03:50 22 Czerwiec 2018
Na żywo
    Akcjonariusze i partnerzy Gazpromu podczas inauguracji projektu budowy Gazociągu Południowego

    Bułgaria prosi Rosję o powrót do projektu Gazociągu Południowego

    © Sputnik . Ramil Sitdikov
    Świat
    Krótki link
    4701

    Rezygnacja Bułgarii z Gazociągu Południowego była grubym błędem - uważa rosyjski senator Aleksiej Puszkow. A sukcesy Turcji i RFN w tym zakresie dadzą Sofii dobrą lekcję.

    21 maja na spotkaniu z premierem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem w Moskwie prezydent Bułgarii Rumen Radew wyraził nadzieję na przywrócenie rozmów z Rosją w sprawie bezpośrednich dostaw przez Morze Czarne.

    Bezpieczeństwo dostaw energetycznych to bardzo ważna kwestia zarówno dla Bułgarii, jak i dla UE, dlatego mam nadzieję, że nasze władze rozważą raz jeszcze możliwość bezpośrednich dostaw gazu z Rosji przez Morze Czarne — powiedział Radew.

    Senator Aleksiej Puszkow skomentował tę kwestię w sposób następujący: „Rezygnacja Bułgarii z Gazociągu Południowego była grubym błędem. Od razu skorzystała na tym Turcja, a RFN buduje Gazociąg Północny-2. To lekcja dla Sofii".

    ​W 2014 roku Rosja ogłosiła zawieszenie prac nad Gazociągiem Południowym, który miał biec przez terytorium Bułgarii, Serbii i Węgier, na rzecz nowego gazociągu biegnącego dnem Morza Czarnego w stronę Turcji („Turecki Potok").

    Taka decyzja została podyktowana sprzeciwem Komisji Europejskiej, która zażądała, aby projekt został uzgodniony z unijnym ustawodawstwem antymonopolowym.

    Winna tej decyzji była też sama Bułgaria, która aprobowała projekt tylko w sferze deklaracji, a w rzeczywistości nie pozwalała na jego realizację.

    Zobacz również:

    Czy Serbia zostanie z niczym, jeśli zrezygnuje z UE?
    Bułgarski polityk: jakiś wariant „Gazociągu Południowego" zrealizujemy
    Turecki Potok na półmetku
    Tagi:
    Gazociąg Południowy, Rumen Radew, Dmitrij Miedwiediew, Rosja, Bułgaria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz