Jednak moim zdaniem ta prowokacja jest związana z otruciem Skripala w Wielkiej Brytanii. Ze względu na to, że ten temat jest już haniebny dla Wielkiej Brytanii. Próbują uciszyć szum medialny wokół tego tematu i wrzucają drugą prowokację — „atak chemiczny" w Syrii. Te rzeczy są ze sobą związane. Amerykańskie i brytyjskie służby specjalne działają wspólnie. Jest to ich „zdechły kot", którym odwracają uwagę światowych mediów od tematu otrucia Skripalów — uważa Araik Stiepanian. 

    Wcześniej szef Sztabu Generalnego sił zbrojnych Walerij Gierasimow podkreślał, że terroryści mieli w planie inscenizację ataku chemicznego we Wschodniej Gucie. Waszyngton wykorzystał doniesienia o użyciu broni chemicznej do przeprowadzenia ataku przeciwko syryjskim wojskom. Poza tym Gierasimow podkreślił, że amerykańskie rakiety i ich nośniki zostaną zestrzelone, jeśli w strefie prawdopodobnego ataku znajdą się rosyjscy wojskowi. 

    Źródło agencji SANA z kolei poinformowało o fałszywych doniesieniach terrorystów o atakach chemicznych w celu zatrzymania skutecznej ofensywy wojsk rządowych. Według słów politologa Damaszek nie potrzebuje broni chemicznej, ponieważ ma przewagę bez niego.  

    Tematy:
    Śledztwo w sprawie otrucia Skripalów (60)

    Zobacz również:

    „Ataki chemiczne" w Syrii narzędziem w walce z Asadem?
    Nielegalne formacje zbrojne na południu Syrii przygotowują prowokacje
    Trump zażądał zapłaty za obecność USA w Syrii
    „Syria ma prawo do ataku odwetowego"
    Syria: kolejne amerykańskie oskarżenia pod adresem Rosji
    Tagi:
    prowokacja, atak chemiczny, Emmanuel Macron, Donald Trump, Syria, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz