16:23 26 Wrzesień 2018
Na żywo
    Sakskie Wojskowe Sanatorium Kliniczne na Krymie

    Sanatoria Krymu w obiektywie polskiego fotografa

    © Sputnik .
    Świat
    Krótki link
    Olga Szestowa
    4393

    W moskiewskim centrum wystawowym Maneż, tuż obok Kremla, trwa wystawa Fotobiennale-2018.

    Ten jeden z największych w Europie międzynarodowych festiwali fotograficznych odbywa się w rosyjskiej stolicy już od 1996 roku.

    Tym razem ogromnym zainteresowaniem publiczności cieszy się niezwykły projekt pt. „Wakacje w radzieckich sanatoriach" (Holidays in soviet sanatoriums — red.). Na wystawie zaprezentowano prace z albumu fotograficznego, stworzonego przez zespół młodych, utalentowanyh artystów z różnych państw, między innymi z Polski.

    Album Wakacje w radzieckich sanatoriach
    © Sputnik . Olga Szestowa
    Album "Wakacje w radzieckich sanatoriach"

    Według organizatorów wystawy w ostatnim czasie na całym świecie ma miejsce wzrost zainteresowania architekturą radziecką. Projekt „Wakacje w radzieckich kurortach" jest tego świetnym przykładem.

    Wyjazdy na wczasy były kiedyś przywilejem tylko dla wybranych. To władza radziecka po raz pierwszy otworzyła uzdrowiska dla wszystkich. Najbarwniejszym symbolem utopii komunistycznej i kwintesencją troski państwa o zdrowie ludzi stały się właśnie sanatoria. Każdy obywatel radziecki — robotnik, chłop, nauczyciel czy naukowiec, pracujący dla dobra ojczyzny w imię świetlanej przyszłości mógł otrzymać wyróżnienie — czyli skierowanie do sanatorium.

    Album Wakacje w radzieckich sanatoriach
    © Sputnik . Olga Szestowa
    Album "Wakacje w radzieckich sanatoriach"

    Już w latach 20. XX wieku sanatorium dla robotników i chłopów powstało na przykład w Pałacu w Liwadii na Krymie — byłej rezydencji rosyjskich carów. Od lat 30. uzdrowiska zaczynają być budowane w całym Związku Radzieckim, zwłaszcza na wybrzeżu czarnomorskim Kaukazu i Krymu. Szczególnie dużo sanatoriów powstało pod koniec lat 50 i na początku lat 60. Projektowanie budynków i ich wnętrz powierzano wiodącym architektom, którzy mieli możliwość realizacji swoich pomysłów autorskich.

    Album Wakacje w radzieckich sanatoriach
    © Sputnik . Olga Szestowa
    Album "Wakacje w radzieckich sanatoriach"

    Biorąc pod uwagę znaczenie socjalne obiektów uzdrowiskowych, zwracano również uwagę na jakość samej budowy, dzięki czemu wiele z nich funkcjonuje do tej pory. Sanatoria zarówno na terenie Rosji, jak i krajów postradzieckich dają wspaniałą możliwość prześledzenia rozmaitych stylów, które ponad pół wieku temu weszły do antologii architektury i wzornictwa.

    Znaczna część projektu „Wakacje w radzieckich sanatoriach" została poświęcona właśnie temu tematowi. Nie mniej interesujące są również fotografie, na których uwieczniono pracowników uzdrowisk lub kuracjuszy.

    Portrait
    © Zdjęcie : Michał Solarski
    Portrait

    Wśród fotografów, biorących udział w projekcie był także polski artysta, pracujący w Londynie w sferze fotografii reklamowej i dokumentalnej, pan Michał Solarski. W wywiadzie dla radia Sputnik podzielił się swoimi wrażeniami z pracy i swojego pierwszego wyjazdu na Krym.

      — Proszę opowiedzieć o tym projekcie. Kto jest jego autorem, pomysłodawcą?

    — Pomysł zrodził się w głowie brytyjskiej dziennikarki Maryam Omidi, która pojechała do Tadżykistanu, żeby odpocząć w jednym z tamtejszych sanatoriów (Khoja Obi Garm — red.). Była tym miejscem tak zachwycona, że po powrocie zdecydowała się zebrać fotografów i zrobić pewnego rodzaju kolaborację — fotograficzny album, który pokazywałby życie i procedury medyczne na terenie współczesnej Rosji oraz byłych republik radzieckich. Więc ja byłem jedną z tych szczęśliwych osób, które wzięto pod uwagę i po prostu poproszono mnie o to, żebym był częścią tego projektu.

     — Jak wyglądała praca nad projektem? Ile trwała?

    — Praca wyglądała tak, że dostaliśmy wolną rękę jeśli chodzi o fotografowanie. Fotografowaliśmy tak, jak chcieliśmy, nie dostaliśmy żadnych dyrektyw i wskazówek. Dużo czasu spędzało się na fotografowaniu tych medycznych procedur, ale i również takiego codziennego życia w sanatorium. Chciałem uchwycić warunki życia w tych miejscach, w tych instytucjach. Ja byłem na dwóch wyprawach: raz pojechałem do Azji Centralnej — Kirgistanu i Tadżykistanu, następnie na Krym, gdzie fotografowałem bodajże pięć, albo sześć różnych sanatoriów. Na Krymie jest tego bardzo dużo — co kawałek, to sanatorium.

    Most Krymski
    © Sputnik . Alexey Malgavko
    Krym jest przepiękny sam w sobie i sanatoria, które są rozsiane tu i ówdzie są wizytówką Rosji, Związku Radzieckiego. Sanatoria, które zobaczyłem na Krymie są najbardziej spektakularne ze wszystkich, które widziałem. Byłem chyba w najbardziej znanym sanatorium, które nazywa się Drużba, a także w sanatoriach Mischor i Foros. To był mój pierwszy przyjazd na Krym. Miałem wybór, co do miejsc, w których chcę fotografować i zdecydowałem się na Krym. Będąc dzieckiem pamiętam, jak moja ciocia, która przyjechała z Krymu z zachwytem opowiadała, jaki on jest piękny. Słuchaliśmy jej z otwartą buzią. To było miejsce, do którego naprawdę chciałem pojechać. W Polsce sanatoria przypominają właśnie te, które widziałem podczas wyprawy — taka sama powojenna architektura, wręcz taki brutalizm w architekturze. Ja pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego — który położony jest bardzo blisko Ustronia Zdroju i te sanatoria w tym miejscu są bardzo podobne do tego, co widziałem, pracując nad projektem.

    Kobieta z mopem
    © Zdjęcie : Michał Solarski
    Kobieta z mopem

    — Czym dla Pana jest fotografowanie?

    — Myślę, że pokazywaniem rzeczywistości bez słów. Być może zabrzmi banalnie, ale zdjęcie może powiedzieć więcej, niż tysiące słów. To mnie fascynuje w fotografii.

     — Jak Pan pracuje nad fotografią? Jak wygląda ten proces?

    — Nic nie jest do końca z góry zaplanowane. Ja po prostu mam jakiś temat, jadę do miejsca, które chcę fotografować i próbuję się wtopić w otoczenie, próbuję poczuć energię i klimat tego miejsca. Potrzebuję dużo czasu, żeby zrobić projekt fotograficzny, bo chcę, żeby moje zdjęcia nie były banalne.

     — Czy Pana prace były wcześniej wystawiane w Rosji?

    — Nie. To był pierwszy raz i cieszę się, że w tak znanym i prestiżowym miejscu. Jest to pierwsza wystawa, ale nie ostatnia.

     — Jakie ma Pan plany na przyszłość? Czy bierze Pan udział w jakichś ciekawych projektach, np. w Rosji?

    — Chcę kontynuować projekt o kulturze spędzania wolnego czasu jak gdyby za żelazną kurtyną. Zacząłem tego typu pracę w 2010 roku. Pojechałem nad Balaton i dwa lata z rzędu fotografowałem tam turystów. To było personalne doświadczenie. Później pojawił się projekt „Wakacje w radzieckich sanatoriach" i chcę jak gdyby kontynuować ten wątek, ten temat fotografii. Za dwa miesiące jadę do Abchazji, żeby fotografować ten region. To było bardzo znane, docelowe miejsce dla turystów ze Związku Radzieckiego.

    Zobacz również:

    Późne kładzenie się spać to ryzyko dla zdrowia psychicznego
    Chcesz być zdrowy? Idź do sauny
    Odkryto prostą tajemnicę zdrowego serca
    Tagi:
    sanatorium, wystawa, fotografie, Krym, Rosja, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz