Widgets Magazine
03:16 22 Sierpień 2019
Palestyński adwokat kopie balon z gazem łzawiącym podczas akcji protestacyjnej w mieście Ramallach

USA murem za Izraelem: „To wina Hamasu”

© AP Photo / Majdi Mohammed
Świat
Krótki link
8155

USA obwinia o śmierć ludzi w starciach w Strefie Gazy ugrupowanie Hamas, powiedział zastępca sekretarza prasowego Białego Domu Raj Shah na briefingu.

Budynek MSZ Rosji
© Sputnik . Natalia Seliverstova
„Hamas świadomie i cynicznie wywołał taką reakcję (władz Izraela). Jak powiedział sekretarz stanu (USA), Izrael ma prawo do obrony” — dodał.

Starcia w Strefie Gazy nasiliły się na fali oburzenia po otwarciu ambasady Stanów Zjednoczonych w Jerozolimie. W odpowiedzi na zamieszki izraelskie wojsko skierowało ogień na najbardziej agresywne strefy protestów. W rezultacie zginęły 52 osoby, ponad 2,4 tysiąca zostało rannych.

Wojsko izraelskie naliczyło ponad 35 tysięcy uczestników zamieszek w 12 sektorach przygranicznych. Rzucają oni improwizowane ładunki wybuchowe i koktajle Mołotowa, palą opony, próbują przełamać bariery graniczne.

Protesty w Strefie Gazy trwają od półtora miesiąca. Odbywają się one w ramach „Wielkiego Marszu Powrotu”, zorganizowanego przez Palestyńczyków. Protesty już pochłonęły życie ponad pięćdziesięciu mieszkańców Gazy, nie licząc dzisiejszych ofiar. Na poniedziałek i wtorek planowana jest kulminacja marszu, związanego z 70. rocznicą Nakby.

Nakba jest dniem narodowej katastrofy i początkiem „okupacji terytorium Palestyny”. Dokładnie 70 lat temu powstało państwo Izrael, w wyniku czego setki tysięcy ludzi opuściło terytorium Palestyny.

Zobacz również:

„Witamy w ambasadzie USA w Jerozolimie - stolicy Izraela"
Ceremonia otwarcia ambasady USA w Jerozolimie
Trump wybiera się do Jerozolimy na otwarcie ambasady USA
Konferencja prasowa ambasadora Rosji w Wielkiej Brytanii
Tagi:
zamieszki, Hamas, Biały Dom, Strefa Gazy, Izrael
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz