16:20 14 Grudzień 2018
Na żywo
    Saudyjski system rakietowy MIM-104 Patriot

    Amerykańskie „Patrioty" nie obroniły Rijadu przed rakietą rebaliantów Huti

    CC BY-SA 4.0 / Qrmoo3
    Świat
    Krótki link
    13822

    Rakieta zmontowana w Jemenie dosięgnęła głównego lotniska w Arabii Saudyjskiej, a amerykański „Patriot" ani drgnął - pisze amerykański portal Military News.

    Członkowie ruchu „Ansar Allach", szerzej znani jako bojownicy Huti, wystrzelili w kierunku lotniska międzynarodowego w Rijadzie kilka rakiet, które pomimo obecności nowoczesnych systemów przeciwlotniczych „Patriot" prawie dosięgnęły celu — pisze Military News.

    Na zdjęciach satelitarnych widać, jak rakiety bez przeszkód pokonują granicę powietrzną Arabii Saudyjskiej i eksplodują w odległości 12 mili od lotniska. Władze królestwa usiłowały z początku wmówić, że rakiety zostały zestrzelone, ale świadkowie opublikowali w sieci społecznościowej zdjęcie i wideo, które dowiodły rzeczy przeciwnej.

    Tymczasem Saudyjczycy chcieli wykorzystywać „Patrioty" do dalece bardziej zmasowanych ataków rakietowych ze strony Iranu — pisze portal. Analityk Jeffrey Lewis opowiedział, że system nie dokonał nawet elementarnego przechwycenia najprostszego celu.

    „Rząd albo kłamie na temat skuteczności systemu Patriot, albo pierwsze osoby w państwie są dezinformowane. I to powód do poważnego niepokoju".

    Przeciwlotniczy zestaw artyleryjsko-rakietowy „Pancyr-S1 na wystawie nowoczesnego sprzętu i broni Floty Bałtyckiej w Kaliningradzie
    © Sputnik . Igor Zarembo
    Lotnisko nie doznało uszczerbku nie dlatego, że Patriot pokazał co potrafi, lecz dlatego że jemeńska rakieta okazała się jeszcze nie dość rozwinięta. Jeśli Jemen miałby dostęp do nowoczesnych technologii rakietowych lub większego arsenału, mógłby pozwolić sobie na lepiej przygotowanych operatorów, a to z kolei mogłoby zakończyć się katastrofą. Można wyciągnąć wniosek, że przeciwko skomplikowanym i nowoczesnym rosyjskim „Iskanderom", północnokoreańskim „Musudanom" lub ich irańskim analogom „Chorramszachr" amerykański „Patriot" okaże się praktycznie bezskuteczny.

    Liczono na to, że amerykańska tarcza antyrakietowa będzie pewniejsza po wojnie w Zatoce Perskiej, ale ostatnie wydarzenia pokazują, że rzecz ma się zgoła inaczej.

    W lutym 2018 roku Izrael usiłował z pomocą Patriota zestrzelić irańskiego drona. Choć islamska republika nie przoduje w konstrukcji bezzałogowych statków powietrznych, dla „Patriota" nawet ten cel okazał się dość trudny. Podobne sytuacje miały już miejsce w 2016 roku. Wtedy tylko drona uruchomił „Hezbollah".

    Na zakończenie autor materiału mówi o tym, że USA wpajają swoim partnerom „fałszywe poczucie bezpieczeństwa". Aby w przyszłości utrzymywać dobre relacje z „klientami" Stany Zjednoczone będą musiały dokonać rewizji swojej strategii, w przeciwnym razie ich sojusznicy zwyczajnie przestaną im ufać.

    Zobacz również:

    NI: Jak Polska będzie bronić się przed rosyjskimi rakietami i samolotami
    Tel Awiw oskarżył Syrię o użycie obrony powietrznej przeciwko izraelskim samolotom
    Piechota morska USA przyznała, że jest bezbronna przed Rosją
    Tagi:
    tarcza antyrakietowa, Huti, Jemen, Arabia Saudyjska, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz