18:12 23 Czerwiec 2018
Na żywo
    Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg

    Ekspansja NATO na Zachód

    © REUTERS / Francois Lenoir
    Świat
    Krótki link
    4425

    Kolumbia stała się pierwszym krajem Ameryki Łacińskiej - „globalnym partnerem” Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO).

    Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem w Brukseli, aby sformalizować status Kolumbii jako nowego „globalnego partnera” Sojuszu Północnoatlantyckiego.

    „Staniemy się jedynym krajem w Ameryce Łacińskiej z takimi przywilejami” napisał i dodał, że to poprawi „wizerunek Kolumbii” i pozwolić krajowi „znacznie bardziej uczestniczyć na arenie międzynarodowej” — napisał prezydent Kolumbii w Twitterze.

    Aby uspokoić niepokój w społeczeństwie, Santos oświadczył, że pomimo obecności swojego kraju w Sojuszu, Kolumbia nie będzie uczestniczyć w operacjach wojskowych. Jednak politolog Atilio Borón nie jest w pełni przekonany co do prawdziwości tych słów.

    „Według mnie jest to  straszna wiadomość zarówno dla Kolumbijczyków, jak i dla mieszkańców całego regionu” — powiedział Borón — Przystąpienie Kolumbii do organizacji pokazuje, że dyplomacja i pertraktacje polityczne zostały odłożone na bok, a teraz zaczęli mówić w języku broni”.

    „Istnieje ryzyko dla kolumbijskich żołnierzy, jeśli będą uczestniczyć w działaniach wojennych, które NATO już prowadzi nie tylko w swojej głównej strefie wpływów, Europie, ale także na całym świecie. Ta decyzja nie wróży niczego dobrego” — powiedział ekspert.

    Według politologa istnieją „uzasadnione podstawy”, by sądzić, że pod wpływem Sojuszu Kolumbia może stać się punktem strategicznym dla „interwencji zbrojnej” w Wenezueli.

    „To byłaby wielka katastrofa. Granica Wenezueli z Kolumbią ma długość ponad 2000 km, a to daje poważne powody do niepokoju” — oświadczył.

    Javier Colomo Ugarte, doktor nauk geograficznych i historycznych z Hiszpanii, również nie ma wątpliwości, że inicjatywa Kolumbii „jest przede wszystkim wymierzona przeciwko Wenezueli”.

    „Dzieje się tak w celu wykorzystania Kolumbii jako ostrza oszczepu przy agresji, ponieważ NATO w rzeczywistości jest blokiem agresywnym, a nie obronnym, jest przemyślany do zaatakowania na wiele sposobów” — uważa ekspert.

    „Kolumbijski rząd „w swoim pragnieniu pokazania lojalności wobec Stanów Zjednoczonych przekroczył granicę, której do tej pory nie przekroczył żaden inny kolumbijski rząd” — uważa wenezuelski analityk Sergio Rodríguez Gelfenstein.

    Jego zdaniem środek ten „narusza szereg międzynarodowych traktatów”, takich jak na przykład Traktat o zakazie broni jądrowej w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach (Traktat z Tlatelolco), który wszedł w życie w 1968 roku, ponieważ przystąpienie do NATO, „którego niektórzy członkowie posiadają broń jądrową, a ona może być przetransportowana do Kolumbii”.

    „Przystąpienie Kolumbii do NATO to poważny precedens, który narusza jednocześnie kilka regionalnych rezolucji” — powiedział z kolei Sputnikowi sekretarz ds. międzynarodowych Komunistycznej Partii Brazylii José Reinaldo Carvalho. Oprócz Traktatu z Tlatelolco wspomniał o Deklaracji Wspólnoty Krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów z 2014 roku, która ogłasza terytorium całej Wspólnoty „strefą pokoju i współpracy”.

    „Na początku XXI wieku Ameryka Łacińska z inicjatywy Brazylii stała się ważnym biegunem światowej geopolityki i oczywiście Waszyngtonowi i Brukseli się to nie podoba. Przystąpienie Kolumbii do NATO to środek podjęty na naszym kontynencie, aby skończyć z roszczeniami suwerenności i integracji naszych narodów” — podsumował brazylijski ekspert.

    Dla peruwiańskiego ekonomisty Óscara Ugarteche „przystąpienie Kolumbii do NATO to sukces polityki zagranicznej USA”, ponieważ krajowi „udało się umieścić państwo Ameryki Południowej w Północnym Atlantyku, z którym nie ma związku” i bronić sojuszu z Europą.

    „Jest to sygnał, że Stany Zjednoczone wraz z Europejczykami mogą zacząć interweniować w sytuację na półkuli, tak jak to robią na Bliskim Wschodzie, aby nie występować pojedynczo. Myślę, że USA wiedzą, że nie mogą pracować w Ameryce Łacińskiej, polegając na pomocy innych krajów regionu, ponieważ nikt nie będzie im pomagał w ich militarnych przygodach na tej półkuli” — uważa ekspert.

    Ugarteche jest zaniepokojony, ponieważ „w Kolumbii jest dużo broni, rekordowa przestępczość” w regionie, dlatego sojusz z NATO to „absurd”. Celem bloku wojskowego może być Nikaragua lub Wenezuela, a sposób interwencji może być podobny do tego praktykowanego podczas „arabskiej wiosny”.

    Zobacz również:

    Ukraina i Gruzja w NATO? Polska za
    „Bazy w USA w Polsce to ekspansyjne działania NATO, które nie pozostaną bez odpowiedzi"
    Węgry wezwały NATO do ponownego rozważenia wsparcia Ukrainy
    Pierwsza pilotka myśliwca MiG-29 z Polski promuje NATO
    Tagi:
    NATO, Kolumbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz