23:20 19 Lipiec 2018
Na żywo
    Maria Zacharowa

    MSZ Rosji: podstawą ataku na Syrię były materiały mediów i sieci społecznych

    © Sputnik . Кирилл Каллиников
    Świat
    Krótki link
    19571

    Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji: podstawą ataku na Syrię były materiały mediów i portali społecznościowych.

    Naloty koalicji na obiekty w Syrii
    © AP Photo / Syrian Central Military Media
    Wkrótce po tym, jak USA wraz z Wielką Brytanią i Francją rozpoczęły atak rakietowy na Syrię z powodu rzekomego ataku gazowego na cywilów w Dumie, francuskie agencje wywiadowcze opublikowały raport stwierdzający, że rząd syryjski popiera tajny program budowy broni chemicznej od 2013 roku.

    Rosyjskie MSZ ostro skrytykowało raport o rzekomym ataku chemicznym w Syrii 7 kwietnia, opublikowany przez Paryż wyraźnie w celu usprawiedliwienia niedawnych ataków rakietowych na bliskowschodnie państwo. 

    „Powodem ataku, zgodnie z oświadczeniami złożonymi przez urzędników amerykańskich i opublikowanemu właśnie rzekomo tajnemu raportowi odpowiednich agencji rządowych i służb Francji, stały się materiały mediów i portali społecznościowychych” — powiedziała Zacharowa.

    Zauważyła, że media mogą ponosić pewną odpowiedzialność za to, co publikują, ale jeśli chodzi o wiarygodność materiałów publikowanych w sieciach społecznościowych, to o tym „w ogóle nie ma o czym mówić”.

    „Każdy pamięta jak zaczęło się bombardowanie Iraku, kiedy Sekretarz Stanu Colin Powell pokazywał probówkę. Dziś nikt nie jest na tyle głupi, aby pójść do Rady Bezpieczeństwa i zacząć machać probówkami. Zamiast tego takimi głupcami zostały amerykańskie, brytyjskie, francuskie i ogólnie europejskich media” — powiedziała Zacharowa.

    Najpierw 14 kwietnia francuskie Ministerstwo Obrony opublikowało raport sporządzony przez służby specjalne tego kraju dotyczący rzekomego użycia broni chemicznej w syryjskim mieście Duma tydzień wcześniej.

    „Rząd Syrii od 2013 roku prowadzi tajny program tworzenia broni chemicznej” — twierdzą autorzy raportu. „Damaszek nie zgłosił wszystkich swoich rezerw broni chemicznej i jej potencjałów organizacji zakazującej broni chemicznej, kiedy ta ostatnia zaczęła likwidować syryjską broń masowego rażenia”.

    Rząd francuski uznał również, że nie posiada próbek broni chemicznej, którą rzekomo zastosowano w Dumie: w raporcie odnotowuje się „brak na dzień dzisiejszy próbek chemicznych analizowanych w naszych laboratoriach”.

    Autorzy raportu wyjaśnili, że Paryż woli polegać na „publicznie dostępnych informacjach od organizacji pozarządowych i innych źródeł”, w tym na wiadomościach na portalach społecznościowych. 

    „Francuskie służby zaczęły analizować dowody, zdjęcia i filmy, które pojawiły się spontanicznie na specjalnych stronach internetowych, w mediach i portalach społecznościowych w godzinach i dniach, które nastąpiły po ataku. Również dowody uzyskane przez służby były analizowane” — powiedział w oświadczeniu.

    Zgodnie z dokumentem „spontaniczny charakter publikacji” zdjęć rzekomych ofiar ataku chemicznego w sieciach społecznościowych dowodzi, że dane te nie zostały sfabrykowane ani ponownie użyte.

    Stąd wniosek francuskich ekspertów o tym, że istnieją „zidentyfikowane symptomy” u ofiar ataku na podstawie analizy wspomnianych ilustracji, ponieważ „część osób, która opublikowała te informacje zazwyczaj uchodzi za wiarygodne” — czytamy w raporcie.

    Zobacz również:

    Naloty na Syrię przekreśliły proces pokojowy
    NATO poparło atak na Syrię
    Syryjska obrona powietrzna przechwyciła 71 pocisków manewrujących (wideo)
    Polska była konsultowana ws. akcji w Syrii
    Tagi:
    Nalot na Syrię, MSZ Rosji, Maria Zacharowa, Francja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz