Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 13°C
Na żywo
    Rosyjski Su-24 w bazie Hmeimim w Syrii

    W Izraelu opowiedzieli o „gorącej linii” z rosyjską bazą lotniczą w Syrii

    © Sputnik . Vadim Grishankin/Press service of the Russian Defense Ministry
    Świat
    Krótki link
    9477

    „Gorąca linia”, która od prawie trzech lat działa pomiędzy izraelskim wojskiem i rosyjskimi żołnierzami w Syrii, w pierwszych miesiącach swojego działania pomagła zapobiec poważnemu incydentowi, gdy samolot sił powietrznych nieomal wleciał do przestrzeni powietrznej państwa żydowskiego,

    — powiedział w wywiadzie były minister obrony Izraela Mosze Ja'alon.

    Ja'alon był jednym z założycieli „gorącej linii”, która od jesieni 2015 roku pozwala siłom zbrojnym obu krajów uniknąć przypadkowych kolizji i innych niebezpiecznych zdarzeń w prowadzeniu operacji w Syrii.

    „(Gorąca linia) ratuje życie, ponieważ pozwala uniknąć nieporozumień. Na początku obecności rosyjskiej był przypadek, gdy jeden rosyjski pilot prawie przekroczył naszą granicę na Wzgórzach Golan. Gdyby to był syryjski samolot, zestrzelilibyśmy go. Ale zrozumieliśmy, że rosyjski samolot i uruchomiliśmy „gorącą linię” do komunikowania się z (rosyjską bazą lotniczą w Syrii — red.) Hmeimim:. „Wasz samolot zaraz wleci w naszą przestrzeń powietrzną. Ostrożnie!”- powiedział Ja'alon.

    „Kwestia została rozwiązana natychmiast: gdyby na miejscu był syryjski samolot, najprawdopodobniej zostałby on zestrzelony” — dodał.

    Mniej więcej rok wcześniej Izraelici, w podobnych okolicznościach, zniszczyli syryjski bombowiec Su-24 nad kontrolowanymi przez nich Wzgórzami Golan.

    Bezpośredni kanał komunikacji między bazą w Hmeimim i centrum dowodzenia Kiriya w Tel Awiwie został ustanowiony niemal równocześnie z pojawieniem się w Syrii rosyjskiego zgrupowania lotnictwa. Obie strony wysoko oceniają skuteczność „mechanizmu dekonfliktyzacji”, jak nazywają go Izraelczycy, i wyrażają zainteresowanie kontynuowaniem jego pracy.

    Donald Trump i Theresa May
    © AP Photo / Luca Bruno
    Izrael ze swojej strony jest zainteresowany zachowaniem wolności działania w Syrii. W zagranicznych mediach pojawiały się raporty o zaangażowaniu jego sił powietrznych w bombardowanie magazynów i konwojów w sąsiednim kraju, niejednokrotnie, nawet po pojawieniu się tam rosyjskiego lotnictwa i systemów obrony powietrznej.

    Władze izraelskie z reguły pozostawiają to bez komentarza, ale wyrażają gotowość użycia siły, aby zapobiec pojawieniu się irańskich żołnierzy na północnych granicach państwa żydowskiego.

    Zobacz również:

    Izrael sprzeciwia się dostawom S-300 do Syrii
    Izrael dał USA powód do nowej wielkiej wojny
    Welt: Damaszek obwinia Izrael o ostatnie ataki rakietowe
    Tagi:
    Mosze Ja’alon, Izrael, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz