02:08 20 Listopad 2019
Krym

Sanatoria Krymu w obiektywie polskiego fotografa

© Sputnik . Sergey Malgavko
Świat
Krótki link
Autor
3413
Subskrybuj nas na

W moskiewskim centrum wystawowym Maneż, tuż obok Kremla, trwa wystawa Fotobiennale-2018. Ten jeden z największych w Europie międzynarodowych festiwali fotograficznych odbywa się w rosyjskiej stolicy już od 1996 roku.

Tym razem ogromnym zainteresowaniem publiczności cieszy się niezwykły projekt pt. „Wakacje w radzieckich sanatoriach" (Holidays in soviet sanatoriums — red.). Na wystawie zaprezentowano prace z albumu fotograficznego, stworzonego przez zespół młodych, utalentowanyh artystów z różnych państw, między innymi z Polski.

Jałta
© Sputnik . Sergey Malgavko
Wyjazdy na wczasy były kiedyś przywilejem tylko dla wybranych. To władza radziecka po raz pierwszy otworzyła uzdrowiska dla wszystkich. Najbarwniejszym symbolem utopii komunistycznej i kwintesencją troski państwa o zdrowie ludzi stały się właśnie sanatoria. Każdy obywatel radziecki — robotnik, chłop, nauczyciel czy naukowiec, pracujący dla dobra ojczyzny w imię świetlanej przyszłości mógł otrzymać wyróżnienie — czyli skierowanie do sanatorium.Według organizatorów wystawy w ostatnim czasie na całym świecie ma miejsce wzrost zainteresowania architekturą radziecką. Projekt „Wakacje w radzieckich kurortach" jest tego świetnym przykładem.

Już w latach 20. XX wieku sanatorium dla robotników i chłopów powstało na przykład w Pałacu w Liwadii na Krymie — byłej rezydencji rosyjskich carów. Od lat 30. uzdrowiska zaczynają być budowane w całym Związku Radzieckim, zwłaszcza na wybrzeżu czarnomorskim Kaukazu i Krymu. Szczególnie dużo sanatoriów powstało pod koniec lat 50 i na początku lat 60. Projektowanie budynków i ich wnętrz powierzano wiodącym architektom, którzy mieli możliwość realizacji swoich pomysłów autorskich.

Biorąc pod uwagę znaczenie socjalne obiektów uzdrowiskowych, zwracano również uwagę na jakość samej budowy, dzięki czemu wiele z nich funkcjonuje do tej pory. Sanatoria zarówno na terenie Rosji, jak i krajów postradzieckich dają wspaniałą możliwość prześledzenia rozmaitych stylów, które ponad pół wieku temu weszły do antologii architektury i wzornictwa.

Znaczna część projektu „Wakacje w radzieckich sanatoriach" została poświęcona właśnie temu tematowi. Nie mniej interesujące są również fotografie, na których uwieczniono pracowników uzdrowisk lub kuracjuszy. Wśród fotografów, biorących udział w projekcie był także polski artysta, pracujący w Londynie w sferze fotografii reklamowej i dokumentalnej, pan Michał Solarski. W wywiadzie dla radia Sputnik podzielił się swoimi wrażeniami z pracy i swojego pierwszego wyjazdu na Krym.

— Proszę opowiedzieć o tym projekcie. Kto jest jego autorem, pomysłodawcą?

— Pomysł zrodził się w głowie brytyjskiej dziennikarki Maryam Omidi, która pojechała do Tadżykistanu, żeby odpocząć w jednym z tamtejszych sanatoriów (Khoja Obi Garm — red.). Była tym miejscem tak zachwycona, że po powrocie zdecydowała się zebrać fotografów i zrobić pewnego rodzaju kolaborację — fotograficzny album, który pokazywałby życie i procedury medyczne na terenie współczesnej Rosji oraz byłych republik radzieckich. Więc ja byłem jedną z tych szczęśliwych osób, które wzięto pod uwagę i po prostu poproszono mnie o to, żebym był częścią tego projektu.

— Jak wyglądała praca nad projektem? Ile trwała?

— Praca wyglądała tak, że dostaliśmy wolną rękę jeśli chodzi o fotografowanie. Fotografowaliśmy tak, jak chcieliśmy, nie dostaliśmy żadnych dyrektyw i wskazówek. Dużo czasu spędzało się na fotografowaniu tych medycznych procedur, ale i również takiego codziennego życia w sanatorium. Chciałem uchwycić warunki życia w tych miejscach, w tych instytucjach. Ja byłem na dwóch wyprawach: raz pojechałem do Azji Centralnej — Kirgistanu i Tadżykistanu, następnie na Krym, gdzie fotografowałem bodajże pięć, albo sześć różnych sanatoriów. Na Krymie jest tego bardzo dużo — co kawałek, to sanatorium.

Most Krymski
© Sputnik . Alexey Malgavko
Krym jest przepiękny sam w sobie i sanatoria, które są rozsiane tu i ówdzie są wizytówką Rosji, Związku Radzieckiego. Sanatoria, które zobaczyłem na Krymie są najbardziej spektakularne ze wszystkich, które widziałem. Byłem chyba w najbardziej znanym sanatorium, które nazywa się Drużba, a także w sanatoriach Mischor i Foros. To był mój pierwszy przyjazd na Krym. Miałem wybór, co do miejsc, w których chcę fotografować i zdecydowałem się na Krym. Będąc dzieckiem pamiętam, jak moja ciocia, która przyjechała z Krymu z zachwytem opowiadała, jaki on jest piękny. Słuchaliśmy jej z otwartą buzią. To było miejsce, do którego naprawdę chciałem pojechać. W Polsce sanatoria przypominają właśnie te, które widziałem podczas wyprawy — taka sama powojenna architektura, wręcz taki brutalizm w architekturze. Ja pochodzę ze Śląska Cieszyńskiego — który położony jest bardzo blisko Ustronia Zdroju i te sanatoria w tym miejscu są bardzo podobne do tego, co widziałem, pracując nad projektem.

— Czym dla Pana jest fotografowanie?
— Myślę, że pokazywaniem rzeczywistości bez słów. Być może zabrzmi banalnie, ale zdjęcie może powiedzieć więcej, niż tysiące słów. To mnie fascynuje w fotografii.

— Jak Pan pracuje nad fotografią? Jak wygląda ten proces?

— Nic nie jest do końca z góry zaplanowane. Ja po prostu mam jakiś temat, jadę do miejsca, które chcę fotografować i próbuję się wtopić w otoczenie, próbuję poczuć energię i klimat tego miejsca. Potrzebuję dużo czasu, żeby zrobić projekt fotograficzny, bo chcę, żeby moje zdjęcia nie były banalne.

— Czy Pana prace były wcześniej wystawiane w Rosji?

— Nie. To był pierwszy raz i cieszę się, że w tak znanym i prestiżowym miejscu. Jest to pierwsza wystawa, ale nie ostatnia.

— Jakie ma Pan plany na przyszłość? Czy bierze Pan udział w jakichś ciekawych projektach, np. w Rosji?

— Chcę kontynuować projekt o kulturze spędzania wolnego czasu jak gdyby za żelazną kurtyną. Zacząłem tego typu pracę w 2010 roku. Pojechałem nad Balaton i dwa lata z rzędu fotografowałem tam turystów. To było personalne doświadczenie. Później pojawił się projekt „Wakacje w radzieckich sanatoriach" i chcę jak gdyby kontynuować ten wątek, ten temat fotografii. Za dwa miesiące jadę do Abchazji, żeby fotografować ten region. To było bardzo znane, docelowe miejsce dla turystów ze Związku Radzieckiego.

  • Portrait
    Portrait
    © Zdjęcie : Michał Solarski
  • Kobieta z mopem
    Kobieta z mopem
    © Zdjęcie : Michał Solarski
  • Album Wakacje w radzieckich sanatoriach
    Album "Wakacje w radzieckich sanatoriach"
    © Sputnik . Olga Szestowa
  • Album Wakacje w radzieckich sanatoriach
    Album "Wakacje w radzieckich sanatoriach"
    © Sputnik . Olga Szestowa
  • Album Wakacje w radzieckich sanatoriach
    Album "Wakacje w radzieckich sanatoriach"
    © Sputnik . Olga Szestowa
1 / 5
© Zdjęcie : Michał Solarski
Portrait

Zobacz również:

Późne kładzenie się spać to ryzyko dla zdrowia psychicznego
Chcesz być zdrowy? Idź do sauny
Odkryto prostą tajemnicę zdrowego serca
Tagi:
sanatorium, wystawa, fotografie, Krym, Rosja, Moskwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz