Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Księżyc

    Kosmiczny mainstream: technologie, które pomogą człowiekowi wrócić na Księżyc

    © Zdjęcie: NASA
    Świat
    Krótki link
    Tatiana Piczugina
    3151

    Naukowcy są przekonani, że ludzkość jest w stanie przekształcić Księżyc w kosmiczny przyczółek. Wiodące mocarstwa dysponują niezbędnym zapleczem do tego: kosmodromami, ciężkimi rakietami nośnymi, modułami zwrotnymi i łazikami.

    Program podboju Księżyca został zamknięty jednocześnie w Związku Radzieckim i USA w połowie lat 70. ubiegłego wieku. Loty na naturalnego satelitę Ziemi okazały się bardzo drogie. Ponadto nie było jasne, czy są one potrzebne. O Księżycu długo się nie mówiło, aż w 2004 roku prezydent USA George Bush ogłosił wznowienie programu. Zainteresowały się nim Unia Europejska, Japonia, Indie i Chiny, które wysłały w latach 2007 i 2013 w jego kierunku moduł orbitalny i lądownik.

    W 2014 roku o planach podboju Księżyca poinformował wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin. Rosyjski przemysł kosmiczny może pochwalić się ogromnym doświadczeniem w startach księżycowych: radzieckie aparaty jako pierwsze przeprowadziły miękkie lądowanie na naturalnym satelicie Ziemi, sfotografowały odwrotną stronę, pobrały próbki regolitu. Loty załogowa na Księżyc zostały uwzględnione w polityce państwa. W ramach federalnego programu kosmicznego na lata 2016-2025 opracowano projekt „Luna-Glob”, który przewiduje wystrzelenie serii automatycznych stacji. Zajmuje się tym biuro NPO Ławoczkin. Władimir Putin, który odwiedził 12 kwietnia 2018 roku nowy pawilon „Kosmos” w Ogólnorosyjskim Centrum Wystawowym, potwierdził, że program księżycowy będzie realizowany.

    Dlaczego po pół wieku zapomnienia marzenia o osiedleniu się na Księżycu znowu opanowały ludzkie umysły? Przecież nie ma już motywacji politycznej. Być może jest to związane z wysokim poziomem technologicznym cywilizacji, który wymaga naprawdę ambitnych celów oraz perspektyw rozwoju prywatnej kosmonautyki. W arsenale światowego przemysłu kosmicznego jest wszystko, aby podbić Księżyc. Na razie brakuje tylko jasno sformułowanych zadań.

    Amerykański astronauta Edwin Buzz Aldrin na powierzchni Księżyca
    © AP Photo / NASA/Neil Armstrong
    Wielu ekspertów uważa, że ekspansja kosmiczna jest logicznym etapem dalszego rozwoju ludzkości. Wcześniej czy później Ziemia okaże się za ciasna dla cywilizacji i pojawi się konieczność posiadania bazy przerzutowej na Księżycu, trampoliny do lotów na Marsa i na inne planety Układu Słonecznego.

    Na Księżycu można wydobywać kopaliny użyteczne. Szczególne nadzieje pokłada się w halu-3, który wykorzystywany jest w licznikach neutronów i uważany jest za perspektywiczne paliwo do syntezy jądrowej. Na Ziemi występuje on bardzo rzadko, a na Księżycu jego zapasu wystarczy, aby zaopatrzyć ludzkość w energię na tysiąclecia. Interesujące byłoby też dotarcie do zapasów wody znajdujących się w glebie księżycowej i minerałach.

    Nie wyczerpano też potencjału naukowego naturalnego satelity Ziemi. Naukowcy do tej pory nie wiedzą, jak powstał. Odpowiedź na to pytanie znajduje się nie na Ziemi. Księżyc jest wspaniałą platformą do obserwacji astrofizycznych. Technicznie już teraz można na nim zamontować teleskop. Z niego wygodnie jest monitorować asteroidy potencjalnie niebezpieczne dla Ziemi.

    A w odległej przyszłości sensowne byłoby przeniesienie na Księżyc produkcji energii, aby ograniczyć emisję przemysłową na naszej planecie.

    Kwestia superciężkich rakiet nośnych do lotów na Księżyc jest dalej kontrowersyjna.  Jedni uważają, że bez rakiet, które udźwignął 80-120 ton ładunku, nie da się obyć. Inni twierdzą, że nie mają one racji bytu, bo ich eksploatacja i utrzymanie infrastruktury są zbyt drogie. W każdym razie światowy przemysł kosmiczny ma doświadczenie w tworzeniu superciężkich rakiet nośnych „N-1", „Energia" i „Vulcan" w ZSRR, a także „Saturn-5” i „Ares V" w USA.

    Na Ziemi są również kosmodromy, z których mogą startować takie rakiety: Bajkonur, Wostocznyj, Kourou w Gujanie Francuskiej i Vandenberg na Florydzie. Ponadto — cztery w Chinach. Tankowanie statków w kosmosie też zostało przećwiczone, a cumowanie jest już rutynową operacją.

    Jako etap przejściowy w podboju Księżyca rozważony jest projekt budowy stacji mieszkalnej na jego orbicie. O realizacji tych planów do 2025-2030 poinformowały USA, Rosja i Chiny. Nie należy wątpić w sukces przedsięwzięcia, bo społeczność międzynarodowa od dwudziestu lat z powodzeniem eksploatuje Międzynarodową Stację Kosmiczną.

    USA i Rosja porozumiały się w sprawie wspólnej stacji orbitalnej Deep Space Gateway. Być może dołączą do nich Chiny, Indie,  niektóre kraje BRICS. Rosja chce stworzyć kilka modułów, w tym śluzę i część mieszkalną, a także węzły dokujące dla statków kosmicznych. Wygląd techniczny Deep Space Gateway zostanie zaprezentowany już w tym roku. Montaż na orbicie Księżyca rozpocznie się w 2024 roku.

    Zobacz również:

    „III wojnę światową wywoła Donald Trump”
    Broń, od której drony zaczynają wariować
    Znaleziono tajemniczy „okręt podwodny Hitlera" (wideo, foto)
    Tagi:
    nauka, kosmos, Księżyc, ciekawostki, Unia Europejska, China, Russia, Indie, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz