11:41 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Jezioro Gazivode

    Tajemnice serbskiej średniowiecznej „Atlantydy” (foto)

    CC BY 3.0 / Bobik
    Świat
    Krótki link
    0 110

    Pod koniec lat 70-tych na północy Kosowa powstało sztuczne jezioro Gazivode. Zbiornik był i jest wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej, a także do zaopatrzenia w wodę miast Kosowa.

    I kiedy politycy w Belgradzie i Prisztinie kłócą się o to, kto jest właścicielem tego strategicznego obiektu — państwo lub separatyści kosowscy — serbscy naukowcy wskazują, że jezioro Gazivode pogrzebało w swoich głębinach ślady serbskiej średniowiecznej kultury, których do tej pory nikt nie badał.

    Młody naukowiec i reżyser Dusan Jovović, który jest czasem nazywany „serbskim Indiana Jones”, twierdzi, że na dnie jeziora są ukryte nie tylko cmentarze i kościoły, ale także ruiny serbskiej szkoły dla dziewczynek. Z historii wiadomo, że pierwsze szkoły tego typu zaczęła budować w Serbii królowa Helena w XIII wieku. W nich dziewczęta z ubogich rodzin uczyły się nie tylko szycia i innych umiejętności przydatnych w gospodarstwie, ale także zgłębiały etykietę, muzykę i umiejętność czytania i pisania. Tej postaci historycznej poświęcony jest film „Gazivode, drogami Heleny”, nad którym pracują Jovović wraz z historyczką Katariną Mitrović, długi czas studiującą biografię najbardziej tajemniczej serbskiej królowej średniowiecza.

    Dusan Jovović, który jest czasem nazywany „serbskim Indiana Jones”
    Dusan Jovović, który jest czasem nazywany „serbskim Indiana Jones”

    Helena jako jedyna serbska królowa tamtej epoki została uhonorowana jako święta. W związku małżeńskim z serbskim królem Stefanem Uroszem ta kobieta, krewna władcy Sycylii i Neapolu Karola I Andegaweńskiego, miała czworo dzieci, dwoje z nich później zasiadło na serbskim tronie. 

    Według Mitrović, film powinien wzbudzić zainteresowanie epoką przełomu XIII i XIV wieku, kiedy Serbia pod względem rozwoju, wyprzedzała zarówno Wschód, jak i Zachód.

    Dusan Jovović powiedział, że władze Jugosławii wyraźnie zbytnio pośpieszyły się z decyzją o zatopieniu terytorium:

    „Decyzja została podjęta szybciej niż w sześć miesięcy, a aby stworzyć wszystkie niezbędne warunki do zatopienia, należy najpierw wysłać zespół archeologów. Trzeba było zbadać obszar 25 kilometrów, ale prace zostały zakończone w ciągu zaledwie trzech miesięcy, a następnie połowa dokumentacji, która opisuje wszystko, co zostało znalezione (czyli historyczne miejsca), nagle zniknęła. Pojawił się zalew, a średniowieczne bogactwa zostały zapomniane i zalane”.

    Jezioro Gazivode pogrzebało w swoich głębinach ślady serbskiej średniowiecznej kultury
    Jezioro Gazivode pogrzebało w swoich głębinach ślady serbskiej średniowiecznej kultury

    Dusan Jovović mówi, że nie raz chodził do władz z prośbą o przeprowadzenie uzupełniającego badania i ochrony pozostałego dziedzictwa, ale otrzymał odpowiedź: nie ma warunków, środków i nie ma zespołu, który by sobie z tym poradził.

    Zespół ostatecznie znalazł się — w Rosji. Przewodnicząca serbskiej organizacji aktywności podwodnej (SOPAS), najbardziej znana serbska nurek Bozana Ostojic wysłała materiały do rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, którego członkiem jest od 2015 roku, a projekt zainteresował Centrum Badań Podwodnych.

    Największy wspólny projekt serbsko-rosyjski po zakończeniu wojny w Kosowie i Metochii
    Największy wspólny projekt serbsko-rosyjski po zakończeniu wojny w Kosowie i Metochii

    Pod koniec listopada 2017 roku odbyła się pierwsza wizyta specjalistów z Petersburga w Serbii. Na początku lutego uruchomiono podwodną ekspedycję rozpoznawczą.

    Jak mówi Jovović, w ciągu tych dni odkryto szczątki dziewięciu rzymskiej nekropolii, cerkwii z XIII wieku, dzwonnicy, a także fundament budynku, który mógł być szkołą dla dziewcząt.

    Zbiornik był i jest wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej, a także do zaopatrzenia w wodę miast Kosowa
    Zbiornik był i jest wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej, a także do zaopatrzenia w wodę miast Kosowa

    „Głębokość jeziora wynosi 110 metrów, ale za pomocą bardzo potężnych rosyjskich skanerów stworzyliśmy model 3D. Pracowało kilka zespołów historyków i podwodnych archeologów. Muszę powiedzieć, że od razu poczulismy braterskie relacje: kiedy odkryliśmy na głębokości 50 metrów cerkiew z XIII wieku i dzwonnicę, to rosyjscy naukowcy cieszyli się bardziej od nas” — opowiedział rozmówca Sputnika i dodał, że w żadnych dokumentach tych obiektów nie było. 

    Badacze napotykają trudności: KFOR regularnie patrolował ich pracę z powietrza, na jeziorze od czasu do czasu pojawiały się wysokie fale i ogólnie pogoda zmieniała się często.

    Pod koniec listopada 2017 roku odbyła się pierwsza wizyta specjalistów z Petersburga w Serbii
    Pod koniec listopada 2017 roku odbyła się pierwsza wizyta specjalistów z Petersburga w Serbii

    Głównym problemem jest jednak brak funduszy. Jovović ma nadzieję, że znajdą się sponsorzy, którzy zrozumieją wagę tych badań. Ale nawet bez sponsorów „serbski Indiana Jones” planuje zakończenie projektu — z pomocą przyjaciół.

    Zobacz również:

    Włoscy archeolodzy odkryli szkielet starożytnego „cyborga”
    Znalezisko włoskich archeologów ujawnia sekrety średniowiecza
    Archeolodzy udowodnili istnienie proroka Izajasza?
    W Pacyfiku odkryto rurę „z krwią" (wideo)
    Tagi:
    archeologia, Dusan Jovović, Rosja, Serbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz