03:01 28 Luty 2021
Świat
Krótki link
1521
Subskrybuj nas na

Dzień po ataku rakietowym na Syrię, ambasador Stanów Zjednoczonych w Belgradzie Kyle Skott spotkał się z prezydentem Serbii Aleksandrem Vuciciem i starał się przekonać go o słuszności tego ataku.

Ambasador przekonywał również o tym, że Rosja nie dotrzymała swojej obietnicy danej w umowie gwarancyjnej, na podstawie której Syria zobowiązała się nigdy więcej nie używać broni chemicznej.

I chociaż Skott nie wymagał od Belgradu wsparcia działań Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w Syrii, to analitycy widzą w tym spotkaniu próbę wywarcia „cichej presji” na przywództwo Serbii. Sam Vucic, nawiasem mówiąc, powiedział, że Serbia, jako małe państwo, nie chce ingerować w relacje wiodących sił i zachowuje neutralność militarną. Później, w wywiadzie dla serbskiego kanału RTS, prezydent powiedział, że atmosfera na świecie „jest taka, jakiej nie było od czasów drugiej wojny światowej”.

„Wielka Brytania i USA prowadzą bardzo jasną politykę wobec Rosji. Obaj uważają, że Rosja jest zagrożeniem dla ich interesów, dlatego stale wywierają presję dyplomatyczną i polityczną i nieustannie wzywają wszystkie kraje, aby stanęły po ich stronie” — mówi Predrag Rajic z belgradzkiego Centrum Stabilności Obywatelskiej.

Co ciekawe, ani w 1999 roku podczas bombardowania Jugosławii, ani w 2003 roku, kiedy atakowano Irak, amerykańscy dyplomaci nie musieli działać w ten sposób, ponieważ w pierwszym przypadku wsparcie Zachodu było bezwarunkowe, a w drugim przypadku było wiele krajów, które zdecydowały, że być na stronie Stanów Zjednoczonych po prostu się opłaca.

Teraz amerykańscy i brytyjscy dyplomaci rozpoczęli masową kampanię, aby pozyskać wsparcie innych krajów, zarówno w Syrii, jak i w „sprawie Skripala”. Przypomnijmy, że serbski minister spraw zagranicznych Ivica Dacic powiedział niedawno, że Belgrad jest zmuszony do przyłączenia się do potępienia Rosji za „atak” na byłego zwiadowcę.

Politolog Bosko Kozarski w rozmowie ze Sputnikiem zauważył, że doświadczenia z 1999 roku są wciąż zbyt świeże w pamięci, dlatego Serbia nie może poprzeć bombardowania jakiegokolwiek państwa, nawet jeśli byłoby to dla niej opłacalne:

„W każdym razie Serbia od dawna jest otoczona. A nasza militarna neutralność jest najlepszą strategią w tej sytuacji. To nie znaczy, że powinniśmy być bierni. Musimy wzmocnić obronę, musimy być przygotowani na wyzwania, ale zawsze musimy zachowywać neutralność” — powiedział.

Według politolog Dejana Vuka Stankovicia, spotkanie ze Skottem, jak i chęć, żeby Serbia potępiła Rosję za „sprawę Skripala” oznacza zwiększone naciski dyplomatyczne na Belgrad:

„Wydaje mi się, że prezydent Serbii jasno wyraził stanowisko tego kraju odnośnie tej „wojny weekendowej”, którą Trump urządził w Syrii. Serbia nie chce uczestniczyć w tym wszystkim. Oczywiście, jesteśmy sygnatariuszami różnych międzynarodowych konwencji dotyczących zwyczajów wojennych, a więc jesteśmy przeciw używania substancji trujących, ale mimo wszystko, nie wspieramy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji (w związku z atakiem na syryjskie obiekty)” — powiedział rozmówca Sputnikowi.  

Plakat w Hawanie
© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Stankovic przypomina, że od 1999 roku Serbia bardzo krytycznie odnosi się do użycia siły w trybie jednostronnym. 

„Nasze stanowisko jest takie, że jesteśmy przeciwni używaniu trujących substancji, ale jednocześnie przeciwni interwencjonizmowi bez rozumnych i jasnych powodów. W tym przypadku nie było dowodów na to, że syryjski rząd użył broni chemicznej, raczej mówimy o konstrukcjach dziennikarskich, które stały się podstawą do formułowania politycznej decyzji w sprawie bombardowania. Zachód nalega na pełną lojalność Belgradu, odnosząc się do Serbii jako członka wszystkich struktur euroatlantyckich. Ale ponieważ Serbia nie należy do nich, uważam, że stanowisko Belgradu się nie zmieni: będziemy nadal balansować między Wschodem a Zachodem” —  podsumowuje Stankovic.

Zobacz również:

Serbia i UE mogą się pokłócić o złom
Czy Serbia zostanie z niczym, jeśli zrezygnuje z UE?
Vucić: Serbia nie poprze zachodnich sankcji wobec Rosji
Tagi:
Kyle Skott, Syria, USA, Serbia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz