08:36 23 Czerwiec 2018
Na żywo
    Chińska stacja kosmiczna „Tiangong-1”

    Chiny zapraszają do wspólnego podboju Kosmosu

    © AP Photo / Wang Sijang/Xinhua
    Świat
    Krótki link
    3161

    Chiny wytyczają Jedwabny Szlak w Kosmosie.

    „Chiny pozycjonują się jako pionier współpracy międzynarodowej w eksploracji przestrzenii kosmicznej, chcą pokazać swoją dominującą pozycję w tej sferze" — w taki sposób członek Rosyjskiej Akademii Kosmonautyki im. Ciołkowskiego Aleksandr Żelezniakow skomentował w wywiadzie dla radia Sputnik inicjatywę Chin, przedstawioną przez stałego przedstawiciela Chińskiej Republiki Ludowej przy organizacjach międzynarodowych ONZ w Wiedniu Shi Zhongjuna.

    „Chińska stacja kosmiczna należy nie tylko do Chin, ale także do całego świata. Wszystkie kraje, niezależnie od ich wielkości i stopnia rozwoju mogą uczestniczyć we współpracy na równych zasadach" — powiedział.

    Chiny planują wystrzelić centralny moduł swojej stacji kosmicznej w 2019 roku, a sama stacja ma zacząć funkcjonować trzy lata później. Jak podkreślił Shi Zhongjun, „Chiny jako rozwijający się kraj są gotowe pomóc innych rozwijającym się państwom w udoskonalaniu sprzętu i budowie potencjału kosmicznego".

    Dotąd żadna potęga kosmiczna nie zapraszała do współpracy w Kosmosie wszystkich państw ONZ — podkreślił na antenie radia Sputnik ekspert Aleksandr Żelezniakow.

    „To pierwszy przypadek, kiedy wszystkie kraje ONZ zostały zaproszone do współpracy. Zarówno ze strony Związku Radzieckiego, a później Rosji, jak i ze strony USA padały pewne propozycje, ale miały jednak różne ograniczenia politycznego lub gospodarczego charakteru.

    A tak otwarcie, bez stawiania żadnych wstępnych warunków rzeczywiście ma to miejsce po raz pierwszy. Świadczy to przede wszystkim o poziomie rozwoju technologicznego Chin. Kraj ten nie tylko buduje swoją stację orbitalną, ale daje konkretne gwarancje co do jakości swojej techniki. Gdyby Chiny nie były pewne co do bezpieczeństwa eksploatacji czy bezpieczeństwa lotów załogowych, to zachęcanie innych państw, by wysyłały swoich kosmonautów byłoby nielogiczne. Oczywiście aspekt polityczny również odgrywa swoją rolę. Wszelkie formy współpracy międzynarodowej w takich sferach jak eksploracja przestrzeni kosmicznej są oczywiście mile widziane i budzą zainteresowanie ze strony innych państw. Nie ulega wątpliwości, że Chiny chcą pokazać swoją dominującą pozycję w tej dziedzinie" — podkreślił ekspert.

    W ostatnim czasie coraz więcej państw przejawia zainteresowanie lotami kosmicznymi. Całkiem niedawno w Kazachstanie odbyło sie trójstronne spotkanie przedstawicieli Rosji, Kazachstanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, na którym rozmawiano o wspólnych lotach w kosmos oraz szkoleniu arabskich kosmonautów. W pierwszej kolejności chińską inicjatywą mogą być zainteresowane właśnie kraje arabskie. Pewne zainteresowanie widać także w Azji Południowo-Wschodniej i w ogóle w Regionie Azji i Pacyfiku, który się teraz aktywnie rozwija — chodzi m.in. o Wietnam, Malezję, Filipiny, Singapur, czy Koreę Południową. Wszystkie te państwa w tym czy innym stopniu mogą być zaciekawione tą chińską ofertą.

    „To inicjatywa polityczna, która została właściwie zaplanowana i umiejętnie ogłoszona. To nowy krok Chin na drodze ku pozycji potęgi kosmicznej" — powiedział w wywiadzie dla Sputnika ekspert Instytutu Techniki Kosmicznej Iwan Moisiejew.

    „Zaproszenie do współpracy — to nie obietnice bez pokrycia, nie jakieś mrzonki. Stacja jest naprawdę budowana, Chiny rzeczywiście odnoszą sukcesy w eksploracji przestrzeni kosmicznej. I zaproszenie do współpracy stawia Pekin w bardzo korzystnym świetle" — uważa ekspert.

    Chiny na przestrzeni ostatnich lat odnoszą duże sukcesy w podboju kosmosu, rozwijając między innymi aspekt handlowy. Pod wieloma względami wyprzedziły już Rosję. Tak więc jest to konkurent. Nowa stacja to rzeczywiście bardzo ciekawy projekt, a swobodny dostęp to wspaniała propozycja. Będzie on oczywiście względny, ponieważ trzeba będzie dogadywać się (z Pekinem — red.) w każdym konkretnym przypadku. Jednak jako deklaracja wygląda to naprawdę bardzo atrakcyjnie.

    Obecnie 80 państw posiada swoje własne satelity, a jeszcze 10 może je wystrzelić. Chińską propozycją mogą być zainteresowane przede wszystkim te kraje, które nie są zbytnio zaangażowane w działalność kosmiczną — uważa ekspert. Jest to powód dla niedużych państw, które chcą zająć się podbojem kosmosu, by zastanowiły się, co mogą zaoferować chińskiej stacji. Wszystko to nabierze realnych kształtów w czasie podpisywania konkretnych umów, kiedy zostaną wyraźnie określone możliwości i potencjał stacji. Jak na razie Chinom ciężko jest rozwijać współpracę międzynarodową ze względu na swoją hermetyczność — podkreślił Moisiejew. Nowa inicjatywa to krok, który pomoże im otworzyć się na innych.

    Kraje, które są nią zainteresowane mogą czerpać praktyczne korzyści w trzech sferach — to łączność, obserwacja Ziemi z kosmosu oraz nawigacja. Chiny współpracują z Ameryką Południową i Afryką w stosowanych kierunkach kosmonautyki, aktywnie współdziałają m.in. z Brazylią. Jeśli więc Chinom zależy na kooperacji przy stacji orbitalnej, to pomoże im to zacieśniać współpracę również w kosmonautyce stosowanej, która ma na celu rozwój gospodarki.

    Ekspert Instytutu Badań nad Ziemią i Przestrzenią Kosmiczną Uniwersytetu Pekińskiego Jiao Weixin w wywiadzie dla Sputnika podkreślił, że po 2024 roku chińska stacja orbitalna może stać się jedynym miejscem do realizacji współpracy międzynarodowej w kosmosie:

    Radioteleskopy
    © Fotolia / Sdecoret
    „Otwartość to niezmienne stanowisko Chin. W programach ostatnich startów kosmicznych wykorzystano m.in. potencjał naukowy i technologiczny Holandii, Niemiec, Szwecji i ZEA, które liczą na to, że będą czerpać korzyści handlowe na współpracy z Chinami. Na przyszłej stacji orbitalnej można będzie prowadzić wiele eksperymentów naukowych. Chiny wielokrotnie potwierdzały, że są otwarte na współpracę i zapraszają przedstawicieli innych państw i regionów do uczestnictwa w jej budowie. Natomiast teraz chińska inicjatywa to już całkiem konkretne zaproszenie do kooperacji, a nie gołosłowna propaganda. Pokazuje ona, że Chiny są otwarte w dążeniu do stworzenia i eksploatacji stacji orbitalnej i w pełnej mierze realizują koncepcję Xi Jinpinga odnośnie budowania «wspólnoty ludzkich losów»".

    W 2024 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zostanie wycofana z eksploatacji — podkreślił chiński ekspert. Do tego czasu w przestrzeni kosmicznej będzie funkcjonować tylko chińska stacja orbitalna. Właśnie dlatego Pekin dokłada wszelkich starań, by w imię interesów i dla dobra ludzkości mogły z niej korzystać także inne państwa.

    Zobacz również:

    Orbitalny śmietnik: jak skuteczniej sprzątać kosmiczny złom
    Nowy "łowca kosmitów" przysłał pierwsze zdjęcie
    Spacer kosmiczny astronautów NASA
    Tagi:
    kosmos, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (MSK), Chiny
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz